Bebe Club Szczecin – najlepszy sklep w Polsce na Fotelikiadzie 2016

40

Trofeum Mistrzów Polski 2016 wśród sprzedawców i sklepów

W konkursie drużynowym zwyciężył sklep ze Szczecina – Bebe Club. O tę nagrodę walczyła Marta Istelska oraz Paweł Orepuk.
Izabela Koczyk: Gratuluję wygranej dla Waszego sklepu Bebe Club w Szczecinie! Czy po ogłoszeniu wyników byliście choć trochę zaskoczeni?
Marta Istelska: Dziękujemy! To, że staniemy na podium było dla nas oczywiste, jesteśmy pewni naszej wiedzy i doświadczenia. Nigdy nie osiadamy na laurach, dlatego ciągle się uczymy :) Myśleliśmy nawet, że podzielimy się pierwszym miejscem – było tak blisko…
I.K.: Szefowa zadowolona z wyników? 😉
Paweł Orepuk: Pokażcie nam szefa, który nie byłby zadowolony z zatrudniania mistrzów w swoim fachu :)
I.K.: Prawda. To jest bardzo cenne. Jeden z naszych egzaminatorów twierdzi, że widział u Was znaczny postęp w wiedzy od zeszłego roku. Co zrobiliście, że tak dużo wiecie? Czy włożyliście w to dużo pracy?
Marta Istelska: Nad poszerzeniem naszej wiedzy pracujemy każdego dnia. Jedną z ważniejszych motywacji do jej osiągania jest świadomość wpływu na bezpieczeństwo dzieciaków.  Rozmawiamy między sobą o fotelikach, o przepisach, o nowościach na rynku. Interesujemy się tym, to w końcu nasza pasja – a to jest bardzo ważne w osiągnięciu sukcesu. Śledzimy innowacje, jesteśmy po prostu zaangażowani na maksa! A kiedy nam się nudzi (patrz – mamy luźniejszy dzień) mówimy „chodź coś pomontujemy”.
I.K.: A czy w codziennej pracy też tworzycie zgraną drużynę? Pomagacie sobie nawzajem opanowywać nowe modele fotelików? Czy każdy sam sobie świetnie radzi? 😉
Paweł Orepuk: Radzimy sobie świetnie w pojedynkę. Ufamy sobie nawzajem i wiemy, ze każde z nas posiada na tyle obszerną wiedzę, iż może spokojnie wyjść do klienta sprzedać mu najodpowiedniejszy produkt dostosowany do jego potrzeb – cały czas mając na względzie bezpieczeństwo dziecka. Nie sprzedamy produktu, który tego nie spełni i odwiedziemy każdego uparciucha od pomysłu zrobienia czegoś wbrew zasadom fizyki.   Zdarzają się trudne sprawy, jak wszędzie – wtedy konsultujemy między sobą jak rozwiązać problem. Moglibyśmy konsultować z kimś jeszcze, ale teraz trudno będzie skoro dwa pierwsze miejsca są nasze 😉
I.K.: Czy w Waszym sklepie trzeba namawiać rodziców do tego, żeby wyszli razem z Wami przymierzyć fotelik do auta? Czy są już do tego przyzwyczajeni?
Marta Istelska: Nie trzeba namawiać, po prostu rodzicom mówimy, że tak trzeba, a oni się zgadzają. Przyjeżdżając do nas wiedzą doskonale – słyszeli na mieście :) – że nie sprzedajemy fotelików na prawo i lewo bez konsultacji z autem klienta 😉 Zdarza się, że młodzi, niepewni rodzice, przychodzą po fotelik i nie znając nas mówią „podobno fotelik się mierzy, czy u was można?”. Zdarzają się i tacy co myślą, że sami muszą go sobie zmierzyć, i są mile zaskoczeni, kiedy oferujemy pełen pakiet sprzedaży wraz z montażem i opieką posprzedażową.
I.K.: Jakieś rady dla innych sprzedawców, w jakich sposób najlepiej podnosić poziom swojej wiedzy?
Paweł Orepuk: Przede wszystkim trzeba lubić to co się robi, niemalże być pasjonatą.  Wtedy nie ma problemu z przyswojeniem wiedzy.
I.K.: Życzę zatem dalszej pasji do fotelików i widzimy się za rok w Kielcach! A Paweł Kurpiewski już wkrótce przyjedzie „wręczyć Wam swój dzień”, w ramach obiecanej nagrody.

Paweł Orepuk – Najlepszy Sprzedawca w Fotelikiadzie 2016

18

Tegoroczny Mistrz Polski na stoisku fotelik.info

Paweł Orepuk jest sprzedawcą fotelików w szczecińskim sklepie Bebe Club. Jak można wyczytać w wywiadzie – niezwykłym sprzedawcą!
Izabela Koczyk: Serdecznie gratuluję wygranej! Jak to jest zostać Mistrzem Polski w znajomości i montowaniu fotelików?
Paweł Orepuk: Jak to mówią „do trzech razy sztuka” :) Trzecie podejście musiało zakończyć się sukcesem. Jak to jest zostać mistrzem? Cieszę się, że moje starania i doświadczenie zostały docenione w naszej branży. Moi synowie mówią do mnie „Mistrzu” :)
I.K.: Oj to chyba jest największa nagroda. Czy długo musiał Pan pracować na ten tytuł?
P.O.: W branży pracuję ponad cztery lata, od początku zajmuję się głównie odpowiednim doborem fotelika do dziecka i samochodu. Nie jest to długi okres, ale bardzo intensywny.
I.K.:  A skąd czerpie Pan wiedzę na temat bezpieczeństwa w samochodach?
P.O.: Uczę się każdego dnia poprzez praktykę montażu fotelików w różnych samochodach, oprócz tego swoją wiedzę poszerzam poprzez poszukiwanie nowinek związanych z fotelikami w internecie, czasopismach branżowych itp. Większość wiedzy zdobyłem poprzez szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach” w siedzibie Fotelik.info. Po takim szkoleniu sprzedawcy dopiero wiedzą, na co zwracać uwagę przy doborze fotelika.
I.K.: Czy mógłby Pan dać jakieś wskazówki innym uczestnikom konkursu na przyszły rok – w jaki sposób powinni się przygotować, żeby móc powalczyć z Panem o tytuł mistrza? :)
P.O.: Na pierwszym miejscu postawiłbym na w/w szkolenie. Istotne jest też bieżące śledzenie zmian w przepisach dotyczących przewożenia dzieci w samochodach oraz codzienna praktyka i profesjonalizm w montażu fotelików różnych marek.
I.K.: Czy rodzice, których na co dzień obsługuje Pan w sklepie, dostrzegają Pana wiedzę? Chcą się uczyć obsługi fotelików i poprawnego ich montażu?
P.O.: Część rodziców przyjeżdża z typami fotelików, które chcą zobaczyć i kupić. Polecone przez znajomych lub na forach internetowych. Gdy okazuje się, że są kompletnie niekompatybilne z pojazdem (lub że kierunek ruchu ma znaczenie 😉 , decydują się na inny z uwagi na informacje, które ode mnie uzyskali. Czasami twierdzą, że w żadnym innym sklepie nie uzyskali „takiej” informacji. Chcą czy nie chcą, pokazuję im, jak poprawnie zamontować ten fotelik w samochodzie oraz jak poprawnie zapiąć w nim dziecko. Co więcej, proponuję rodzicom pomoc posprzedażną. Każdy Klient, który kupił u mnie fotelik, może w każdej chwili zadzwonić lub podjechać autem, gdy będzie miał pytania lub problem z montażem.
Niektórzy Klienci przyjeżdżają też po kolejny fotelik za wcześnie. Wtedy uświadamiam ich, w jaki sposób dowozić dziecko w użytkowanym foteliku jak najdłużej się da i zapraszam za kilka miesięcy :) Dziękują i wracają za kilka miesięcy.
Coraz większa część społeczeństwa jest świadoma, że fotelik musi być dobrany do samochodu i zdarza się coraz częściej, że przyjeżdżają do nas Klienci z całego województwa, a nawet ościennych, żeby dobrać odpowiedni model.
I.K.: Co najczęściej dziwi rodziców podczas doboru fotelika? Na jakie szczegóły oni nigdy nie zwróciliby uwagi?
P.O.: Ale jak to? Fotelik z isofixem może nie pasować do mojego samochodu, który ma isofix?
Pierwsze słyszę, że trzeba wyciągnąć zagłówek… Dlaczego?
Schowek w podłodze? To ja go mam? Co to ma za znaczenie?
Największy problem jednak jest w wyborze fotelika 0-13kg. Część rodziców kupuje wózki 3w1 z fotelikiem pasującym do wózka. Bez sprawdzenia w aucie. Bez niezależnych testów zderzeniowych. Często pytają też o foteliki z najwyższymi ocenami w testach, nie mając pojęcia, że mogą one nie pasować kompletnie do pojazdu, którym się poruszają. Głównie ze względu na kąt i stabilność montażu.
I.K.: A jak rodzice reagują na to, gdy wychodzi Pan z nimi do samochodu mierzyć fotelik? Dziwią się?
P.O.: Podczas prezentacji różnych modeli fotelików z danej kategorii wagowej zawsze pokazuję te najbardziej odpowiadające potrzebom dziecka oraz preferencjom rodziców. Czasem podczas rozmowy preferencje się zmieniają. Gdy już określimy, jakie nas interesują, wybieramy 3-4 modele i wtedy informuję, że wybrać należy ten, który będzie najodpowiedniejszy dla danej marki samochodu i anatomii dziecka.
Żeby to sprawdzić, trzeba iść do auta. Sami mamy sprawdzić, czy pójdzie Pan z nami? Oczywiście sprawdzimy razem.
99% Klientów się zgadza i sprawdzamy. Każdy rodzic ma swoje wyobrażenie i potrzeby odnośnie przewożenia dziecka. Z dwóch pasujących, sami wybierają, który będzie dla nich bardziej odpowiedni.
Zdziwienie na twarzy rodziców, z powodu mojej propozycji przymiarki jest dość rzadkim zjawiskiem już od dłuższego czasu.
Czasami odbiorę telefon, z zapytaniem „Czy posiadają Państwo takie i takie foteliki?” „A czy można byłoby je przymierzyć do samochodu?” Odpowiedź zawsze jest taka sama: „Nie można, trzeba!” 😉
I.K.: Czy za rok będzie Pan bronił swojego tytułu?
P.O.: Będę bronił tytułu, ale nie jest on dla mnie tak ważny, jak bezpieczne przewożenie dzieci. Najlepiej jak najdłużej tyłem do kierunku jazdy 😉
I.K.: Dokładnie tak. Dziękuję za bardzo ciekawą rozmowę.
405

Statuetka i dyplom za zwycięstwo dla Pawła Orepuka

Jakub Gęga mistrzem Polski wśród przedstawicieli handlowych!

396

Jakub Gęga przy odbiorze nagrody za swoje zwycięstwo

Izabela Koczyk: Rozmawiam dziś z Mistrzem Polski w montowaniu fotelików wśród przedstawicieli handlowych. Gratulacje! Jeszcze rok temu  Jak to jest tak gwałtownie przejść do innej kategorii startowej? Czy ten start różnił się czymś od tych z poprzednich lat?

Jakub Gęga: Zmiana kategorii startowej może nie była jakąś ogromną zmianą, jednak tegoroczna Fotelikiada była nieco odmienna od edycji z lat poprzednich ze względu na zmiany w niektórych konkurencjach.

I.K.: Czy łatwo było wygrać?

J.G.: Mając tak silną konkurencję, ciężko jest mówić o łatwej wygranej. Nie ukrywam jednak, że miałem pewną przewagę nad rywalami, bo jeszcze niedawno miałem możliwość namacalnego kontaktu z praktycznie wszystkimi fotelikami, jakie pojawiły się na Fotelikiadzie. Sama wiedza teoretyczna, nie poparta praktyką raczej nie przyniesie pożądanych efektów.

I.K.: Co by Pan poradził innym, którzy też chcieliby osiągnąć takie wynik jak Pan? Co powinni robić, żeby tak dobrze radzić sobie z fotelikami?

J.G.: Przede wszystkim trzeba być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami ze świata fotelików, zarówno tymi dotyczącymi samych fotelików, jak i regulacji prawnych związanych z bezpieczeństwem dzieci w samochodzie. Jak już wcześniej wspomniałem, uważam, że fizyczne przymiarki fotelików w samochodach są bezcenne. Sam zaczynam odczuwać braki wiedzy przez brak możliwości codziennych montaży w samochodzie.

I.K.: Czyli trening czyni mistrza. Czy wiedza zdobyta przez pana jako sprzedawcę, przydaje się obecnie w Pana pracy?

J.G.: Może nie na co dzień, jednak w trakcie spotkań z obecnymi klientami mam możliwość podzielenia się z nimi pewnymi informacjami, jak i własnym doświadczeniem zdobytym jako sprzedawca.

I.K.: Czy na tegorocznej Fotelikiadzie zdarzyło się coś, czegoś Pan się nie spodziewał?

J.G.: Na Fotelikiadzie nie można się niczego spodziewać. Pomysłowość osób przygotowujących błędy jest powalająca. :) Jednak uważam, że „połowiczny” Ultimax był hitem.

I.K.: Dziękujemy za obecność i serdecznie gratulujemy wygranej!

 

32

Jakub Gęga jako Mistrz wśród przedstawicieli handlowych

Megaurwis z Wrocławia na drugim miejscu w Fotelikiadzie 2016

2016-03-10_13.04.41

Artur i Marcin ze sklepu Megaurwis z Wrocławia- to oni wywalczyli drugie miejsce dla tego sklepu

Izabela Koczyk: Serdeczne gratulacje z okazji zajęcia podium Fotelikiady 2016! Jesteście ustatysfakcjonowani?
Artur Jakubowski : Dziękujemy, jesteśmy przede wszystkim zaskoczeni. Przystąpiliśmy do zmagań z marszu i nie spodziewaliśmy się, że możemy znaleźć się wśród tych najlepszych, nie mniej jednak jesteśmy bardzo dumni z takiego osiągnięcia.

Marcin Madeja: Dla mnie osobiście to ogromny sukces, tym bardziej że to mój debiut w Fotelikiadzie. Takie wyróżnienie nadaje przede wszystkim sens naszej pracy i motywuje do dalszego rozwoju.

I.K.: Jak długo pracujecie z fotelikami?

Artur: Mam do czynienia z hardware’m od trzech lat.

Marcin: Ja o połowę krócej.

Artur: Ale kolega szybko się uczy. :)

I.K.: Dało się zauważyć. A jak jest z zainteresowaniem fotelikami-od razu złapaliście bakcyla, czy trzeba było się troche przymusić, żeby w to wejść?

Artur: To nie jest coś z czym człowiek się rodzi i ma to w genach­ – wiadomo. Do branży trafiłem spontanicznie, ale tak mnie temat pochłonął, że zacząłem zgłębiać swoją wiedzę. O wózkach można tworzyć bajki, ale przy fotelikach liczy się rzeczowa wiedza i konkrety.

Marcin: Na początku przeraziły mnie te wszystkie liczby, gwiazdki, punkty, instrukcje obsługi i ilość fotelików jakimi dysponuje nasz sklep, jednak po raz kolejny sprawdziła się zasada, że najwięcej można się nauczyć w praktyce ­poprzez montaż fotelików w autach naszych klientów.

I.K.: A jak wygląda Wasza praca z dzieciakami-często trafiają się takie, które nie lubią jeździć w fotelikach, a Wy ich musicie przekonywać?

Artur: Wszystkie teorie są na nic, gdy nie ma się odpowiedniego podejścia do dzieci. To one, choć nie mają zbyt dużej świadomości są głównymi zainteresowanymi przy zakupie. Zazwyczaj zajmujemy je jakąś zabawką, odciągamy uwagę lub zwyczajnie się do nich szczerzymy (tylko czasem przez to płaczą) :­D

Marcin: Na szczęście większość dzieci podchodzi do tematu wyboru fotelika z nieodpartą ciekawością, są w nowym miejscu, widzą mnóstwo kolorowych rzeczy i automatycznie czują się jak w swoim pokoju. Mam na myśli, że nagle produkty w sklepie zmieniają swoje miejsce. Swoją drogą każdy ciężki przypadek staramy się skutecznie rozpracowywać.

I.K.: Silna drużyna z MEGAurwisa w przyszłym roku powiększy dodatkowo swoje siły? Wystawicie więcej „swoich” osób? Może zajmiecie całe podium? 😉

Artur: Na pewno usilnie będziemy namawiać żeńskie grono do udzialu w Fotelikiadzie i kto wie, może stworzymy trzy dream team’y: Wrocław, Świdnica, Katowice? Podium nie jest najważniejsze, liczy się możliwość sprawdzenia swoich sił dzięki Fotelikiadzie, a przy okazji kolejne nowe doświadczenie dla nas sprzedawców.

I.K.: A czy w tym roku w zadaniach zaskoczyło Was coś szczególnie?
Marcin: Dla mnie wszystko było nowe. Inaczej wygląda konkurs z opowieści, a inaczej stając „twarzą w twarz” z fotelikami, ale jak widać nie poszło nam źle.

Artur: Ja z kolei uświadomiłem sobie jak wiele błędów mogą popełnić rodzice przy montażu fotelika bez fachowej wiedzy i obycia.

I.K. Jakieś słowo na koniec?

Chcemy podziękować całemu zespołowi fotelik.info za sympatyczną atmosferę i miłe przyjęcie w punkcie rejestracji oraz podczas zadań. Dziękujemy także za wszelkie dobre słowo i gratulacje, które do nas napływają, przede wszystkim od naszych zadowolonych klientów i zapraszamy do nas w odwiedziny. Do zobaczenia na Fotelikiadzie 2017!

I.K.: Cieszę się, że w rejestracji też było Wam miło 😉 Do zobaczenia za rok!

29

Nagrodę odebrał kolega zwycięzców z tego samego sklepu

Krzysztof Harlak Wicemistrzem Polski w Fotelikiadzie 2016

404

Krzysztof Harlak z firmy Logis z dyplomem za II miejsce dla najlepszego przedstawiciela handlowego w Polsce

Krzysztof Harlak, przedstawiciel handlowy firmy Logis jest ubiegłorocznym mistrzem w swojej kategorii, natomiast w tym roku uplasował się na drugą pozycję w konkursie Fotelikiada 2016.

Izabela Koczyk: Panie Krzysztofie, jakie to uczucie, gdy trzeba oddać tytuł Mistrza Polski komuś innemu?

Krzysztof Harlak: Nikt nie lubi przegrywać ale najważniejsze, że udało się utrzymać miejsce na pudle :) Dlatego biorę się ostro do pracy i mogę zapewnić, że w przyszłym roku tanio skóry nie sprzedam!

I.K.: Oj to bardzo odważna zapowiedź! Nie mogę się więc doczekać przyszłorocznych zmagań. A czy przez ten rok, który minął, zauważył Pan potrzebę dokształcania się w dziedzinie fotelików? Może pojawiło się coś nowego?

K.H.: Myślę że przez cały rok trzeba się dokształcać i uzyskaną do tej pory wiedzę powtarzać. Na rynku oczywiście pojawiło się wiele nowych modeli, więc aby być na topie trzeba wszystkie nowe fotele poznać od każdej strony.

I.K.: Czy w tegorocznych zadaniach konkursowych było coś, co szczególnie Pana zaskoczyło?

K.H.: Tak. Pewne tematy mnie zaskoczyły ale które to zachowam dla siebie. 😉 Wiem w jakich obszarach muszę się jeszcze poprawić aby odzyskać tytuł w przyszłym roku.

I.K.: To dość ciekawe zjawisko, że przedstawiciel handlowy tak dobrze zna foteliki różnych producentów. Czy pomaga to Panu w czymś?

K.H.: Zanim zostałem przedstawicielem handlowym wiele lat spędziłem jako sprzedawca na sklepie, więc temat fotelików konkurencji nie jest mi obcy. Ale odkąd jestem przedstawicielem jest znacznie trudniej śledzić nowości ze względu na charakter pracy i ciągły brak czasu. Na pewno w poszerzaniu wiedzy pomagają  różnego rodzaju targi na których spotykamy się z ludźmi z branży i wymieniamy informacjami.

I.K.: Na przykład takie jak Targi Kielce 😉 Czy widzimy się za rok w kolejnej edycji konkursu?

K.H.: Na 100% tak. W przyszłym roku i myślę, że w kolejnych latach również. Mam w końcu coś do udowodnienia!
I.K.: Trzymamy zatem kciuki. Chce Pan jeszcze coś od siebie dodać?

K.H.: Słowo podsumowania: fajnie, że coś takiego jest organizowane, że jest zdrowa rywalizacja. Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w kolejnych edycjach moje koleżanki i kolegów z branży. Pozdrowienia dla Igora i Marty. W przyszłym roku damy czadu i opanujemy pudło.

I.K.: Piękny apel, zatem do zobaczenia za rok!

373

Taka radość z wygranej!

Wywiad z Martą Istelską z Bebe Club Szczecin – Wicemistrzynią Polski 2016

Marta Istelska ze sklepu Bebe Club - II miejsce w Fotelikiadzie

Marta Istelska ze sklepu Bebe Club – II miejsce w Fotelikiadzie 2016

Jedyna kobieta na podium Fotelikiady w roku 2016 – Marta Istelska zajęła II miejsce w kategorii Najlepszy Sprzedawca.

Izabela Koczyk: Gratuluję zajęcia chlubnego, drugiego miejsca w kategorii Najlepszy Sprzedawca w Fotelikiadzie 2016!

Marta Istelska: Bardzo dziękuję

I. K.: Jak to jest przegrać z kolegą z pracy o 0,5 pkt?

M. I.: Nikt mi wcześniej nie powiedział, że różnica jest taka mała. Czy mogę zażądać rewanżu? Albo ponownego przeliczenia punktów?

I. K.: Niestety na to już za późno. Szkoda, że nie byłaś obecna podczas rozdania nagród, wtedy mogłabyś jeszcze protestować. 😉 Co było Twoją motywacją, że w tym roku tak mocno zabłysnęłaś jako indywidualny zawodnik? Dużo się przygotowywałaś? I w jaki sposób?

M. I.: W tym roku akurat nie przygotowywałam się w ogóle. Motywacją było moje piąte miejsce z zeszłego roku. Chciałam być zwyczajnie lepsza. To mój drugi raz na Fotelikiadzie, więc do trzech razy sztuka. Najbardziej jednak zmotywował mnie fakt, że bierze udział bardzo mało kobiet. Chciałam pokazać, że kobiety także mogą się znać na czymś poza smoczkami i ciuszkami.

I. K.: Czy temat fotelików dla dzieci jest Ci znany od dawna, czy nie? Od kiedy z nimi pracujesz?

M. I.: Z fotelikami pracuję 1.5 roku. Były wakacje, Paweł (kolega z pracy- przyp. red.) szedł na urlop – zrobił mi czterogodzinne szkolenie z foteli RWF i powiedział „jesteś mądra, dasz sobie radę”. No i dałam :) Wtedy właśnie złapałam bakcyla.

I. K.: Czy dobór fotelika to dla Ciebie wyzwanie, czy już bułka z masłem?

M. I.: Po Fotelikiadzie widać, że raczej to drugie, jednak prawdziwy dobór na realnym samochodzie i dziecku stwarza nieco inne warunki.

I. K.: Stresuje Cię to?

M. I.: Stresu nie odczuwam, jestem pewna tego co robię i mówię. A im trudniejsze mam wyzwanie, tym lepiej się bawię. Pewność przede wszystkim.

I. K.: Jak widać, to dobra recepta. A teraz pytanie trochę inne: czy zawsze jesteś tak uśmiechnięta, jak podczas Fotelikiady w Kielcach?

M. I.: Zazwyczaj! Ale jeżeli chodzi o foteliki to chyba zawsze. Mam to ogromne szczęście kochania tego, co robię. Każdy dobór fotelika sprawia mi radość. Bezpieczeństwo dzieci jest dla mnie bardzo ważne, nawet jeżeli klient nie decyduje się na zakup fotelika, to i tak dostaje ode mnie garść wiedzy jak poprawić bezpieczeństwo dziecka w obecnym foteliku. Nie boję się powiedzieć rodzicowi, że robi źle. Czasem może się obrazić – trudno. Najważniejsze, że dzięki mnie jego dziecko dojedzie bez szwanku do celu.

I.K.: I o to chodzi. Gratuluję wytrwałości i tego, że pasjonujesz się swoja pracą! Do zobaczenia na zawodach za rok.

Smyk Kielce Korona na podium Fotelikiady

34

Milena Pindral i Magdalena Pietrzyk z wywalczonym dyplomem za III miejsce dla najlepszego sklepu

Przedstawicielki sklepu Smyk Kielce Korona bardzo opierały się przed wystartowaniem w naszym konkursie. Na szczęście Milena i Magdalena uległy namowom ekipy fotelik.info i dzięki temu pierwszy raz stanęły na naszym podium!

Izabela Koczyk: Drużyna kobiet na podium Fotelikiady, brawo! Jak się to udało?
Milena Pindral i Magdalena Pietrzyk: Same byłyśmy pozytywnie zaskoczone. Gratulacjom nie było końca. Szczęście i poczucie spełnienia nie opuszczało nas przez kolejne dni.
Jak to się udało? – wiedza, trening, wiara we własne możliwości i uśmiech :)
I.K.: Czy czujecie, że możecie jeszcze zwiększyć swoją wiedzę i w przyszłym roku powalczyć o nagrody indywidualne?
M.P. i M.P.: Uzyskując trzeci wynik w grupie okazało się, że drzemie w nas duży potencjał. Większy niż się spodziewałyśmy. Systematyczna praca w sklepie w dziale wózków i fotelików oraz udział w szkoleniach branżowych na pewno w tym roku pozwoli nam na poszerzenie wiedzy w tym zakresie, dzięki czemu wynik za rok może być lepszy.
I.K.: A czy w codziennej pracy wykorzystujecie tę wiedzę o fotelikach podczas rozmów z klientami? Czy jednak jest jakaś bariera?
M.P. i M.P.: Wiedza zdobyta przy okazji eventów, szkoleń czy profesjonalna obsługa klientów w sklepie pozwala szerzej spojrzeć na rynek fotelików samochodowych. Z naszym doświadczeniem nie ma już takiej bariery.
I.K.: Czy poleciłybyście udział w Fotelikiadzie innym kobietom? W tym konkursie jest przewaga osób płci męskiej, jednak, jak widać w Waszej drużynie oraz na podium sprzedawców indywidualnych, kobiety też mają szanse. Czyli jednak siła fizyczna nie ma takiego znaczenia?
M.P. i M.P.: Jak najbardziej. Jeśli spojrzymy na to jak wiele kobiet przewozi równie często jak mężczyźni swoje dzieci samochodami- jest to świetne przygotowanie i test. Czy robię to prawidłowo? W przypadku montażu fotela siła jest drugorzędna. Odpowiednia kolejność czynności przy zapięciu fotela pozwala na prawidłowe zamocowanie go bez użycia dużej siły.
I.K.: Co staraliśmy się unaocznić podczas naszych pokazów na Targach Kielce w tym roku. Widzimy się za rok na stacjach zadaniowych?
M.P. i M.P.: Z pewnością będziemy. Jako „fanki” fotelik.info nie możemy tego opuścić.
Uścisk dłoni szefa- bezcenny :-)

I.K.: Co świetnie przedstawia poniższe zdjęcie. Do zobaczenia!

39

Uścisk dłoni jednej z laureatek Fotelikiady i jej pomysłodawcy, Pawła Kurpiewskiego

Waldemar Maciuszek na trzecim miejscu podium dla Najlepszych Sprzedawców

15

Waldemar i Magdalena Maciuszkowie wraz z ekipą fotelik.info zarówno na pierwszym, jak i drugim planie

Waldemar Maciuszek, właściciel i sprzedawca w sklepie „U Maciuszka” w Legnicy, stanął na podium Fotelikiady już po raz kolejny, tym razem na trzecim miejscu.

Izabela Koczyk: Jakie to uczucie być ciągle jednym z najlepszych?

Waldemar Maciuszek: Przyznaję, że ma to spore znaczenie dla mnie z punktu widzenia prestiżu wśród naszych klientów i to głównie dlatego startuję w Fotelikiadzie. Bo jeżeli chodzi o branżę dziecięcą, to raczej nie da się odczuć (poza nielicznymi wyjątkami ), że kogokolwiek to zajmuje… :(
Faktem jest, że trzymam się tego podium od pierwszej Fotelikiady :))) , co na razie jest ewenementem i dobrze świadczy o naszym zaangażowaniu w temacie bezpiecznych fotelików samochodowych. Nie przeceniałbym jednak znaczenia obecności na podium, gdyż ubiegłoroczny mistrz Fotelikiady Piotrek Libiszewski w tym roku wypadł poza podium, co przecież nie oznacza, że nagle nic nie wie! Chciałbym aby wszyscy jednak traktowali Fotelikiadę jak zmagania sportowe, gdzie każdy ma szansę znaleźć się na podium. Uważam, że te kilka osób ze ścisłej czołówki biorącej udział w Fotelikiadzie to najlepsi fachowcy w kraju, niezależnie od tego kto na którym miejscu się znalazł.
Cieszy mnie fakt, że z roku na rok to grono specjalistów od fotelików jest coraz większe.

I.K.: Nas również. A czy klienci, którzy przyjeżdżają do Pana sklepu, doceniają wiedzę i umiejętności, jakie mogą tam nabyć?
W.M.: W zdecydowanej większości tak. Klienci sami podkreślają jak wiele im dało spotkanie z nami i wiedza, którą im przekazujemy, a także drobne czynności, które w ogromnej mierze poprawiają bezpieczeństwo podróżowania dzieci oraz dorosłych. My przy okazji niemal zawsze uczymy zapinać poprawnie pasy, a także informujemy o zmianach w przepisach i nierzadko prostujemy ich błędną interpretację.

I.K.: Czy wiele osób przyjeżdża do Pana z polecenia znajomych?
W.M.: Wydaje mi się, że najwięcej. Ludzie sami przyznają, że są z polecenia lub że czytali o nas dobre opinie w internecie, co ich skłoniło do przyjazdu właśnie do nas.
Muszę się pochwali, że często mamy klientów z takich miast jak Zielona Góra, Wrocław, Wałbrzych, Zgorzelec i okolice tych miast, czyli w promieniu do 150 km.

I.K.: Czy jakiekolwiek pytanie lub zadanie było dla Pana zaskoczeniem? Co było najtrudniejsze?
W.M.: Nic mnie nie zaskoczyło, natomiast poziom trudności jest, jak dla mnie, średni, ale rozumiem, że Fotelikiada nie może być dla kilku osób, bo zniechęcałoby to słabszych zawodników. A przecież nie o to chodzi, żeby w Fotelikiadzie wzięło udział 5 osób.
Przyznam się, że wystartowałem w tym roku z marszu, bez jakichkolwiek przygotowań, bo do ostatniej chwili nie mieliśmy pewności czy pojedziemy (musieliśmy zamknąć sklep na 3 dni, żeby pojechać na Targi), więc i tak jestem zadowolony z wyniku w świetle tego co się na podium wydarzyło :)
Żałuję jednak, że Madzia (żona i współwłaścicielka sklepu – przyp. red.) nie znalazła czasu na start, bo drużynowo podium byłoby raczej pewne…

I.K.:W kolejnym roku znowu będzie taka okazja. Będzie można inaczej zaplanować czas. Czy chciałby Pan dodać coś jeszcze?
W.M.: Dziękujemy całej Ekipie fotelik. info za organizację Fotelikiady. Wasze stanowisko jak zwykle stworzone z rozmachem i pomysłem, a największymi zwycięzcami w tym wszystkim są dzieci, które z roku na rok jeżdżą w coraz bezpieczniejszych fotelikach w kraju, w którym codziennie w wypadkach samochodowych ginie 10 osób!
Pozdrawiam i dziękuje!

I.K.: My również bardzo dziękujemy i cieszymy się, że w Polsce istnieją tacy ambasadorzy bezpieczeństwa dzieci jak Pan.

Wywiad z Igorem Waletko (mini-maxi) – 3. miejsce „Najlepszy Przedstawiciel Handlowy”

33

Igor Waletko w barwach mini-maxi, dystrybutora fotelików Concord, zdobył trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski Fotelikiada 2016 w kategorii „Najlepszy Przedstawiciel Handlowy”

Igor Waletko stanął w szrankach Mistrzostw Polski „Fotelikiada” po raz kolejny. Wicemistrz z ubiegłego roku w tegorocznej edycji również stanął na podium. Oto krótkie podsumowanie konkursu i rywalizacji ustami samego nagrodzonego.

Izabela Koczyk: W wywiadzie z wicemistrzem z zeszłego roku- z Tobą, czytamy, że w 2016 chciałeś zagrać trochę mocniej – co w tym przeszkodziło?
Igor Waletko: Przekombinowałem – zawaliłem teorie, bo doszukiwałem się wszędzie podchwytliwych pytań i straciłem trochę punktów.
I. K.: Jakie znaczenie dla Ciebie, jako przedstawiciela handlowego, ma po raz kolejny stanięcie na podium Fotelikiady?
I. W.: Ciszę się, że w dalszym ciągu jestem w pierwszej trójce. Jeśli chodzi o aspekt sprzedażowy, to w mojej ocenie nie ma to większego przełożenia.
I. K.: Czy w Twojej pracy wystarcza Ci taka wiedza, jaką posiadasz od lat, czy ciągle musisz się w tym dokształcać?
I. W.: Cały czas staram się uaktualniać swoją wiedzę, śledzić konkurencję itd. człowiek uczy się całe życie.
I. K.: Czy podczas tegorocznych zadań było coś, co Cię zaskoczyło? Co to było?
I. W.:  Najbardziej zaskoczył mnie Ultimax zamocowany pasem na przednim fotelu.
16

Igor Waletko z mini-maxi w ferworze walki – podczas montażu fotelika na jednej ze stacji zadaniowych Fotelikiady 2016

37

Igor Waletko z mini-maxi, dystrybutora marki Concord, z Pawłem Kurpiewskim z fotelik.info

Zwycięzcy Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2016” zostali wyłonieni!

image003

Stanowisko Fotelikiady 2016 czeka na pierwszych gości

Mistrzostwom Polski Fotelikiada 2016 towarzyszyły niezwykłe emocje. I nie wywoływał ich tylko wystawiony na ekspozycji czołg, ale ostra rywalizacja pomiędzy zawodnikami. Uczestnicy nie zmarnowali minionego roku i włożyli bardzo dużo wysiłku w przygotowanie. Zwycięzcy okazali się bezkonkurencyjni.

W tym roku na podium stanęli:

Kategoria “Najlepszy sprzedawca”

Pierwsze Miejsce – PAWEŁ OREPUK, Bebe Club Szczecin, MISTRZ POLSKI w Montowaniu Fotelików 2016

Drugie Miejsce – MARTA ISTELSKA, Bebe Club Szczecin, WICEMISTRZ POLSKI w Montowaniu Fotelików 2016

Trzecie Miejsce – WALDEMAR MACIUSZEK, sklep Maciuszek Legnica, DRUGI WICEMISTRZ POLSKI w Montowaniu Fotelików 2016

Kategoria “Najlepszy sklep”

Pierwsze Miejsce – Bebe Club Szczecin

Drugie Miejsce – MEGAurwis, Wrocław

Trzecie Miejsce – SMYK Korona Kielce

Kategoria „Najlepszy przedstawiciel handlowy”

Pierwsze Miejsce – Jakub Gęga, ROAN Częstochowa (foteliki KIWY)
Drugie Miejsce – Krzysztof Harlak, Logis S.A. Rawa Mazowiecka (foteliki Recaro)
Trzecie Miejsce – Igor Waletko, mini-maxi Poznań (foteliki Concord)

Zwycięzcom gratulujemy i zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z zawodów oraz wręczenia nagród. A wszystkich zainteresowanych zapraszamy do zapoznania się z tegorocznymi konkurencjami w i wystartowania w Fotelikiadzie 2017!

image014

Paweł Kurpiewski z Magdaleną i Waldemarem Maciuszkami

image015

Igor Waletko z mini-maxi montuje pancernie fotelik

image017

Paweł Orepuk – Mistrz Polski 2016 podczas fotelikiadowych zmagań

image023

Jakub Gęga odbiera nagrodę dla najlepszego przedstawiciela handlowego z rąk dyrektora Targów Kielce Dariusza Michalaka

image022

Milena Pindral i Magdalena Pietrzyk ze sklepu SMYK Korona Kielce zdobyły trzecie miejsce w Fotelikiadzie 2016 dla najlepszego sklepu

image020

Krzysztof Harlak odbiera nagrodę dla najlepszego sklepu w imieniu Pawła Orepuka i Marty Istelskiej z Bebe Club Szczecin

image039

Bebe Club Szczecin – zwycięzcy w kategorii „Najlepszy sklep”

image025

Zwycięzcy (prawie wszyscy) Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2016” na podium

image019

Aleja Gwiazd – przed wręczeniem nagród, oczekiwanie na zwycięzców „Fotelikiady 2016”

Sukces na miarę Oscara – KIDS’ TIME 2016 z rekordowymi wynikami

IMG_3385Targi KIDS’ TIME to największa wystawa tej branży w Europie Środkowo – Wschodniej i jedna z najważniejszych na świecie. Tegoroczna edycja przypieczętowała wysoką rangę targów i ogromne znaczenie na mapie światowych wydarzeń tego sektora.

Targi w Kielcach stały się już obowiązkowym punktem w kalendarzu polskich producentów, dystrybutorów i sklepów. Przedstawiciele branży wiedzą, że muszą tu być, i to przez wszystkie, trzy dni targowe. Co ważne, KIDS’ TIME rozwija się
w bardzo dobrym kierunku, o czym świadczy coraz większe zainteresowanie ze strony zagranicznych klientów. Podczas tegorocznych targów mieliśmy okazję rozmawiać ze zwiedzającymi z całej Europy, ale też krajów takich jak Stany Zjednoczone, a nawet Dubaj. Myślę, że branża nie wyobraża już sobie początku roku bez targów w Kielcach
– mówił w czasie ostatniego dnia targów, Piotr Kijas z firmy EURO-CART.

Sekrety zabawkowych trendów

Gościem tegorocznej wystawy była między innymi Reyne Rice – znana amerykańska trendsetterka i ekspert branży zabawkarskiej. W czasie specjalnie zorganizowanego spotkania, specjalistka doradzała polskiej branży jak skutecznie sprzedawać, jakiego rodzaju produkty mają szansę odnieść sukces sprzedażowy. Reyne Rice przedstawiła również cztery najnowsze i dominujące trendy w świecie zabawek – ćwicz umysł, bohater w każdej sytuacji, zabawa poprzez sztukę
i rozbudowana rzeczywisto
ść.

W programie targów znalazło się także spotkanie z Pawłem Schmidtem, który przedstawił badania dotyczące rynku zabawek, ale też przegląd rosyjskiego rynku artykułów dziecięcych. Po raz pierwszy zorganizowany został polsko – rosyjski „okrągły stół”, w którym udział wzięły firmy i przedstawiciele ambasad z obu krajów. Program merytoryczny uzupełniały warsztaty dotyczące skutecznej sprzedaży
i obsługi klienta.

Statuetki KIDS’ TIME STAR wręczone

Po raz pierwszy w historii Międzynarodowych Targów Zabawek i Artykułów dla Matki i Dziecka wręczono statuetki KIDS’ TIME STAR dla najlepszych produktów prezentowanych w czasie targów. Jury pod przewodnictwem Marka Jankowskiego, redaktora naczelnego Branży Dziecięcej, wybrało najciekawsze spośród ponad 240 propozycji. Laureatami debiutujących statuetek zostały firmy: MARKO, MINI-MAXI, TEXPOL, IDEO GROUP, WHISBEAR i DANTE.

Tradycyjnie podczas uroczystej gali wręczono też Medale Targów Kielce za nowoczesność prezentacji i styl wystąpienia targowego. Marek Jankowski, redaktor naczelny Branży dziecięcej wręczył również nagrody dla najlepszej firmy
i handlowca w dw
óch kategoriach zabawka i artykuły dziecięce. Poznaliśmy również tych, którzy otrzymali Nagrodę Rodziców, Nagrodę Dzieci i tytuły Zabawki Roku, które wręczyła Magdalena Kordaszewska, redaktor naczelna portalu zabawkowicz.pl.

Były foteliki i… czołg

Po raz czwarty w czasie targów KIDS’ TIME odbyły się Mistrzostwa Polski
w Montowaniu Fotelików Samochodowych „Fotelikiada”. W rywalizacji zmierzyli się sprzedawcy, kierownicy sklepów i przedstawiciele handlowi, którzy na co dzień zajmują się fotelikami samochodowymi dla dzieci. Ponadto na stoisku serwisu Fotelik.info można było zobaczyć show „Pancerny fotelik”, którego scenografia – czołg T-55 robiła wielkie wrażenie na zwiedzających. Na stoisku zaaranżowana została także „Aleja Gwiazd” – ekspozycja najlepszych i najciekawszych modeli fotelików samochodowych obecnych na polskim rynku.

IMG_3082 IMG_3346

Co wspólnego ma czołg z fotelikiem samochodowym? Show podczas IV Mistrzostw Polski Fotelikiada

W dniach 25-26 lutego (czwartek, piątek) na Targach Kids’ Time w Kielcach odbędzie się ciekawa instalacja połączona z popularnonaukowym show z udziałem czołgu T-55 i ekspertów – biomechaników zderzeń samochodowych.

t55_05

Co wspólnego ma czołg z fotelikiem? Dowiecie się na stoisku B-70

Specjalni goście targów pokażą, co to znaczy PANCERNIE montować fotelik w samochodzie i udowodnią, że NIE TYLKO KULTURYSTA potrafi zrobić to poprawnie.
Imprezą towarzyszącą będą Mistrzostwa Polski w montowaniu fotelików Fotelikiada 2016, w których o tytuł mistrza będą walczyć najlepsi w Polsce sprzedawcy fotelików samochodowych.
Wielki finał z uroczystym wręczeniem nagród odbędzie się w sobotę 27 lutego o godz. 11.00
Na 4 odsłony pokazu PANCERNY FOTELIK zapraszam Państwa
w czwartek i w piątek o godz. 11:00 i 15:00
Targi Kielce, ul. Zakładowa 1
stoisko B-70
Kontakt dla mediów: tel. 696 07 60 18
fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (5)

Pokazy dla mediów fotelik.info w 2015 roku na targach KIDS’ TIME

fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (147)

Wypadek? Symulowany, ale wyglądał jak prawdziwy. Pokazy fotelik.info na targach KIDS’ TIME to wiele emocji

Fotelikiada 2016 już 25-27 lutego w Kielcach na targach KIDS’ TIME

Wyniki Fotelikiada 2015

Zwycięzcy Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015

Czy jest drugie takie wydarzenie, które przyciąga uwagę wszystkich sprzedawców i przedstawicieli handlowych zajmujących się fotelikami samochodowymi jak Mistrzostwa Polski Fotelikiada? Chyba nie, bo mistrzostwa odbędą się już po raz czwarty. Targi KIDS’ TIME będą ich gospodarzem w dniach 25-27 lutego.

Pomiędzy sobą zmierzą się sprzedawcy, kierownicy sklepów i przedstawiciele handlowi. Zawody będą rozgrywane przez dwa dni na stoisku fotelik.info – B-70 w dniach 25-26 lutego (zapisy przez formularz w prawym, górnym rogu strony, lub bezpośrednio na stoisku, podczas targów). 27 lutego zapraszamy na wielki finał i wręczenie nagród zwycięzcom.

Mistrzostwa Polski “Fotelikiada” to doskonała okazja, aby zaprezentować siebie, swoją wiedzę i wypromować np. swój sklep. Dla marki to honor i uznanie. Wyniki zmagań mogą, dzięki dokładnym relacjom i podsumowaniom w naszych serwisach, śledzić nie tylko ludzie zaangażowani w “branży”, ale także zwykli rodzice.

W tym roku o tytuły Mistrzów Polski będą walczyć indywidualnie Sprzedawcy i, w oddzielnej kategorii, przedstawiciele handlowi. Zapraszamy także kierowników sklepów – zmierzą się oni w oddzielnej kategorii, ale walczyć będą o nagrody dla sklepu. A jest o co powalczyć, bo na zwycięzców czekają atrakcyjne pakiety reklamowe, szkolenia i zaproszenia na konferencję. Dodatkowo przygotowaliśmy także dla wszystkich promocję – wywiady w serwisach fotelik.info oraz promocję PR dla zwycięzców. Więcej szczegółów można przeczytać tutaj: NAGRODY

O tym, jak wyglądały ubiegłoroczne konkurencje przeczytajcie w tym miejscu: Fotelikiada 2015 – lista zadań i błędów montażowych. Znajdują się tam zdjęcia i opisy błędów, które były prezentowane na Fotelikiadzie 2015, co może być pomocą w zorientowaniu się, co nas czeka w tym roku.

Zapraszamy także do skorzystania ze wszystkich udostępnianych przez nas materiałów, które pomogą w przygotowaniu się do części teoretycznej: Fotelikiada – jak się przygotować?

Pod tym zaś linkiem znajdziecie listę fotelików, które pojawią się w fotelikiadowych konkurencjach praktycznych: Konkurencje i foteliki.

Do zobaczenia w Kielcach!

Prezes Zarządu Targów Kielce - Andrzej Mochoń - wręcza nagrodę w kategorii "Przedstawiciel Handlowy" Krzysztofowi Harlakowi

Prezes Zarządu Targów Kielce – Andrzej Mochoń – wręcza nagrodę w kategorii „Przedstawiciel Handlowy” Krzysztofowi Harlakowi

Paweł Orepuk - czyli połowa zespołu Bebe Club - 3. miejsce w kategorii "Drużyna"

Paweł Orepuk – czyli połowa zespołu Bebe Club – 3. miejsce w kategorii „Drużyna”

Igor Waletko, BeSafe Polska – wicemistrz w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada 2015”

Igor 2

Igor Waletko, BeSafe Polska – wicemistrz w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada 2015”

 

Paulina Zielińska: Moim rozmówcą jest dzisiaj Igor Waletko, BeSafe Polska, wicemistrz w kategorii “Najlepszy przedstawiciel handlowy” Mistrzostw Polski “Fotelikiada 2015”

Igor Waletko: Witam.

PZ: Igor, od ilu lat jesteś związany z tzw. “branżą fotelikową”?

IW: Oj, ciężko zliczyć! Z branżą fotelikową jestem związany od małego, ale myślę, że aktywnie działam mniej więcej od 10 lat.

PZ: Jakie znaczenie ma posiadanie szerokiej wiedzy na temat fotelików, sposobu ich działania, obsługi dla osoby, która na poważnie zajmuje się tym tematem?

IW: Ogromne. To jest w sumie kluczowa rzecz – wiedza dotycząca nie tylko obsługi i produktów własnej marki, ale także dotycząca produktów konkurencyjnych. Wszystko po to,  żeby być dobrym w tym, co się robi i móc porównywać konkretne modele fotelików.

PZ: Gdzie można zdobyć taką wiedzę? Czy korzystałeś może kiedyś ze szkoleń fotelik.info?

IW: Tak, byłem na szkoleniach kilka lat temu, z tym, że nie udało mi się go odbyć od początku do końca, a próbowałem dwa razy…

PZ: Z tych podejść na pewno dużo zostało! Np. obecna na szkoleniach fotelik.info teoria – czy uważasz, że wiedza teoretyczna jest konieczna, czy wystarczy sprzedawcy fotelików czy przedstawicielowi handlowemu sama praktyka – zapoznanie się z montażem konkretnych modeli fotelików?

IW: Teoria jest potrzebna, oczywiście! Przede wszystkim dlatego, że teorię można zastosować w praktyce, a jest to konieczne i przydatna w codziennej pracy.

PZ:  Wiemy już o Twoim wieloletnim doświadczeniu na rynku fotelików samochodowych – czy w ciągu tego czasu zauważyłeś jakieś zmiany w podejściu do wiedzy dotyczącej fotelików, nie tylko swoich produktów, ale np. znajomości produktów konkurencji. Czy sprzedawcy i przedstawiciele handlowi rozwijają się? Jaki jest trend?

IW: Jeśli ktoś chce być dobry i rzetelny, to powinien się rozwijać. Wiedza rodziców, przyszłych rodziców jest coraz większa, czytają coraz więcej, orientują się, dowiadują i żeby sprostać ich wymaganiom i żeby być profesjonalnym sprzedawcą trzeba się rozwijać i trzeba systematycznie pogłębiać swoją wiedzę.

PZ: Przejdźmy może do tegorocznej edycji Mistrzostw Polski “Fotelikiada”. Czy zadania w tym roku były zaskakujące, czy były to rzeczy Tobie znane, z którymi nie miałeś problemu?

IW: Było trochę podchwytliwych zadań, trzeba  było uważnie podejść do każdego z nich, zastanowić się dwa razy, żeby niczego nie przeoczyć.

PZ: A jak przedstawiał się stopień trudności zadań teoretycznych podczas konkursu?

IW: Jeśli chodzi o teorię, to przyznam, że kilka pytań mnie zaskoczyło i trzeba było naprawdę sporo poczytać, żeby na niektóre pytania odpowiedzieć.

PZ: Zdradzisz nam może jeszcze sekret – w jaki sposób najlepiej przygotować się do takiego konkursu, żeby odnieść sukces, co może odgrywać tutaj kluczową rolę, jak się uczyć?

IW: Wiesz co, myślę, że najważniejsza jest systematyczność i rzetelne podejście do swojej pracy. I to powinno wystarczyć.

PZ: Czy zamierzasz wystartować w przyszłym roku i zmierzyć się z konkurencją. Bo tytuł wicemistrza zobowiązuje.

IW: Oczywiście, ze zobowiązuje, jak najbardziej mam w planie w przyszłym roku stanąć również do rywalizacji i przygotować się troszkę lepiej niż w tym roku, żeby wynik był lepszy. Myślę, że Krzysztof w przyszłym roku będzie miał godnego przeciwnika

PZ: Zapowiada się w takim razie ciekawa rywalizacja. Już dziś życzę powodzenia.

IW: Dziękuję również i “nie dziękuję” i do zobaczenia w przyszłym roku na Fotelikiadzie!

Waldemar Maciuszek – 2 miejsce w kategorii „Najlepszy sprzedawca” oraz „Najlepszy sklep” – wywiad

Magdalena i Waldemar Maciuszek odbierają gratulacje za zajęcie 2. miejsca w kategorii drużynowej i za zajęcie 2. miejsca w kategorii "Sprzedawca" przez pana Waldemara

Magdalena i Waldemar Maciuszek odbierają gratulacje za zajęcie 2. miejsca w kategorii drużynowej i za zajęcie 2. miejsca w kategorii „Sprzedawca” przez Waldemara

Anna Markowska: Dziś spotykamy się z Waldemarem Maciuszkiem, który zajął drugie miejsce w kategorii “Najlepszy sprzedawca” w Mistrzostwach Polski Fotelikiada 2015, a wraz z Magdaleną Maciuszek zajął drugie miejsce w kategorii drużynowej “Najlepszy sklep”.

Waldemar Maciuszek: Witam.

AM: Od kiedy bierzecie udział w Mistrzostwach Polski “Fotelikiada”?

WM: Od pierwszej edycji.

AM: Nie znudziło się Wam jeszcze?

WM: Nie, oczywiście, że nie. Jeśli czas na to pozwoli, to zawsze będziemy w tym brać udział.

AM: Jesteście już weteranami mistrzostw..

WM: (śmiech) No tak, tak….

AM: … czy zauważyliście już jakieś zmiany, które zaszły od pierwszej edycji, w ciągu tych kilku lat?

WM: Hmm… zmiany w samej Fotelikiadzie? Chodzi pewnie o skalę trudności, to jest różnie. Bo każde zadanie ma swoją skalę trudności i w jakimś sensie, za każdym razem jest trudne. Co roku nas czymś nowym zaskakujecie, więc nie można się tego po prostu “nauczyć na pamięć”. Nie można być pewnym tego, że np. “na następnej Fotelikiadzie będzie to i to konkretnie i niczym nas nie zaskoczycie”.  I to jest chyba największa trudność.

AM:  A jednak pewnie w jakiś sposób przygotowujecie się do zadań.

WM: Różnie to bywa. Wiem, że są publikowane listy fotelików czy grafiki na Facebooku, pokazujące jak się przygotować, ale nie zawsze jest czas, żeby w pełni z tego skorzystać. Próbujemy powtarzać tyle ile się da – jeśli chodzi przede wszystkim o teorię.

AM: Czyli można powiedzieć, że dużej mierze podstawą Waszego przygotowania jest Wasza codzienna praca z klientem?

WM: Dokładnie tak. Ale nie tylko, bo cały czas uczestniczymy w życiu waszego serwisu, w organizowanych przez Was konferencjach i szkoleniach. Ocieramy się o to, albo jesteśmy w tym obecni.

AM: Wspomniałeś o szkoleniach – ostatnio znowu braliście w nich udział – czy myślisz, że warto powtarzać takie szkolenia co kilka lat?

WM: Warto, dlatego że nie wszytko się pamięta i niektóre rzeczy ulatują. Praca z klientami na co dzień ma swoje ramy i poza te ramy zazwyczaj się nie wychodzi. Tym bardziej, że bardziej szczegółowe rzeczy nie interesują klientów. Mało który klient chce np. słuchać, o co chodzi z homologacjami itd. I tutaj takie szczegóły, które się zapomina, wychodzą w testach.

AM: Czy to, że byliście przez dwa lata z rzędu mistrzami, a teraz jesteście wicemistrzami, jest przez Was używane w biznesie – czy promujecie się pod tym kątem?

WM: Nie. Raczej nie. Zazwyczaj klienci sami o tym wspominają, gdy do nas przychodzą, ale my sami nic z tym nie robimy. Sam tytuł to nie wszytko. Dla klienta jest istotne przede wszystkim to, jaką wiedzą popiszesz się podczas sprzedaży, co mu przekażesz.

AM: Wspomniałeś jednak, że wiele osób wie o tym, że jesteście mistrzami, że jesteście sławni. Czy można więc powiedzieć, że macie już swoją markę?

WM: W tym sensie zgadzam się – jest na naszej stronie głównej stronie informacja, że sklep zwyciężył w poprzednich edycjach we wszystkich trzech kategoriach. Więc taka forma reklamy istnieje.

AM: Czy w przyszłym roku można się Was spodziewać na kolejnych Mistrzostwach Polski Fotelikada 2016?

WM: Otwieramy niedługo sklep, więc na pewno będzie bardzo dużo obowiązków i mniej czasu, ale postaramy się być.

AM: Serdecznie zapraszamy, tym bardziej, że wszyscy zwycięzcy tegorocznej edycji zapowiedzieli, że będą ostro walczyć w przyszłych zawodach.

WM: Oczywiście, walczmy, bo od tego są zawody!

AM: Dziękuję bardzo za rozmowę i powodzenia z nowym sklepem!

WM: Dziękuję, tym bardziej, że będzie to nowe miejsce, z pełnym asortymentem i stanowiskiem dla samochodów, na które będzie można wjechać, pod dachem, w garażu i tam dokonać doboru fotelikach.

AM: Ale nadal będą to tylko foteliki z niezależnymi testami zderzeniowymi?

WM: Tak, to się u nas nigdy nie zmieni, bo dla nas miarą mistrza Fotelikiady jest dobieranie tylko i wyłącznie bezpiecznych fotelików.

AM: Dziękuję w takim razie raz jeszcze.

WM: Dziękuję.

Najlepszy Sprzedawca i najlepszy Sklep (drużyna) – wywiad z Piotrem Libiszewskim Od Narodzin (Częstochowa)

libiszewski

Piotr Libiszewski z OdNarodzin.pl z Częstochowy – podwójny zwycięzca Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 – indywidualnie (najlepszy sprzedawca) i grupowo (najlepszy sklep).

 

 

Anna Markowska: Panie Piotrze został Pan Mistrzem Polski w Mistrzostwach Fotelikiada 2015 w kategorii „Sprzedawcy”. Czy było trudno?

Piotr Libiszewski: Było trudno. Wydaje mi się, że było troszkę trudniej niż w zeszłym roku. Mam wrażenie, że trzeba było mieć naprawdę spore doświadczenie, żeby uporać się ze wszystkimi zadaniami – wykryć wszystkie błędy i poradzić sobie z dopasowaniem fotelików, które trzeba było w trakcie Mistrzostw zamontować.

AM: Trudniej niż w zeszłym roku, ponieważ w zeszłym roku też brał Pan udział w Mistrzostwach i zajął Pan…

PL: Trzecie miejsce.

AM: Czy przez ten rok ćwiczył Pan w jakiś specjalny sposób, przygotowywał się Pan do kolejnych Mistrzostw?

PL: W żaden konkretny sposób, raczej podczas codziennej pracy z fotelikami, z doborami – mamy z tym codziennie do czynienia praktycznie każdego dnia i chyba nie da się wszystkich sytuacji przewidzieć, większość rzeczy wychodzi w trakcie indywidualnej pracy z klientem.

AM: A jaki był najtrudniejszy albo najdziwniejszy przypadek, z jakim spotkał się Pan w swojej pracy?

PL: Chyba najtrudniejszą rzeczą było zamontowanie fotelika na kanapie, która była wykonana w całości z miękkiej gąbki i fotelik tak mniej więcej 15 cm musiał być wgnieciony w to siedzenie…ale się udało.

AM: A jeśli chodzi o zadania na tegorocznej Fotelikiadzie, które były najtrudniejsze – według Pana?

PL: Jeżeli chodzi o znajdowanie błędów, wydaje mi się, że była to stosunkowo łatwa część. Znając prawidłowy sposób montażu wszystkich fotelików wykrycie błędów nie stanowi większego problemu. Większym problemem było dopasowanie odpowiedniego fotelika, czy najlepszego fotelika, do danego samochodu. Dodatkowo mieliśmy do czynienia z fotelikiem, którego nie ma na polskim rynku, był to fotelik dostępny tylko na rynku amerykańskim, więc był to praktycznie pierwszy raz, kiedy miałem do czynienia z tym fotelikiem. Ale też się udało sobie poradzić.

AM: Jest teraz Pan Mistrzem. Czy wykorzysta to Pan w swojej pracy?

PL: Na pewno. Przede wszystkim ten tytuł o czymś świadczy, ale daje dodatkową odpowiedzialność. Nie można spocząć na laurach, nie można sobie tego tytułu przyjąć, że „jestem najlepszy, wow, fajnie” i na tym poprzestać. Czyli trzeba dalej się kształcić, wiadomo, że nie mam wiedzy absolutnej w tym temacie, bo chyba nikt nie ma…albo niewiele osób ma. Na pewno taki tytuł mobilizuje, daje też jakieś poczucie, że jest się dobrym, ale dodatkowo trzeba cały czas się kształcić i starać się być lepszym w tej dziedzinie.

AM: Właśnie, czy ma Pan jakieś wskazówki dla osób, które chciałyby Pana zdetronizować w przyszłym roku?

PL: Pierwsza wskazówka: jestem gotowy (śmiech). Jeżeli chodzi o ewentualne wskazówki dla potencjalnych konkurentów w przyszłym roku, wydaje mi się, że każdy powinien tę pracę brać bardzo serio, bo odbija się to czasami w stopniu bardzo znaczącym na zdrowiu, czy nawet życiu, dziecka, któremu ten fotelik dobieramy. Im mocniejsza będzie konkurencja w przyszłym roku, tym lepiej będzie dla branży i bezpieczeństwa dzieci. Będzie to świadczyło o większej liczbie fachowców, którzy w całej Polsce są w stanie pomóc rodzicom dopasować fotelik dla ich dzieci i dodatkowo zwiększyć bezpieczeństwo w razie jakiegoś zagrożenia.

AM: Kończy Pan również szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to mogło Panu w jakiś sposób pomóc w wygranej, w przejściu przez zadania konkursowe?

PL: Pomogło mi w znaczącym stopniu. To szkolenie daje takie duże poczucie, jak jest to wszystko ważne, i ile jest niuansów, ile jest rzeczy bardzo istotnych, wręcz kluczowych, o których bardzo często się nie wie. Także, jeżeli chodzi o to szkolenie, bardzo, bardzo mocno zwiększyło moją wiedzę i dodatkowo taką świadomość, że jeszcze dużo pracy przede mną.

AM: Czy spodziewać się Pana na zawodach w przyszłym roku?

PL: Oczywiście.

AM: Do zobaczenia.
PL: Do zobaczenia.

Krzysztof Harlak – Mistrz Polski w kategorii „Najlepszy handlowiec”

Krzysztof Harlak, Izabela Zimecka i Agnieszka Winkel, czyli Logis S.A. cieszy się ze zwycięstwa

Krzysztof Harlak, 1 miejsce w kategorii „Najlepszy Handlowiec”, wraz z zespołem Logis S.A. ,cieszy się ze zwycięstwa w Mistrzostwach Polski Fotelikiada

Anna Markowska: Rozmawiam z Mistrzem Polski Krzysztofem Harlakiem, z Logis S.A., przedstawicielem marki Recaro, który został pierwszym Mistrzem Polski w kategorii „Przedstawiciele Handlowi”. Czy było trudno?

Krzysztof Harlak: Dzień dobry. Czy było trudno? Było parę takich zadań, które mogły zaskoczyć. Łatwo nie było, ale się udało.

AM: A czy uważa Pan, że ta nowa kategoria „Przedstawiciele Handlowi”, której nie było do tej pory w Mistrzostwach, jest potrzebna?

KH: Jest potrzebna, dlatego że, moim zdaniem, zmusza i mobilizuje przedstawicieli handlowych do tego, żeby tę wiedzę poszerzać, i żeby się wspinać na jeszcze wyższy poziom, żeby też prawidłowo klientów podczas swojej pracy informować. Jest ta kategoria potrzebna.

AM: Niektórzy zgłaszali obawy, uwagi, że dla przedstawicieli handlowych może to być trudniejsze niż dla sprzedawców, ponieważ będą musieli zmierzyć się z fotelikami, których nie mają w swojej ofercie.

KH: Być może to byłaby słuszna uwaga, natomiast jest czas na to, żeby się przygotować, jest wcześniej ogłoszona lista fotelików, które będą brały udział, których będzie trzeba się nauczyć, i które trzeba będzie prawidłowo zamocować. Tak, że tutaj jest czas na to, żeby się przygotować. Myślę, że doświadczony przedstawiciel handlowy, który wiele lat pracuje w branży, powinien sobie spokojnie sobie z tym poradzić, z racji tego, że z tymi innymi produktami również ma do czynienia, bo dobry przedstawiciel handlowy musi też znać konkurencję.

AM: A czy zgadza się Pan z tym, że są pewne zasady, reguły uniwersalne dla wszystkich fotelików?

KH: Nie. Generalnie każdy samochód i każdy fotelik jest zupełnie inny i powinien być za każdym razem prawidłowo dopasowywany i do dziecka, i do samochodu. Tak, że nie ma ani uniwersalnych rozwiązań, które pasują wszędzie i do wszystkich. Każdy fotelik tak naprawdę ma swoje wady i zalety i to decyduje o tym, że fotelik jest kompatybilny lub nie z samochodem.

AM: Które zadanie, albo który przypadek przedstawiony w trakcie Mistrzostw uważa Pan za najciekawszy, najbardziej niespodziewany lub najtrudniejszy?

KH: Myślę, że tutaj kwestia oceny prawidłowości zamocowania. Czyli trzeba być bardzo spostrzegawczym, bo pewne zadania były dość podchwytliwe i trzeba było chwilę się zatrzymać przy nich i sprawdzić, czy faktycznie te foteliki są prawidłowo zamocowane. Nie będę zdradzał szczegółów, bo bym ułatwił temat na przyszły rok (śmiech), tak że pewne elementy zauważyłem, którymi się nie będę dzielił. Będzie mi łatwiej w przyszłym roku pewnie (śmiech).

AM: A więc będzie Pan zazdrośnie strzegł swojego tytułu. A może jednak jakieś wskazówki dla tych, którzy chcieliby znaleźć się chociaż w pierwszej trójce?

KH: Trzeba pracować ciągle. Pojawiają się na rynku nowości. Trzeba je oglądać przy okazji wizyty u klientów, podpatrywać też konkurencję i samemu również tę wiedzę sobie podnosić. I trzeba być spostrzegawczym, tak że w momencie, kiedy już startujemy, to trzeba dokładnie przyjrzeć się, jak te foteliki są montowane. I oczywiście poszerzać swoją wiedzę teoretyczną. Jednym z zadań był test, więc wszystkie nowości prawne i aspekty techniczne też trzeba sobie przyswoić. Tę wiedzę teoretyczną też trzeba sobie rozwijać.

AM: Obecnie kończy Pan po raz kolejny szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to w jakiś sposób pomogło Panu przejść przez zadania podczas Mistrzostw i czy to w ogóle ma sens tyle razy brać udział w – można by pomyśleć – tym samym szkoleniu?

KH: Każde szkolenie tak naprawdę ma sens. Ta wiedza gdzieś tam z czasem sobie ulatuje. Z racji pracy też nie mamy czasu zbytnio usiąść do tego wszystkiego, dlatego takie szkolenie jest ważne. Odświeżamy sobie tę wiedzę, spotykamy foteliki, których na przykład na rynku nie mamy zbyt wiele i nie możemy ich spotkać w sklepie. To jest ten czas na to, żeby sobie tę wiedzę przyswoić, odświeżyć, zapoznać się z nowościami konkurencji lub z jakimiś nietypowymi fotelikami. Fajną rzeczą u fotelik.info jest to, że możemy sobie pooglądać foteliki ze Stanów, podpatrzeć jak tam wyglądają fotele, sposoby montażu. Ta wiedza jest znacznie szersza i ona pomaga w codziennej pracy.

AM: Czy spotkamy się w przyszłym roku na Mistrzostwach?

KH: Na pewno, tanio skóry nie sprzedam (śmiech). Będę się starał. Tu obiecuję, że będę chciał wypaść jak najlepiej.

AM: Życzę powodzenia i do zobaczenia w przyszłym roku.
KH: Dziękuję do zobaczenia.

3. najlepszy sprzedawca Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 – Marcin Kryski

kryski

Marcin Kryski – zdobywca trzeciego miejsca w kategorii „najlepszy sprzedawca”

 

Anna Markowska: Rozmawiam z Panem Marcinem Kryskim, który zajął trzecie miejsce w kategorii “najlepszy sprzedawca” w tegorocznych III Mistrzostwach Polski “Fotelikiada 2015”. Panie Marcinie, czy to było dla Pana zaskoczenie?

Marcin Kryski: W ogóle sama Fotelikiada była dla mnie zaskoczeniem. Nie jechałem na targi z możliwością uczestnictwa w tych mistrzostwach. Tym bardziej wielkim zaskoczeniem jest dla mnie trzecie miejsce. Tak więc bardzo pozytywnie to wyszło.

AM: Był Pan jednym z ostatnich uczestników, którzy przystąpili do zadań, chyba nawet ostatnim…

MK: Tak, dokładnie, tak na szybko, chyba ostatniego dnia, w ostatnich minutach przystąpiłem do zadań, ale wszystko się na szczęście udało.

AM: A czy były zadania trudne, zaskakujące?

MK: Część niektórych zadań na pewno zaskoczyła mnie, ze względu na nieznajomość niektórych modeli fotelików. Natomiast jeżeli chodzi o zadanie teoretycznie, raczej tylko i wyłącznie miałem problemy z nowościami, właśnie typu i-Size, natomiast większość tematów była mi już znana właśnie ze szkoleń fotelik.info i ze spotkań z Państwem.

AM: Mówił Pan, że nie był Pan przygotowany, nie spodziewał się Pan, że weźmie udział w Mistrzostwach Polski Fotelikiada, ale poszło Panu bardzo, bardzo dobrze? Jak to możliwe?

MK: [śmiech] I to jest temat dość śmieszny, ponieważ zawsze lubiłem ten temat fotelików i nie miałem problemu z rozpoznawaniem poszczególnych elementów fotelików, doborem i ogólnie tematem bezpieczeństwa dzieci w samochodach. Niemniej jednak brak przygotowania poskutkował tym, zająłem aż, albo tylko trzecie miejsce. W przyszłym roku na pewno pojawię się trochę wyżej.

AM: Będzie Pan walczył o wyższe miejsce?

MK: Oczywiście, nie mogę tego tak zostawić, że zostanę na trzecim miejscu. Przywykłem do tego, że jestem najlepszy i nie daruję [śmiech]!

AM: A cz ma Pan jakieś rady dla tych, którzy chcieliby z Panem porywalizować w przyszłym roku?

MK: Uczcie się, pamiętajcie o nauce, bo tylko to doprowadzi Was do podium, do zajęcia, trzeciego, drugiego lub pierwszego miejsca. Zawsze powtarzałem to uczestnikom swoich szkoleń wewnętrznych, że w tej branży nauka to podstawa.

AM: Skąd czerpać tę wiedzę?

MK: No jak to skąd?! Oczywiście przez fotelik.info – tylko i wyłącznie. Szkolenia praktyczne też bardzo pomagają, ale przede wszystkim teoria – najlepiej właśnie przez szkolenia fotelik.info

AM: Proszę jeszcze powiedzieć, od ilu lat zajmuje się Pan fotelikami samochodowymi?

MK: Od czterech lat zajmuję się bezpośrednio fotelikami i tematem związanym z bezpieczeństwem dzieci.

AM: Czy mógłby więc opowiedzieć nam Pan o jakimś ciekawym przypadku, związanym z bezpieczeństwem dzieci w samochodach, z którym spotkał się Pan podczas tych lat praktyki?

MK: O wow! Tak na szybko… hmmm… musiałbym się zastanowić. Trochę widziałem, trochę przeżyłem, śmiesznych, ciekawych przypadków, na razie nie jestem sobie w stanie teraz, na szybko przypomnieć.

AM: W takim razie może przy kolejnej rozmowie opowie nam Pan o kilku może nawet takich przypadkach, może nawet przerażających…

MK: Tak, to też. Takich przypadków jest sporo, teraz przychodzą mi do głowy foteliki 0-13 kg. Często widziałem, nawet tak “pod bokiem”, foteliki w samochodzie niezapięte pasami, albo standardowo – złe prowadzenie pasa, odwrotne, czyli barkowy przez nóżki dziecka, a pas biodrowy dookoła fotela. To są takie przypadki, które specjaliści często dość widzą w Polsce montując fotelik, dobierając fotelik i przyglądając się temu, jak jest już zapięty w samochodzie. Myślę, że nic nowego nie powiedziałem, bo temat jest znany. Zresztą wiemy, od Was, ekspertów, że 70% fotelików na świecie, a w Polsce chyba nawet 90% jest źle zapiętych. Tak więc to jest przerażające, że tyle fotelików jest źle zapinanych .

AM: To wróćmy może do samych mistrzostw. Czy w obliczu tego wszystkiego uważa Pan, że jest sens organizowania takich mistrzostw jak “Fotelikiada” właśnie?

MK: Wydaje mi się, że tak. Dzięki temu, że organizujecie Państwo takie konkursy, mistrzostwa, czyli tutaj “Fotelikiada” to zachęca samych sprzedawców, specjalistów do pogłębiania wiedzy, żeby oni sami stali się coraz lepsi, żeby wygrać te mistrzostwa, a co za tym idzie, coraz lepiej radzić sobie z tematem fotelików. Tak więc jak najbardziej to bardzo fajny pomysł.

AM: Czy wykorzysta Pan w jakiś sposób fakt, że zajął Pan trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski “Fotelikaida 2015”?

MK: Oczywiście! W sklepie będę właśnie wieszał dyplom z trzecim miejscem i będę się tym chwalił, bo jest się czym pochwalić. Dzięki temu mam nadzieję wzrośnie też sprzedaż i będzie więcej klientów.

AM: Bardzo dobry pomysł. W takim razie gratuluję zajęcia trzeciego miejsca.

MK: Dziękuję!

AM: I życzę, aby w przyszłym roku było tak samo dobrze, a nawet lepiej!

MK: Dziękuję bardzo!

3. najlepszy przedstawiciel handlowy Mistrzostw Polski Fotelikiada – Marta Sarba

IMG_0700

Marta Sarba – trzecie miejsce w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” – reprezentująca firmę mini-maxi

 

Anna Markowska: Dzisiaj Marta Sarba, trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski Montowania Fotelików “Fotelikiada” 2015 w nowej kategorii – przedstawiciele handlowi. Jak było?

Marta Sarba: Ciężko, bo było dużo podchwytliwych zadań.

AM: Czy jest takie zadanie, które najbardziej utkwiło Ci w pamięci?

MS: Może zła pozycja pałąka w foteliku 0-13 kg tyłem do kierunku jazdy? Najprostsze rzeczy mogą okazać się podchwytliwe.

AM: A jeśli chodzi o zadania teoretyczne? Niektórzy zwracali uwagę, że były bardzo trudne.

MS: Nie uważam, żeby były bardzo trudne. Trzeba posiadać po prostu dużą wiedzę, żeby nie pogubić się w odpowiedziach, przy dużej liczbie pytań, które są w gruncie rzeczy do siebie podobne. Trzeba po prostu wiedzieć, co wybrać.

AM: W jaki sposób przygotowywała się Pani do tego konkursu, czy podeszła do niego Pani “z marszu”?

MS: Do teoretycznego podeszłam rzeczywiście “z marszu”, ucząc się na testach w ramach e-learningu po szkoleniu organizowanym przez fotelik.info. Jako młoda matka nie mam zbyt wiele czasu, ale starałam się w tygodniu przynajmniej dwa-trzy razy usiąść do tych testów.  A jeśli chodzi o zadania teoretyczne – to tym bardziej się cieszę, bo jestem chyba “najświeższa” z zespołu biorącego udział w “Fotelikiadzie”.

AM: Właśnie wspomina Pani o testach, które były dostępne w ramach szkolenia. Czy to szkolenie w jakiś sposób przyczyniło się do Pani sukcesu w samych mistrzostwach?

MS: Jak najbardziej. Otworzyły mi się bardzo oczy i zauważyłam, że fotelik to nie jest po prosu siedzisko, które się montuje w samochodzie. Zmienił się absolutnie mój punkt widzenia. Teraz nie dobieram fotelika samochodowego do tapicerki, tylko najpierw do samochodu, a potem do dziecka – biorąc pod uwagę to, czy pasuje mi do kanapy, a później dopiero patrzę, czy tapicerka mi się podoba, czy nie. Producenci zawsze przygotowują sześć-siedem kolorów w danym modelu, więc nie ma takiej opcji, żeby nie dobrać. Testy uzmysłowiły np. to, jak ważna jest anatomia człowieka. Niby wiemy o tym, ale zapominamy, że dziecko nie ma sztywnego kręgosłupa, że w momencie, gdy położymy fotelik 0-13 na encyklopedii, tak jak ja to robiłam, żeby  był dobry kąt, a cała reszta nie musiała być ważna, o może mu, w cudzysłowie, głowę urwać. Tak więc testy mi bardzo pomogły i nie ukrywam, że wiele z tej wiedzy przekazałam już znajomym. W towarzystwie jestem już ekspertem, gdy pytają się mnie jak to zrobić? a jaki fotel? Wtedy mówię: nie, złe pytanie, jakie dziecko, jakie auto, bo fotel jest do dziecka i do auta. Chciałabym mieć zawsze dostęp do tych testów, aby móc sobie odświeżać tę wiedzę, bo o tym się zapomina, popełniamy błędy, a ta wiedza jest nam potrzebna. W momencie, gdy np. klient zapyta się mnie: a dlaczego tak, a nie tak? to w tym momencie potrzebna jest mi wiedza z fizyki. Więc potwierdzam raz jeszcze: szkolenie bardzo pomaga

AM: Szkolenie obejmowało nie tylko testy, ale także kilka dni ćwiczeń praktycznych, które odbywały się stacjonarnie. Czy tam też było coś takiego, co przydało się również podczas samej Fotelikiady?

MS: Tak, zdecydowanie, ponieważ Mateusz, z którym miałam testy praktyczne nauczył mnie jednej rzeczy – najpierw dobieraj na oko – jeśli widzisz od razu, że fotela nie wejdzie – a po długiej praktyce już się takie rzeczy po prostu widzi – to najpierw dobierałam na oko – czy to jest np. dobra podstawa w foteliku 0-13 kg do danej kanapy, czy nie jest za wąska, czy to w ogóle ma szansę pasować. Później, w tych większych fotelikach do najpierw montujemy dziecko w fotelu – bo to też nam skraca drogę. Jeśli zamontujemy dziecko w fotelu i będzie nam ono pasowało – montujemy w samochodzie. I jeszcze raz będę powtarzała jak mantrę: fotelik jest dla dziecka, a nie do tapicerki. Kolejną rzeczą, której nauczyłam się przy Mateuszu, w części praktycznej szkolenia, że w momencie, gdy fotelik będzie miał nawet 14 gwiazdek, a nie będzie pasował do samochodu, to ma wtedy “zero” gwiazdek. Myślę, że ćwiczenia praktyczne i egzamin praktyczny dał mi dużo, dużo więcej, bo “rozszerzył mi wyobraźnię”, inaczej niż część teoretyczna, która też tutaj jest konieczna.

AM: No tak, bo tłumaczy co i dlaczego się tutaj dzieje.

MS: Tak, tak.

AM: A czy zajęcie przez Panią trzeciego miejsca, jak Pani zauważyła, jest Pani “najświeższa” w tym towarzystwie, które podchodziło do mistrzostw – jeśli chodzi oczywiście o przedstawicieli handlowych, czy to było zaskoczenie dla Pani?

MS: Dla mnie duże, aczkolwiek ja jestem perfekcjonistką, więc trzecie miejsce było: “nie no, fajnie, ale tylko trzecie?”. Było to duże zaskoczenie dla wszystkich dookoła. Szefowa przyszła i mi bardzo serdecznie pogratulowała, koledzy nic się nie odezwali – to też o czymś świadczy [śmiech]. Widać było natomiast poruszenie wśród kolegów z konkurencyjnych firm troszeczkę i wśród klientów, którzy mnie znali. Dziesięć lat pracowałam bowiem w zabawkach, nie dotykałam więc fotelików i wózków, w których teraz pracuję.

AM: Czyli warto było brać udział?

MS: Tak, tym bardziej, że ja podeszłam do tych mistrzostw po namowach. Namówił mnie kolega z zespołu mówiąc: przecież nie masz nic do stracenia. Stwierdziłam też, że sprawdzę sama siebie, bo byłam już po szkoleniu fotelik.info i ćwiczeniach praktycznych.

AM: A za rok?

MS: Za rok na pewno będę startować, bo trzeba utrzymać pozycję…

AM: I zawalczyć o więcej!

MS: Tak, i zawalczyć o więcej.

AM: Powodzenia i do zobaczenia.

MS: Do zobaczenia!

3. Najlepsza Drużyna 2015 – wywiad

W najbliższym czasie prezentować będziemy wywiady ze zwycięzcami Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015. Na początek rozmowa z panią Martą Istelską, która – wraz panem Pawłem Orepukiem – weszła w skład drużyny reprezentującej podczas Mistrzostw Polski sklep Bebe Club ze Szczecina. Zajęli 3. miejsce. Jak im się to udało i czy apetyty na wygraną zostały zaspokojone?

bebe club druzyna 2015

Anna Markowska: Rozmawiam z panią Martą Istelską ze sklepu Bebe Club w Szczecinie, członkinią zespołu, który zajął 3. miejsce w kategorii „Drużyna” w tegorocznych Mistrzostwach Polski Fotelikiada. Czy było trudno?

Marta Istelska: Tak.

AM: Co było trudne?

MI: Podchwytliwe pytania. Pytania były tworzone tak, żeby pokazać, jakie błędy robią rodzice i ta część była generalnie prosta, bo wiemy, jakie błędy robią rodzice. Natomiast było dużo pytań bardzo podchwytliwych. Była kanapa, która np. wyglądała na normalną, a wcale nie była taka normalna i były z tym problemy.

AM: Co mogą dać takie podchwytliwe zadania?

MI: Przede wszystkim wiedzę na temat tego, ze nie robimy nic na oko, że trzeba sprawdzić pod każdym kątem. Sprawdzamy z lewej, sprawdzamy z prawej, „ojej, nie sprawdziliśmy z przodu i z tyłu”  na przykład – więc trzeba wszystko z każdej strony [obejrzeć] i nie ma oczywistych odpowiedzi.

AM: A czy tak samo jest w codziennej pracy z rodzicami, którzy chcą kupić fotelik?

MI: Z rodzicami, którzy chcą kupić, jest trudniej. Bo rodzice, którzy chcą kupić, mają doradców – mają ciocie, mają koleżanki – mają ograniczony budżet i jest o wiele trudniej.

AM: Może jakiś przykład?

MI: Najprostszy – dobry fotelik do 500 złotych, najlepiej w ciemno. W ciemno nic się nie da, ale też dobrać do 500 złotych nie zawsze się da, bo kształt kanapy czy wszystko inne może po prostu sprawić, że nie znajdzie się fotelika do 500 złotych, który będzie pasował.

AM: Kończy Pani w tej chwili szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to w jakiś sposób pomogło Pani przejść przez zadania, z którymi mierzyła się Pani w czasie Mistrzostw?

MI: Ogromnie – powiedziałabym. Naprawdę ogromnie. Przede wszystkim wiem, na co patrzeć. Przede wszystkim wiem, co mówić rodzicom i wiem, jakie błędy robią rodzice. I teoria.

AM: A czy osoby, które nie brały udziału w takim szkoleniu lub w ogóle mają nieduże doświadczenie w pracy z fotelikami, z rodzicami, ale są już w tej branży – powiedzmy są nowi – czy, pani zdaniem, jest sens, żeby oni również próbowali swych sił w Mistrzostwach Polski Fotelikiada?

MI: Tak, pewnie że tak. Żeby złapać bakcyla przede wszystkim. Po drugie, żeby zobaczyć, że jest bardzo dużo błędów, które można potencjalnie popełnić. Nawet jeżeli weźmie się udział w Fotelikiadzie i będzie kiepski wynik, będzie się na szarym końcu, to potem to zostaje człowiekowi w głowie, zastanawia się: „kurczę, może coś jednak można było zrobić lepiej?”. Więc to zostaje. Na zawsze.

AM: W jaki sposób można się przygotować? W jaki sposób Pani przygotowywała się do Mistrzostw?

MI: Ja pracuję w branży, więc po prostu na zasadzie codziennej praktyki, ale dużo czytałam, dużo oglądałam filmów. Zastanawiałam się, dowiadywałam, dopytywałam – przede wszystkim – osób, które są mądrzejsze ode mnie. Często odpowiedzi, które uzyskiwałam, były niepoprawne, więc jeszcze musiałam to konsultować z innymi osobami, więc dużo, dużo gadania i dużo czytania.

AM: A jak wrażenia już po samych Mistrzostwach? Poza tym, że było trudno.

MI: Ja jestem zadowolona. W przyszłym roku zamierzam być bardziej zadowolona (śmiech), na pewno. Szczególnie, że jestem jedną z niewielu kobiet, które się tym zajmują, więc mam dużą motywację. Za rok na pewno też będę.

AM: Nie ma więc potrzeby pytać o to, czy będzie ostra walka ani czy spotkamy się w przyszłym roku, bo odpowiedzi na obydwa pytania brzmią: „tak”.

MI: Tak. Zdecydowanie.

AM: W takim razie powodzenia. Czy w przyszłym roku również wystartują Państwo drużynowo z panem Pawłem Orepukiem?

MI: Tak, taki mamy plan.

AM: Silna drużyna, silnego sklepu.

MI: Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie to wyżej niż 3. pozycja i mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie też podium indywidualnie,  tak, jak Paweł miał rok temu [2. miejsce w kat. „Sprzedawcy” – przyp. red.]. W przyszłym mamy zamiar tam wrócić.

AM: Tego Państwu życzę.

MI: Dziękuję.

 

Pokazy dla mediów – film

Stoisko Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 zostało odwiedzone przez dziennikarzy przybywających na zorganizowane dla nich pokazy dotyczące m.in. niebezpieczeństw zagrażających dzieciom o wzroście mniejszym niż 150 cm przewożonym bez fotelika, a z użyciem wyłącznie pasa bezpieczeństwa.

Pokazy, choć zorganizowane dla mediów, przyciągnęły również uwagę zwiedzających i uczestników Mistrzostw. Bardzo dobrze! Prawdziwie profesjonalni sprzedawcy w kontakcie z klientem mają możliwość (i obowiązek) przekazania mu wiedzy mogącej uratować zdrowie i życie jego dziecka. Trzeba więc uczyć się i wiedzę tę nieustannie poszerzać. Nic więc dziwnego, że tylu uczestników Mistrzostw przyglądało się pokazom. Jest to grupa charakteryzująca się wielką otwartością na nowe informacje i umiejętności.

A jak wyglądał jeden z pokazów? Obejrzyjcie film nakręcony tam przez TVN Turbo.

KIDS’ TIME na 6 z plusem. Rekordowa edycja targów branży dziecięcej za nami

To, co gdzie indziej było niemożliwe, Targi Kielce obróciły w wielki sukces. Największe spotkanie przedstawicieli branży dziecięcej w Europie Środkowo – Wschodniej pobiło w tym roku wszelkie rekorkids-time-2015-galeria-01dy.

Szósta edycja Międzynarodowych Targów Zabawek i Artykułów dla Matki i Dziecka KIDS’ TIME, która odbyła się od 26 do 28 lutego w kieleckim ośrodku wystawienniczo – kongresowym przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Na powierzchni ponad 10 tys. mkw, w 5 halach wystawienniczych swoją ofertę zaprezentowało 326 firm z takich krajów jak Czechy, Niemcy, Ukraina, Litwa, Belgia, Holandia, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania oraz Chiny. Wystawę o charakterze B2B odwiedziło blisko 4,5 tys. specjalistycznych zwiedzających z 33 krajów.

Międzynarodowe nie tylko z nazwy

    Najnowocześniejsze modele wózków i fotelików, innowacyjne zabawki i akcesoria oraz najmodniejsze wzory odzieży i tekstyliów – to wszystko wręcz królowało na prezentujących iście europejski poziom stoiskach. Nazywane przez branżowców „kreatorem rynkowych nowości” targi KIDS’ TIME i w tym roku nie zawiodły pod względem liczby premierowych odsłon produktów i marek. Wśród debiutujących na targach w Kielcach firm znalazł się między innymi niemiecki wytwórca zabawek drewnianych – Legler, wydawca gier planszowych z Litwy – Logis, Renolux – francuski producent fotelików samochodowych oraz firma odzieżowa z Hiszpanii – Losan. Nie zabrakło również polskich marek, które od lat z sukcesem podbijają zagraniczne rynki.

Poziom stoisk jakie widzimy podczas tegorocznej edycji wystawy, jak również sama organizacja targów jest po prostu europejska, a nawet światowa. Przygotowania do tego wystąpienia nie były łatwe i oczywiście kosztowały firmę wiele zaangażowania, ale już teraz możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z efektów tej pracy. Obraliśmy dobry kierunek by zaprezentować się z jak najlepszej strony i to nam zaprocentowało. Szczególnie cieszy fakt, że podczas tej edycji odwiedziło nas bardzo dużo zagranicznych zwiedzających. Na naszym stoisku gościli między innymi goście z południowej i zachodniej Europy – mówił w ostatni dzień targów Pan Łukasz Kot, właściciel firmy EKO.

Co w branży piszczy

Targi KIDS’ TIME to oprócz premier, niezwykłych prezentacji czas merytorycznych spotkań. W programie tegorocznej wystawy znalazł się między innymi wykład „Trendy w rodzicielstwie: 4 szanse biznesowe”. W czasie spotkania, po raz pierwszy w tej części Europy, dr Maria Costa z hiszpańskiego instytutu AIJU (European Institute of Children’s Products and Leisure) ogłosiła wyniki wieloletnich badań na temat tego, czym w czasie zakupów kierują się współcześni rodzice. Wśród tematyki konferencji znaleźć można było również logistykę oraz rozwiązania e-commerce. Podczas wystawy przedstawione zostały również najnowsze dane dotyczące rynku zabawek w Polsce.

Jak co roku w czasie uroczystej gali wręczone zostały medale i wyróżnienia Targów Kielce dla najlepszych produktów. KIDS’ TIME 2015 było również miejscem rozstrzygnięcia branżowych konkursów organizowanych przez portal Zabawkowicz.pl, czasopismo „Branża Dziecięca”, a także serwis fotelik.info, który po raz kolejny w Targach Kielce zorganizował Mistrzostwa Polski Sprzedawców Fotelików Samochodowych FOTELIKIADA. Oprócz producentów, dystrybutorów, właścicieli sklepów i handlowców na targach gościło wiele blogerek parentingowych oraz Paweł Zawitkowski- fizjoterapeuta, autor wielu publikacji na temat wspomagania rozwoju dziecka.

Źródło: Informacja prasowa

„Jechali do Ustki” – wstrząsająca druga odsłona

fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (50)

Na stoisku, gdzie rozgrywały się Mistrzostwa, coś dla siebie znajdowali nie tylko zawodnicy. Na wszystkich odwiedzających czekali instruktorzy… zapinania pasów bezpieczeństwa. To takie oczywiste, jak zapinać pasy? Okazuje się, że WCALE nie.

Ekipa asystentek i asystentów przez cały czas trwania Targów KIDS’ TIME służyła wystawcom oraz odwiedzającym wskazówkami, a przede wszystkim indywidualnym instruktażem. Choć niemal wszystkie osoby, które skorzystały ze sposobności, deklarowały używanie pasów, zgodnie przyznawały, że nie robią tego w żaden specjalny sposób, któremu poświęcałyby uwagę. Powody, dla których należy regulować wysokość pasów bezpieczeństwa i wpływać na ich prawidłowy przebieg, wywierały ogromne wrażenie. Zainteresowani z pewnością zapamiętają je na długo. Mamy nadzieję, że wiedzą tą podzielą się również ze znajomymi.

Fotelikiada_pokazy_pasy 6Do skorzystania z instruktażu na pewno skłaniała też wstrząsająca instalacja „Jechali do Ustki” (rozbite, dymiące samochody) oraz pokazy ratownictwa medycznego w wykonaniu pana Kamila Kasiaka i ekipy Medikurs. Ratownicy przedstawili kilka dramatycznych scenek, które niestety mogą przydarzyć się każdemu. Inscenizacje pokazały, co dzieje się na miejscu wypadku komunikacyjnego po przyjeździe ratowników. Zabezpieczenie miejsca zdarzenia, zadbanie o bezpieczeństwo samego ratownika oraz pomoc poszkodowanym – to najważniejsze z działań. Zespół prezentował udzielanie pierwszej pomocy poszkodowanym w różny sposób. To co łączyło ofiary odnoszące obrażenia, to nieużyte lub źle zapięte pasy bezpieczeństwa.

Scena 1: dymiący samochód, a w środku nieprzytomny kierowca i dziecko w foteliku. Błyskawiczna akcja – ewakuacja i udzielenie pomocy dorosłemu oraz wyciągnięcie dziecka wraz z fotelikiem i sprawdzenie stanu małego pasażera.

Scena 2: kierowca bez pasów, w wyniku wypadku wybija głową przednią szybę i wypada na maskę samochodu.

Scena 3: kobieta w ciąży popełnia typowy błąd – zapina na sobie wyłącznie barkową część pasa bezpieczeństwa (na części biodrowej siada) – tym samym ryzykując życie własne oraz życie dziecka. Następuje zderzenie samochodów. Ratownicy pokazali, jak działają w sytuacji konieczności szybkiej ewakuacji ciężarnej kobiety z samochodu (przez wzgląd na zły stan kobiety lub ryzyko zapalenia się auta).

fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (27)

Wszystkie przedstawione przypadki to na szczęście tylko inscenizacje. Ich uczestnikami byli statyści i manekiny. Na drodze jednak wszystko jest prawdziwe, również krew i zagrożenie.

Zapinajcie (poprawnie) pasy!

Więcej zdjęć do obejrzenia w fotogalerii.

Ogłaszamy Zwycięzców!

Wyniki Fotelikiada 2015Tegoroczne Mistrzostwa Polski Fotelikiada zorganizowane podczas targów KIDS’ Time w Kielcach przyniosły nie tylko emocje, ale również niespodzianki. Wyniki zostały oficjalnie ogłoszone podczas ceremonii wręczenia nagród w sobotę 28 lutego. Uwaga, nastąpiła detronizacja dotychczasowych Mistrzów. Poniżej prezentujemy listę zwycięzców.

Kategoria Najlepszy Sprzedawca:
1. miejsce: Piotr Libiszewski, sklep „Od Narodzin”, Częstochowa
2. miejsce: Waldemar Maciuszek, sklep „Maciuszek”, Legnica
3. miejsce: Marcin Kryski, „jedynysklep.pl”, Warszawa

Kategoria Najlepsza Drużyna:
1. miejsce: sklep „Od Narodzin”, Częstochowa
2. miejsce: sklep „Maciuszek”, Legnica
3. miejsce: sklep „Bebe Club”, Szczecin

(Nowość) Kategoria Najlepszy Przedstawiciel Handlowy:
1. miejsce: Krzysztof Harlak (Logis)
2. miejsce: Igor Waletko (Marko)
3. miejsce: Marta Sarba (mini-maxi)

Ceremonię poprowadzili: Barbara Sipa (Targi Kielce), Anna Markowska oraz Michał Korejba (fotelik.info). Nagrody wręczyli: Prezes Zarządu Targów Kielce – Andrzej Mochoń oraz Paweł Kurpiewski i Sławomir Molak (dyrektorzy 4CPS i fotelik.info).

Po raz kolejny składamy gorące gratulacje zwycięzcom i dziękujemy wszystkim zawodnikom za ich odwagę i zaangażowanie. Za rok kolejna szansa na tytuły mistrzowskie oraz nagrody!

Więcej zdjęć z ceremonii wręczenia nagród w fotogalerii.

 

Relacja z 3. Mistrzostw Polski Fotelikiada

Mistrzostwa zawsze są trudnym wyzwaniem. Szeroka wiedza teoretyczna, prawdziwe zainteresowanie tematem i wykraczające daleko poza podstawy umiejętności praktyczne po raz kolejny okazały się niezbędne.

Reprezentanci sklepów, producentów i importerów z całej Polski konkurowali ze sobą w obrębie kategorii startowych: sprzedawcy i przedstawiciele handlowi. Sprzedawcy reprezentujący jeden sklep mogli zgłosić swój udział dodatkowo do klasyfikacji drużynowej, w której ich indywidualne wyniki były sumowane. Handlowcy stanęli w szranki po raz pierwszy w historii Mistrzostw.

3. już edycja konkursu, została rozegrana tradycyjnie podczas targów KIDS’ TIME (d. Czas Dziecka) w Kielcach, na stoisku fotelik.info. Zadania przygotował kierownik szkoleń – Marek Plona – który nadzorował również przebieg i poprawność merytoryczną Mistrzostw.

Każdy z uczestników przystąpił do ponad 20 zadań rozlokowanych na 8 stacjach. Pięć z nich znajdowało się w samochodach wypożyczonych przez salony Subaru, Forda i Opla. W autach zamontowano foteliki – niepoprawnie. Zadaniem zawodnika było wskazanie wszystkich błędów montażowych w oparciu wyłącznie o obserwację. Kolejny typ konkurencji bazował na znajomości pojęcia kompatybilności fotelika (i/lub bazy) z samochodem. W tym przypadku celem było odpowiedzenie klientowi, czy wybrany przez niego konkretny model pasuje do jego auta, czy też nie. Ta sama umiejętność wymagana była też na stacji zadaniowej znajdującej się we wraku samochodu – części ekspozycji „Jechali do Ustki”. Tym razem do wyboru było 5 modeli fotelików, z których niektóre pasowały do kanapy wskazanego auta. Dodatkowo sprawdzono tu również umiejętność pancernego i bezbłędnego montażu wybranego modelu oraz wskazania błędów w foteliku już zainstalowanym w samochodzie. Ostatnim typem zadania był test teoretyczny obejmujący nie tylko uniwersalne zasady przewożenia dzieci w samochodzie oraz zdolność oceny ich właściwego zabezpieczenia podczas podróży, ale także najświeższe wieści ze świata z obszaru m.in. zmian w prawie i procedurach testowych dotyczących fotelików samochodowych.

Zawodnicy zgodnie przyznawali, że konkurencje Mistrzostw Polski Fotelikiada były w tym roku bardzo wymagające. Tym większe brawa dla wszystkich, którzy się z nimi zmierzyli i gratulacje dla zwycięzców!

Przypomnijmy, że w tym roku Mistrzostwa odbyły się dzięki wsparciu grupy sponsorskiej: Targi Kielce, 4CPS, Engineers for Safety, Concord, BeSafe, Maxi-Cosi, Kiwy, Raben oraz kieleckie salony Subaru, Forda i Opla. Dziękujęmy!

A więcej zdjęć jak zwykle znajdziecie w fotogalerii.

Pokazy dla mediów podczas Mistrzostw

Fotelikiada_pokazy_prasa 1

Czy pozwolić na przewożenie w aucie 3-latków lub dzieci o wzroście 135 cm bez fotelika, a z użyciem wyłącznie pasów bezpieczeństwa? To pytanie wciąż powraca. Podczas targów KIDS’ TIME i Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 fotelik.info zorganizował pokazy dla mediów pokazujące, na czym polega (skrajnie niebezpieczny) problem.

Nadal nierozstrzygnięta pozostaje temat nowelizacji prawa dotyczącego przewożenia dzieci w samochodach. Kolejne autorytety i instytucje negują punkty mówiące o możliwości zwolnienia z obowiązku jazdy w foteliku dzieci w wieku 3 lat (gdy są trudności z zamontowaniem 3 fotelików jednocześnie na tylnej kanapie) i dzieci o wzroście 135 cm (gdy podróżują na tylnej kanapie).

fotelik.info po raz kolejny przedstawił argumenty w tej kontrowersyjnej kwestii. Podczas targów KIDS’ TIME przeprowadzono dwa pokazy dla mediów i osób odwiedzających Targi Kielce. W pokazach tych wzięły udział dzieci-statyści reprezentujące grupy proponowane do zwolnienia z obowiązku podróżowania w foteliku. Dzięki ich pomocy nietrudno było udowodnić, że samochodowy pas bezpieczeństwa został stworzony do ochrony dorosłych, a nie dzieci, i w żaden sposób nie jest dzieciom w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Nie uchroni przed dramatycznymi rezultatami nurkowania czy uderzenia w boczną szybę. W większości przypadków nie będzie nawet możliwe wymuszenie jego właściwego przebiegu. Pas nie zastąpi fotelika. Nie do tego został zaprojektowany.

Oba pokazy cieszyły się zainteresowaniem radia i telewizji, a także odwiedzających Targi. Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii.

Kiwy partnerem Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015

KIWY-Logo-01Ubiegłoroczna edycja Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2014” została wsparta przez licznych partnerów. W gronie tym znalazła się także włoska firma Kiwy – producent fotelików samochodowych, które zdobywały już liczne nagrody na międzynarodowych targach, posiadają także bardzo dobre oceny w niezależnych testach zderzeniowych. Od kilku lat produkty dostępne są także na polskim rynku.

Concord – po raz kolejny sponsorem Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 fotelik

Logo_Concord

Od ponad 35 lat CONCORD koncentruje się na pomocy dorosłym i dzieciom w ich codziennym życiu. Firma ta specjalizuje się w projektowaniu i produkcji wysokiej jakości fotelików samochodowych wyposażonych w najnowsze technologie z dziedziny bezpieczeństwa.  W ramach trzech kategorii produktów (samochód, spacer, dom) proponują rodzicom dziecięce foteliki samochodowe, parasolki, systemy podróżne i dziecięce mebelki, regularnie poszerzając ofertę.

BeSafe – wśród sponsorów Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015

fotelik_logo_besafe-1197X-300x85HTS BeSafe AS jest norweską firmą, która powstała w Krøderen. Tam właśnie znajduje się centrala i jedna z fabryk firmy. HTS BeSafe AS należy do wiodących producentów, jeśli chodzi o rozwój i produkcję wysokiej jakości fotelików samochodowych, a także produktów związanych z bezpieczeństwem na drodze.

BeSafe zapewnia dystrybucję na całym świecie poprzez wybranych sprzedawców obecnych w około 40 krajach.