Fotelikiada 2015 » fotelikiada » Bebe Club Szczecin – najlepszy sklep w Polsce na Fotelikiadzie 2016

Bebe Club Szczecin – najlepszy sklep w Polsce na Fotelikiadzie 2016

40

Trofeum Mistrzów Polski 2016 wśród sprzedawców i sklepów

W konkursie drużynowym zwyciężył sklep ze Szczecina – Bebe Club. O tę nagrodę walczyła Marta Istelska oraz Paweł Orepuk.
Izabela Koczyk: Gratuluję wygranej dla Waszego sklepu Bebe Club w Szczecinie! Czy po ogłoszeniu wyników byliście choć trochę zaskoczeni?
Marta Istelska: Dziękujemy! To, że staniemy na podium było dla nas oczywiste, jesteśmy pewni naszej wiedzy i doświadczenia. Nigdy nie osiadamy na laurach, dlatego ciągle się uczymy 🙂 Myśleliśmy nawet, że podzielimy się pierwszym miejscem – było tak blisko…
I.K.: Szefowa zadowolona z wyników? 😉
Paweł Orepuk: Pokażcie nam szefa, który nie byłby zadowolony z zatrudniania mistrzów w swoim fachu 🙂
I.K.: Prawda. To jest bardzo cenne. Jeden z naszych egzaminatorów twierdzi, że widział u Was znaczny postęp w wiedzy od zeszłego roku. Co zrobiliście, że tak dużo wiecie? Czy włożyliście w to dużo pracy?
Marta Istelska: Nad poszerzeniem naszej wiedzy pracujemy każdego dnia. Jedną z ważniejszych motywacji do jej osiągania jest świadomość wpływu na bezpieczeństwo dzieciaków.  Rozmawiamy między sobą o fotelikach, o przepisach, o nowościach na rynku. Interesujemy się tym, to w końcu nasza pasja – a to jest bardzo ważne w osiągnięciu sukcesu. Śledzimy innowacje, jesteśmy po prostu zaangażowani na maksa! A kiedy nam się nudzi (patrz – mamy luźniejszy dzień) mówimy „chodź coś pomontujemy”.
I.K.: A czy w codziennej pracy też tworzycie zgraną drużynę? Pomagacie sobie nawzajem opanowywać nowe modele fotelików? Czy każdy sam sobie świetnie radzi? 😉
Paweł Orepuk: Radzimy sobie świetnie w pojedynkę. Ufamy sobie nawzajem i wiemy, ze każde z nas posiada na tyle obszerną wiedzę, iż może spokojnie wyjść do klienta sprzedać mu najodpowiedniejszy produkt dostosowany do jego potrzeb – cały czas mając na względzie bezpieczeństwo dziecka. Nie sprzedamy produktu, który tego nie spełni i odwiedziemy każdego uparciucha od pomysłu zrobienia czegoś wbrew zasadom fizyki.   Zdarzają się trudne sprawy, jak wszędzie – wtedy konsultujemy między sobą jak rozwiązać problem. Moglibyśmy konsultować z kimś jeszcze, ale teraz trudno będzie skoro dwa pierwsze miejsca są nasze 😉
I.K.: Czy w Waszym sklepie trzeba namawiać rodziców do tego, żeby wyszli razem z Wami przymierzyć fotelik do auta? Czy są już do tego przyzwyczajeni?
Marta Istelska: Nie trzeba namawiać, po prostu rodzicom mówimy, że tak trzeba, a oni się zgadzają. Przyjeżdżając do nas wiedzą doskonale – słyszeli na mieście 🙂 – że nie sprzedajemy fotelików na prawo i lewo bez konsultacji z autem klienta 😉 Zdarza się, że młodzi, niepewni rodzice, przychodzą po fotelik i nie znając nas mówią „podobno fotelik się mierzy, czy u was można?”. Zdarzają się i tacy co myślą, że sami muszą go sobie zmierzyć, i są mile zaskoczeni, kiedy oferujemy pełen pakiet sprzedaży wraz z montażem i opieką posprzedażową.
I.K.: Jakieś rady dla innych sprzedawców, w jakich sposób najlepiej podnosić poziom swojej wiedzy?
Paweł Orepuk: Przede wszystkim trzeba lubić to co się robi, niemalże być pasjonatą.  Wtedy nie ma problemu z przyswojeniem wiedzy.
I.K.: Życzę zatem dalszej pasji do fotelików i widzimy się za rok w Kielcach! A Paweł Kurpiewski już wkrótce przyjedzie „wręczyć Wam swój dzień”, w ramach obiecanej nagrody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *