Fotelikiada 2015 » fotelikiada » Wywiad z Martą Istelską z Bebe Club Szczecin – Wicemistrzynią Polski 2016

Wywiad z Martą Istelską z Bebe Club Szczecin – Wicemistrzynią Polski 2016

Marta Istelska ze sklepu Bebe Club - II miejsce w Fotelikiadzie

Marta Istelska ze sklepu Bebe Club – II miejsce w Fotelikiadzie 2016

Jedyna kobieta na podium Fotelikiady w roku 2016 – Marta Istelska zajęła II miejsce w kategorii Najlepszy Sprzedawca.

Izabela Koczyk: Gratuluję zajęcia chlubnego, drugiego miejsca w kategorii Najlepszy Sprzedawca w Fotelikiadzie 2016!

Marta Istelska: Bardzo dziękuję

I. K.: Jak to jest przegrać z kolegą z pracy o 0,5 pkt?

M. I.: Nikt mi wcześniej nie powiedział, że różnica jest taka mała. Czy mogę zażądać rewanżu? Albo ponownego przeliczenia punktów?

I. K.: Niestety na to już za późno. Szkoda, że nie byłaś obecna podczas rozdania nagród, wtedy mogłabyś jeszcze protestować. 😉 Co było Twoją motywacją, że w tym roku tak mocno zabłysnęłaś jako indywidualny zawodnik? Dużo się przygotowywałaś? I w jaki sposób?

M. I.: W tym roku akurat nie przygotowywałam się w ogóle. Motywacją było moje piąte miejsce z zeszłego roku. Chciałam być zwyczajnie lepsza. To mój drugi raz na Fotelikiadzie, więc do trzech razy sztuka. Najbardziej jednak zmotywował mnie fakt, że bierze udział bardzo mało kobiet. Chciałam pokazać, że kobiety także mogą się znać na czymś poza smoczkami i ciuszkami.

I. K.: Czy temat fotelików dla dzieci jest Ci znany od dawna, czy nie? Od kiedy z nimi pracujesz?

M. I.: Z fotelikami pracuję 1.5 roku. Były wakacje, Paweł (kolega z pracy- przyp. red.) szedł na urlop – zrobił mi czterogodzinne szkolenie z foteli RWF i powiedział „jesteś mądra, dasz sobie radę”. No i dałam 🙂 Wtedy właśnie złapałam bakcyla.

I. K.: Czy dobór fotelika to dla Ciebie wyzwanie, czy już bułka z masłem?

M. I.: Po Fotelikiadzie widać, że raczej to drugie, jednak prawdziwy dobór na realnym samochodzie i dziecku stwarza nieco inne warunki.

I. K.: Stresuje Cię to?

M. I.: Stresu nie odczuwam, jestem pewna tego co robię i mówię. A im trudniejsze mam wyzwanie, tym lepiej się bawię. Pewność przede wszystkim.

I. K.: Jak widać, to dobra recepta. A teraz pytanie trochę inne: czy zawsze jesteś tak uśmiechnięta, jak podczas Fotelikiady w Kielcach?

M. I.: Zazwyczaj! Ale jeżeli chodzi o foteliki to chyba zawsze. Mam to ogromne szczęście kochania tego, co robię. Każdy dobór fotelika sprawia mi radość. Bezpieczeństwo dzieci jest dla mnie bardzo ważne, nawet jeżeli klient nie decyduje się na zakup fotelika, to i tak dostaje ode mnie garść wiedzy jak poprawić bezpieczeństwo dziecka w obecnym foteliku. Nie boję się powiedzieć rodzicowi, że robi źle. Czasem może się obrazić – trudno. Najważniejsze, że dzięki mnie jego dziecko dojedzie bez szwanku do celu.

I.K.: I o to chodzi. Gratuluję wytrwałości i tego, że pasjonujesz się swoja pracą! Do zobaczenia na zawodach za rok.

3 komentarzy

  1. P. Marta jest bardzo rzetelna i kompetentna. Bardzo dobrze jest mieć taka osobę, która pomoże i doradzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *