Fotelikiada 2015 » fotelikiada » Krzysztof Harlak – Mistrz Polski w kategorii „Najlepszy handlowiec”

Krzysztof Harlak – Mistrz Polski w kategorii „Najlepszy handlowiec”

Krzysztof Harlak, Izabela Zimecka i Agnieszka Winkel, czyli Logis S.A. cieszy się ze zwycięstwa

Krzysztof Harlak, 1 miejsce w kategorii „Najlepszy Handlowiec”, wraz z zespołem Logis S.A. ,cieszy się ze zwycięstwa w Mistrzostwach Polski Fotelikiada

Anna Markowska: Rozmawiam z Mistrzem Polski Krzysztofem Harlakiem, z Logis S.A., przedstawicielem marki Recaro, który został pierwszym Mistrzem Polski w kategorii „Przedstawiciele Handlowi”. Czy było trudno?

Krzysztof Harlak: Dzień dobry. Czy było trudno? Było parę takich zadań, które mogły zaskoczyć. Łatwo nie było, ale się udało.

AM: A czy uważa Pan, że ta nowa kategoria „Przedstawiciele Handlowi”, której nie było do tej pory w Mistrzostwach, jest potrzebna?

KH: Jest potrzebna, dlatego że, moim zdaniem, zmusza i mobilizuje przedstawicieli handlowych do tego, żeby tę wiedzę poszerzać, i żeby się wspinać na jeszcze wyższy poziom, żeby też prawidłowo klientów podczas swojej pracy informować. Jest ta kategoria potrzebna.

AM: Niektórzy zgłaszali obawy, uwagi, że dla przedstawicieli handlowych może to być trudniejsze niż dla sprzedawców, ponieważ będą musieli zmierzyć się z fotelikami, których nie mają w swojej ofercie.

KH: Być może to byłaby słuszna uwaga, natomiast jest czas na to, żeby się przygotować, jest wcześniej ogłoszona lista fotelików, które będą brały udział, których będzie trzeba się nauczyć, i które trzeba będzie prawidłowo zamocować. Tak, że tutaj jest czas na to, żeby się przygotować. Myślę, że doświadczony przedstawiciel handlowy, który wiele lat pracuje w branży, powinien sobie spokojnie sobie z tym poradzić, z racji tego, że z tymi innymi produktami również ma do czynienia, bo dobry przedstawiciel handlowy musi też znać konkurencję.

AM: A czy zgadza się Pan z tym, że są pewne zasady, reguły uniwersalne dla wszystkich fotelików?

KH: Nie. Generalnie każdy samochód i każdy fotelik jest zupełnie inny i powinien być za każdym razem prawidłowo dopasowywany i do dziecka, i do samochodu. Tak, że nie ma ani uniwersalnych rozwiązań, które pasują wszędzie i do wszystkich. Każdy fotelik tak naprawdę ma swoje wady i zalety i to decyduje o tym, że fotelik jest kompatybilny lub nie z samochodem.

AM: Które zadanie, albo który przypadek przedstawiony w trakcie Mistrzostw uważa Pan za najciekawszy, najbardziej niespodziewany lub najtrudniejszy?

KH: Myślę, że tutaj kwestia oceny prawidłowości zamocowania. Czyli trzeba być bardzo spostrzegawczym, bo pewne zadania były dość podchwytliwe i trzeba było chwilę się zatrzymać przy nich i sprawdzić, czy faktycznie te foteliki są prawidłowo zamocowane. Nie będę zdradzał szczegółów, bo bym ułatwił temat na przyszły rok (śmiech), tak że pewne elementy zauważyłem, którymi się nie będę dzielił. Będzie mi łatwiej w przyszłym roku pewnie (śmiech).

AM: A więc będzie Pan zazdrośnie strzegł swojego tytułu. A może jednak jakieś wskazówki dla tych, którzy chcieliby znaleźć się chociaż w pierwszej trójce?

KH: Trzeba pracować ciągle. Pojawiają się na rynku nowości. Trzeba je oglądać przy okazji wizyty u klientów, podpatrywać też konkurencję i samemu również tę wiedzę sobie podnosić. I trzeba być spostrzegawczym, tak że w momencie, kiedy już startujemy, to trzeba dokładnie przyjrzeć się, jak te foteliki są montowane. I oczywiście poszerzać swoją wiedzę teoretyczną. Jednym z zadań był test, więc wszystkie nowości prawne i aspekty techniczne też trzeba sobie przyswoić. Tę wiedzę teoretyczną też trzeba sobie rozwijać.

AM: Obecnie kończy Pan po raz kolejny szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to w jakiś sposób pomogło Panu przejść przez zadania podczas Mistrzostw i czy to w ogóle ma sens tyle razy brać udział w – można by pomyśleć – tym samym szkoleniu?

KH: Każde szkolenie tak naprawdę ma sens. Ta wiedza gdzieś tam z czasem sobie ulatuje. Z racji pracy też nie mamy czasu zbytnio usiąść do tego wszystkiego, dlatego takie szkolenie jest ważne. Odświeżamy sobie tę wiedzę, spotykamy foteliki, których na przykład na rynku nie mamy zbyt wiele i nie możemy ich spotkać w sklepie. To jest ten czas na to, żeby sobie tę wiedzę przyswoić, odświeżyć, zapoznać się z nowościami konkurencji lub z jakimiś nietypowymi fotelikami. Fajną rzeczą u fotelik.info jest to, że możemy sobie pooglądać foteliki ze Stanów, podpatrzeć jak tam wyglądają fotele, sposoby montażu. Ta wiedza jest znacznie szersza i ona pomaga w codziennej pracy.

AM: Czy spotkamy się w przyszłym roku na Mistrzostwach?

KH: Na pewno, tanio skóry nie sprzedam (śmiech). Będę się starał. Tu obiecuję, że będę chciał wypaść jak najlepiej.

AM: Życzę powodzenia i do zobaczenia w przyszłym roku.
KH: Dziękuję do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *