Igor Waletko, BeSafe Polska – wicemistrz w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada 2015”

Igor 2

Igor Waletko, BeSafe Polska – wicemistrz w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada 2015”

 

Paulina Zielińska: Moim rozmówcą jest dzisiaj Igor Waletko, BeSafe Polska, wicemistrz w kategorii “Najlepszy przedstawiciel handlowy” Mistrzostw Polski “Fotelikiada 2015”

Igor Waletko: Witam.

PZ: Igor, od ilu lat jesteś związany z tzw. “branżą fotelikową”?

IW: Oj, ciężko zliczyć! Z branżą fotelikową jestem związany od małego, ale myślę, że aktywnie działam mniej więcej od 10 lat.

PZ: Jakie znaczenie ma posiadanie szerokiej wiedzy na temat fotelików, sposobu ich działania, obsługi dla osoby, która na poważnie zajmuje się tym tematem?

IW: Ogromne. To jest w sumie kluczowa rzecz – wiedza dotycząca nie tylko obsługi i produktów własnej marki, ale także dotycząca produktów konkurencyjnych. Wszystko po to,  żeby być dobrym w tym, co się robi i móc porównywać konkretne modele fotelików.

PZ: Gdzie można zdobyć taką wiedzę? Czy korzystałeś może kiedyś ze szkoleń fotelik.info?

IW: Tak, byłem na szkoleniach kilka lat temu, z tym, że nie udało mi się go odbyć od początku do końca, a próbowałem dwa razy…

PZ: Z tych podejść na pewno dużo zostało! Np. obecna na szkoleniach fotelik.info teoria – czy uważasz, że wiedza teoretyczna jest konieczna, czy wystarczy sprzedawcy fotelików czy przedstawicielowi handlowemu sama praktyka – zapoznanie się z montażem konkretnych modeli fotelików?

IW: Teoria jest potrzebna, oczywiście! Przede wszystkim dlatego, że teorię można zastosować w praktyce, a jest to konieczne i przydatna w codziennej pracy.

PZ:  Wiemy już o Twoim wieloletnim doświadczeniu na rynku fotelików samochodowych – czy w ciągu tego czasu zauważyłeś jakieś zmiany w podejściu do wiedzy dotyczącej fotelików, nie tylko swoich produktów, ale np. znajomości produktów konkurencji. Czy sprzedawcy i przedstawiciele handlowi rozwijają się? Jaki jest trend?

IW: Jeśli ktoś chce być dobry i rzetelny, to powinien się rozwijać. Wiedza rodziców, przyszłych rodziców jest coraz większa, czytają coraz więcej, orientują się, dowiadują i żeby sprostać ich wymaganiom i żeby być profesjonalnym sprzedawcą trzeba się rozwijać i trzeba systematycznie pogłębiać swoją wiedzę.

PZ: Przejdźmy może do tegorocznej edycji Mistrzostw Polski “Fotelikiada”. Czy zadania w tym roku były zaskakujące, czy były to rzeczy Tobie znane, z którymi nie miałeś problemu?

IW: Było trochę podchwytliwych zadań, trzeba  było uważnie podejść do każdego z nich, zastanowić się dwa razy, żeby niczego nie przeoczyć.

PZ: A jak przedstawiał się stopień trudności zadań teoretycznych podczas konkursu?

IW: Jeśli chodzi o teorię, to przyznam, że kilka pytań mnie zaskoczyło i trzeba było naprawdę sporo poczytać, żeby na niektóre pytania odpowiedzieć.

PZ: Zdradzisz nam może jeszcze sekret – w jaki sposób najlepiej przygotować się do takiego konkursu, żeby odnieść sukces, co może odgrywać tutaj kluczową rolę, jak się uczyć?

IW: Wiesz co, myślę, że najważniejsza jest systematyczność i rzetelne podejście do swojej pracy. I to powinno wystarczyć.

PZ: Czy zamierzasz wystartować w przyszłym roku i zmierzyć się z konkurencją. Bo tytuł wicemistrza zobowiązuje.

IW: Oczywiście, ze zobowiązuje, jak najbardziej mam w planie w przyszłym roku stanąć również do rywalizacji i przygotować się troszkę lepiej niż w tym roku, żeby wynik był lepszy. Myślę, że Krzysztof w przyszłym roku będzie miał godnego przeciwnika

PZ: Zapowiada się w takim razie ciekawa rywalizacja. Już dziś życzę powodzenia.

IW: Dziękuję również i “nie dziękuję” i do zobaczenia w przyszłym roku na Fotelikiadzie!

Waldemar Maciuszek – 2 miejsce w kategorii „Najlepszy sprzedawca” oraz „Najlepszy sklep” – wywiad

Magdalena i Waldemar Maciuszek odbierają gratulacje za zajęcie 2. miejsca w kategorii drużynowej i za zajęcie 2. miejsca w kategorii "Sprzedawca" przez pana Waldemara

Magdalena i Waldemar Maciuszek odbierają gratulacje za zajęcie 2. miejsca w kategorii drużynowej i za zajęcie 2. miejsca w kategorii „Sprzedawca” przez Waldemara

Anna Markowska: Dziś spotykamy się z Waldemarem Maciuszkiem, który zajął drugie miejsce w kategorii “Najlepszy sprzedawca” w Mistrzostwach Polski Fotelikiada 2015, a wraz z Magdaleną Maciuszek zajął drugie miejsce w kategorii drużynowej “Najlepszy sklep”.

Waldemar Maciuszek: Witam.

AM: Od kiedy bierzecie udział w Mistrzostwach Polski “Fotelikiada”?

WM: Od pierwszej edycji.

AM: Nie znudziło się Wam jeszcze?

WM: Nie, oczywiście, że nie. Jeśli czas na to pozwoli, to zawsze będziemy w tym brać udział.

AM: Jesteście już weteranami mistrzostw..

WM: (śmiech) No tak, tak….

AM: … czy zauważyliście już jakieś zmiany, które zaszły od pierwszej edycji, w ciągu tych kilku lat?

WM: Hmm… zmiany w samej Fotelikiadzie? Chodzi pewnie o skalę trudności, to jest różnie. Bo każde zadanie ma swoją skalę trudności i w jakimś sensie, za każdym razem jest trudne. Co roku nas czymś nowym zaskakujecie, więc nie można się tego po prostu “nauczyć na pamięć”. Nie można być pewnym tego, że np. “na następnej Fotelikiadzie będzie to i to konkretnie i niczym nas nie zaskoczycie”.  I to jest chyba największa trudność.

AM:  A jednak pewnie w jakiś sposób przygotowujecie się do zadań.

WM: Różnie to bywa. Wiem, że są publikowane listy fotelików czy grafiki na Facebooku, pokazujące jak się przygotować, ale nie zawsze jest czas, żeby w pełni z tego skorzystać. Próbujemy powtarzać tyle ile się da – jeśli chodzi przede wszystkim o teorię.

AM: Czyli można powiedzieć, że dużej mierze podstawą Waszego przygotowania jest Wasza codzienna praca z klientem?

WM: Dokładnie tak. Ale nie tylko, bo cały czas uczestniczymy w życiu waszego serwisu, w organizowanych przez Was konferencjach i szkoleniach. Ocieramy się o to, albo jesteśmy w tym obecni.

AM: Wspomniałeś o szkoleniach – ostatnio znowu braliście w nich udział – czy myślisz, że warto powtarzać takie szkolenia co kilka lat?

WM: Warto, dlatego że nie wszytko się pamięta i niektóre rzeczy ulatują. Praca z klientami na co dzień ma swoje ramy i poza te ramy zazwyczaj się nie wychodzi. Tym bardziej, że bardziej szczegółowe rzeczy nie interesują klientów. Mało który klient chce np. słuchać, o co chodzi z homologacjami itd. I tutaj takie szczegóły, które się zapomina, wychodzą w testach.

AM: Czy to, że byliście przez dwa lata z rzędu mistrzami, a teraz jesteście wicemistrzami, jest przez Was używane w biznesie – czy promujecie się pod tym kątem?

WM: Nie. Raczej nie. Zazwyczaj klienci sami o tym wspominają, gdy do nas przychodzą, ale my sami nic z tym nie robimy. Sam tytuł to nie wszytko. Dla klienta jest istotne przede wszystkim to, jaką wiedzą popiszesz się podczas sprzedaży, co mu przekażesz.

AM: Wspomniałeś jednak, że wiele osób wie o tym, że jesteście mistrzami, że jesteście sławni. Czy można więc powiedzieć, że macie już swoją markę?

WM: W tym sensie zgadzam się – jest na naszej stronie głównej stronie informacja, że sklep zwyciężył w poprzednich edycjach we wszystkich trzech kategoriach. Więc taka forma reklamy istnieje.

AM: Czy w przyszłym roku można się Was spodziewać na kolejnych Mistrzostwach Polski Fotelikada 2016?

WM: Otwieramy niedługo sklep, więc na pewno będzie bardzo dużo obowiązków i mniej czasu, ale postaramy się być.

AM: Serdecznie zapraszamy, tym bardziej, że wszyscy zwycięzcy tegorocznej edycji zapowiedzieli, że będą ostro walczyć w przyszłych zawodach.

WM: Oczywiście, walczmy, bo od tego są zawody!

AM: Dziękuję bardzo za rozmowę i powodzenia z nowym sklepem!

WM: Dziękuję, tym bardziej, że będzie to nowe miejsce, z pełnym asortymentem i stanowiskiem dla samochodów, na które będzie można wjechać, pod dachem, w garażu i tam dokonać doboru fotelikach.

AM: Ale nadal będą to tylko foteliki z niezależnymi testami zderzeniowymi?

WM: Tak, to się u nas nigdy nie zmieni, bo dla nas miarą mistrza Fotelikiady jest dobieranie tylko i wyłącznie bezpiecznych fotelików.

AM: Dziękuję w takim razie raz jeszcze.

WM: Dziękuję.

Najlepszy Sprzedawca i najlepszy Sklep (drużyna) – wywiad z Piotrem Libiszewskim Od Narodzin (Częstochowa)

libiszewski

Piotr Libiszewski z OdNarodzin.pl z Częstochowy – podwójny zwycięzca Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 – indywidualnie (najlepszy sprzedawca) i grupowo (najlepszy sklep).

 

 

Anna Markowska: Panie Piotrze został Pan Mistrzem Polski w Mistrzostwach Fotelikiada 2015 w kategorii „Sprzedawcy”. Czy było trudno?

Piotr Libiszewski: Było trudno. Wydaje mi się, że było troszkę trudniej niż w zeszłym roku. Mam wrażenie, że trzeba było mieć naprawdę spore doświadczenie, żeby uporać się ze wszystkimi zadaniami – wykryć wszystkie błędy i poradzić sobie z dopasowaniem fotelików, które trzeba było w trakcie Mistrzostw zamontować.

AM: Trudniej niż w zeszłym roku, ponieważ w zeszłym roku też brał Pan udział w Mistrzostwach i zajął Pan…

PL: Trzecie miejsce.

AM: Czy przez ten rok ćwiczył Pan w jakiś specjalny sposób, przygotowywał się Pan do kolejnych Mistrzostw?

PL: W żaden konkretny sposób, raczej podczas codziennej pracy z fotelikami, z doborami – mamy z tym codziennie do czynienia praktycznie każdego dnia i chyba nie da się wszystkich sytuacji przewidzieć, większość rzeczy wychodzi w trakcie indywidualnej pracy z klientem.

AM: A jaki był najtrudniejszy albo najdziwniejszy przypadek, z jakim spotkał się Pan w swojej pracy?

PL: Chyba najtrudniejszą rzeczą było zamontowanie fotelika na kanapie, która była wykonana w całości z miękkiej gąbki i fotelik tak mniej więcej 15 cm musiał być wgnieciony w to siedzenie…ale się udało.

AM: A jeśli chodzi o zadania na tegorocznej Fotelikiadzie, które były najtrudniejsze – według Pana?

PL: Jeżeli chodzi o znajdowanie błędów, wydaje mi się, że była to stosunkowo łatwa część. Znając prawidłowy sposób montażu wszystkich fotelików wykrycie błędów nie stanowi większego problemu. Większym problemem było dopasowanie odpowiedniego fotelika, czy najlepszego fotelika, do danego samochodu. Dodatkowo mieliśmy do czynienia z fotelikiem, którego nie ma na polskim rynku, był to fotelik dostępny tylko na rynku amerykańskim, więc był to praktycznie pierwszy raz, kiedy miałem do czynienia z tym fotelikiem. Ale też się udało sobie poradzić.

AM: Jest teraz Pan Mistrzem. Czy wykorzysta to Pan w swojej pracy?

PL: Na pewno. Przede wszystkim ten tytuł o czymś świadczy, ale daje dodatkową odpowiedzialność. Nie można spocząć na laurach, nie można sobie tego tytułu przyjąć, że „jestem najlepszy, wow, fajnie” i na tym poprzestać. Czyli trzeba dalej się kształcić, wiadomo, że nie mam wiedzy absolutnej w tym temacie, bo chyba nikt nie ma…albo niewiele osób ma. Na pewno taki tytuł mobilizuje, daje też jakieś poczucie, że jest się dobrym, ale dodatkowo trzeba cały czas się kształcić i starać się być lepszym w tej dziedzinie.

AM: Właśnie, czy ma Pan jakieś wskazówki dla osób, które chciałyby Pana zdetronizować w przyszłym roku?

PL: Pierwsza wskazówka: jestem gotowy (śmiech). Jeżeli chodzi o ewentualne wskazówki dla potencjalnych konkurentów w przyszłym roku, wydaje mi się, że każdy powinien tę pracę brać bardzo serio, bo odbija się to czasami w stopniu bardzo znaczącym na zdrowiu, czy nawet życiu, dziecka, któremu ten fotelik dobieramy. Im mocniejsza będzie konkurencja w przyszłym roku, tym lepiej będzie dla branży i bezpieczeństwa dzieci. Będzie to świadczyło o większej liczbie fachowców, którzy w całej Polsce są w stanie pomóc rodzicom dopasować fotelik dla ich dzieci i dodatkowo zwiększyć bezpieczeństwo w razie jakiegoś zagrożenia.

AM: Kończy Pan również szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to mogło Panu w jakiś sposób pomóc w wygranej, w przejściu przez zadania konkursowe?

PL: Pomogło mi w znaczącym stopniu. To szkolenie daje takie duże poczucie, jak jest to wszystko ważne, i ile jest niuansów, ile jest rzeczy bardzo istotnych, wręcz kluczowych, o których bardzo często się nie wie. Także, jeżeli chodzi o to szkolenie, bardzo, bardzo mocno zwiększyło moją wiedzę i dodatkowo taką świadomość, że jeszcze dużo pracy przede mną.

AM: Czy spodziewać się Pana na zawodach w przyszłym roku?

PL: Oczywiście.

AM: Do zobaczenia.
PL: Do zobaczenia.

Krzysztof Harlak – Mistrz Polski w kategorii „Najlepszy handlowiec”

Krzysztof Harlak, Izabela Zimecka i Agnieszka Winkel, czyli Logis S.A. cieszy się ze zwycięstwa

Krzysztof Harlak, 1 miejsce w kategorii „Najlepszy Handlowiec”, wraz z zespołem Logis S.A. ,cieszy się ze zwycięstwa w Mistrzostwach Polski Fotelikiada

Anna Markowska: Rozmawiam z Mistrzem Polski Krzysztofem Harlakiem, z Logis S.A., przedstawicielem marki Recaro, który został pierwszym Mistrzem Polski w kategorii „Przedstawiciele Handlowi”. Czy było trudno?

Krzysztof Harlak: Dzień dobry. Czy było trudno? Było parę takich zadań, które mogły zaskoczyć. Łatwo nie było, ale się udało.

AM: A czy uważa Pan, że ta nowa kategoria „Przedstawiciele Handlowi”, której nie było do tej pory w Mistrzostwach, jest potrzebna?

KH: Jest potrzebna, dlatego że, moim zdaniem, zmusza i mobilizuje przedstawicieli handlowych do tego, żeby tę wiedzę poszerzać, i żeby się wspinać na jeszcze wyższy poziom, żeby też prawidłowo klientów podczas swojej pracy informować. Jest ta kategoria potrzebna.

AM: Niektórzy zgłaszali obawy, uwagi, że dla przedstawicieli handlowych może to być trudniejsze niż dla sprzedawców, ponieważ będą musieli zmierzyć się z fotelikami, których nie mają w swojej ofercie.

KH: Być może to byłaby słuszna uwaga, natomiast jest czas na to, żeby się przygotować, jest wcześniej ogłoszona lista fotelików, które będą brały udział, których będzie trzeba się nauczyć, i które trzeba będzie prawidłowo zamocować. Tak, że tutaj jest czas na to, żeby się przygotować. Myślę, że doświadczony przedstawiciel handlowy, który wiele lat pracuje w branży, powinien sobie spokojnie sobie z tym poradzić, z racji tego, że z tymi innymi produktami również ma do czynienia, bo dobry przedstawiciel handlowy musi też znać konkurencję.

AM: A czy zgadza się Pan z tym, że są pewne zasady, reguły uniwersalne dla wszystkich fotelików?

KH: Nie. Generalnie każdy samochód i każdy fotelik jest zupełnie inny i powinien być za każdym razem prawidłowo dopasowywany i do dziecka, i do samochodu. Tak, że nie ma ani uniwersalnych rozwiązań, które pasują wszędzie i do wszystkich. Każdy fotelik tak naprawdę ma swoje wady i zalety i to decyduje o tym, że fotelik jest kompatybilny lub nie z samochodem.

AM: Które zadanie, albo który przypadek przedstawiony w trakcie Mistrzostw uważa Pan za najciekawszy, najbardziej niespodziewany lub najtrudniejszy?

KH: Myślę, że tutaj kwestia oceny prawidłowości zamocowania. Czyli trzeba być bardzo spostrzegawczym, bo pewne zadania były dość podchwytliwe i trzeba było chwilę się zatrzymać przy nich i sprawdzić, czy faktycznie te foteliki są prawidłowo zamocowane. Nie będę zdradzał szczegółów, bo bym ułatwił temat na przyszły rok (śmiech), tak że pewne elementy zauważyłem, którymi się nie będę dzielił. Będzie mi łatwiej w przyszłym roku pewnie (śmiech).

AM: A więc będzie Pan zazdrośnie strzegł swojego tytułu. A może jednak jakieś wskazówki dla tych, którzy chcieliby znaleźć się chociaż w pierwszej trójce?

KH: Trzeba pracować ciągle. Pojawiają się na rynku nowości. Trzeba je oglądać przy okazji wizyty u klientów, podpatrywać też konkurencję i samemu również tę wiedzę sobie podnosić. I trzeba być spostrzegawczym, tak że w momencie, kiedy już startujemy, to trzeba dokładnie przyjrzeć się, jak te foteliki są montowane. I oczywiście poszerzać swoją wiedzę teoretyczną. Jednym z zadań był test, więc wszystkie nowości prawne i aspekty techniczne też trzeba sobie przyswoić. Tę wiedzę teoretyczną też trzeba sobie rozwijać.

AM: Obecnie kończy Pan po raz kolejny szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to w jakiś sposób pomogło Panu przejść przez zadania podczas Mistrzostw i czy to w ogóle ma sens tyle razy brać udział w – można by pomyśleć – tym samym szkoleniu?

KH: Każde szkolenie tak naprawdę ma sens. Ta wiedza gdzieś tam z czasem sobie ulatuje. Z racji pracy też nie mamy czasu zbytnio usiąść do tego wszystkiego, dlatego takie szkolenie jest ważne. Odświeżamy sobie tę wiedzę, spotykamy foteliki, których na przykład na rynku nie mamy zbyt wiele i nie możemy ich spotkać w sklepie. To jest ten czas na to, żeby sobie tę wiedzę przyswoić, odświeżyć, zapoznać się z nowościami konkurencji lub z jakimiś nietypowymi fotelikami. Fajną rzeczą u fotelik.info jest to, że możemy sobie pooglądać foteliki ze Stanów, podpatrzeć jak tam wyglądają fotele, sposoby montażu. Ta wiedza jest znacznie szersza i ona pomaga w codziennej pracy.

AM: Czy spotkamy się w przyszłym roku na Mistrzostwach?

KH: Na pewno, tanio skóry nie sprzedam (śmiech). Będę się starał. Tu obiecuję, że będę chciał wypaść jak najlepiej.

AM: Życzę powodzenia i do zobaczenia w przyszłym roku.
KH: Dziękuję do zobaczenia.

3. najlepszy sprzedawca Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 – Marcin Kryski

kryski

Marcin Kryski – zdobywca trzeciego miejsca w kategorii „najlepszy sprzedawca”

 

Anna Markowska: Rozmawiam z Panem Marcinem Kryskim, który zajął trzecie miejsce w kategorii “najlepszy sprzedawca” w tegorocznych III Mistrzostwach Polski “Fotelikiada 2015”. Panie Marcinie, czy to było dla Pana zaskoczenie?

Marcin Kryski: W ogóle sama Fotelikiada była dla mnie zaskoczeniem. Nie jechałem na targi z możliwością uczestnictwa w tych mistrzostwach. Tym bardziej wielkim zaskoczeniem jest dla mnie trzecie miejsce. Tak więc bardzo pozytywnie to wyszło.

AM: Był Pan jednym z ostatnich uczestników, którzy przystąpili do zadań, chyba nawet ostatnim…

MK: Tak, dokładnie, tak na szybko, chyba ostatniego dnia, w ostatnich minutach przystąpiłem do zadań, ale wszystko się na szczęście udało.

AM: A czy były zadania trudne, zaskakujące?

MK: Część niektórych zadań na pewno zaskoczyła mnie, ze względu na nieznajomość niektórych modeli fotelików. Natomiast jeżeli chodzi o zadanie teoretycznie, raczej tylko i wyłącznie miałem problemy z nowościami, właśnie typu i-Size, natomiast większość tematów była mi już znana właśnie ze szkoleń fotelik.info i ze spotkań z Państwem.

AM: Mówił Pan, że nie był Pan przygotowany, nie spodziewał się Pan, że weźmie udział w Mistrzostwach Polski Fotelikiada, ale poszło Panu bardzo, bardzo dobrze? Jak to możliwe?

MK: [śmiech] I to jest temat dość śmieszny, ponieważ zawsze lubiłem ten temat fotelików i nie miałem problemu z rozpoznawaniem poszczególnych elementów fotelików, doborem i ogólnie tematem bezpieczeństwa dzieci w samochodach. Niemniej jednak brak przygotowania poskutkował tym, zająłem aż, albo tylko trzecie miejsce. W przyszłym roku na pewno pojawię się trochę wyżej.

AM: Będzie Pan walczył o wyższe miejsce?

MK: Oczywiście, nie mogę tego tak zostawić, że zostanę na trzecim miejscu. Przywykłem do tego, że jestem najlepszy i nie daruję [śmiech]!

AM: A cz ma Pan jakieś rady dla tych, którzy chcieliby z Panem porywalizować w przyszłym roku?

MK: Uczcie się, pamiętajcie o nauce, bo tylko to doprowadzi Was do podium, do zajęcia, trzeciego, drugiego lub pierwszego miejsca. Zawsze powtarzałem to uczestnikom swoich szkoleń wewnętrznych, że w tej branży nauka to podstawa.

AM: Skąd czerpać tę wiedzę?

MK: No jak to skąd?! Oczywiście przez fotelik.info – tylko i wyłącznie. Szkolenia praktyczne też bardzo pomagają, ale przede wszystkim teoria – najlepiej właśnie przez szkolenia fotelik.info

AM: Proszę jeszcze powiedzieć, od ilu lat zajmuje się Pan fotelikami samochodowymi?

MK: Od czterech lat zajmuję się bezpośrednio fotelikami i tematem związanym z bezpieczeństwem dzieci.

AM: Czy mógłby więc opowiedzieć nam Pan o jakimś ciekawym przypadku, związanym z bezpieczeństwem dzieci w samochodach, z którym spotkał się Pan podczas tych lat praktyki?

MK: O wow! Tak na szybko… hmmm… musiałbym się zastanowić. Trochę widziałem, trochę przeżyłem, śmiesznych, ciekawych przypadków, na razie nie jestem sobie w stanie teraz, na szybko przypomnieć.

AM: W takim razie może przy kolejnej rozmowie opowie nam Pan o kilku może nawet takich przypadkach, może nawet przerażających…

MK: Tak, to też. Takich przypadków jest sporo, teraz przychodzą mi do głowy foteliki 0-13 kg. Często widziałem, nawet tak “pod bokiem”, foteliki w samochodzie niezapięte pasami, albo standardowo – złe prowadzenie pasa, odwrotne, czyli barkowy przez nóżki dziecka, a pas biodrowy dookoła fotela. To są takie przypadki, które specjaliści często dość widzą w Polsce montując fotelik, dobierając fotelik i przyglądając się temu, jak jest już zapięty w samochodzie. Myślę, że nic nowego nie powiedziałem, bo temat jest znany. Zresztą wiemy, od Was, ekspertów, że 70% fotelików na świecie, a w Polsce chyba nawet 90% jest źle zapiętych. Tak więc to jest przerażające, że tyle fotelików jest źle zapinanych .

AM: To wróćmy może do samych mistrzostw. Czy w obliczu tego wszystkiego uważa Pan, że jest sens organizowania takich mistrzostw jak “Fotelikiada” właśnie?

MK: Wydaje mi się, że tak. Dzięki temu, że organizujecie Państwo takie konkursy, mistrzostwa, czyli tutaj “Fotelikiada” to zachęca samych sprzedawców, specjalistów do pogłębiania wiedzy, żeby oni sami stali się coraz lepsi, żeby wygrać te mistrzostwa, a co za tym idzie, coraz lepiej radzić sobie z tematem fotelików. Tak więc jak najbardziej to bardzo fajny pomysł.

AM: Czy wykorzysta Pan w jakiś sposób fakt, że zajął Pan trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski “Fotelikaida 2015”?

MK: Oczywiście! W sklepie będę właśnie wieszał dyplom z trzecim miejscem i będę się tym chwalił, bo jest się czym pochwalić. Dzięki temu mam nadzieję wzrośnie też sprzedaż i będzie więcej klientów.

AM: Bardzo dobry pomysł. W takim razie gratuluję zajęcia trzeciego miejsca.

MK: Dziękuję!

AM: I życzę, aby w przyszłym roku było tak samo dobrze, a nawet lepiej!

MK: Dziękuję bardzo!

3. najlepszy przedstawiciel handlowy Mistrzostw Polski Fotelikiada – Marta Sarba

IMG_0700

Marta Sarba – trzecie miejsce w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” – reprezentująca firmę mini-maxi

 

Anna Markowska: Dzisiaj Marta Sarba, trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski Montowania Fotelików “Fotelikiada” 2015 w nowej kategorii – przedstawiciele handlowi. Jak było?

Marta Sarba: Ciężko, bo było dużo podchwytliwych zadań.

AM: Czy jest takie zadanie, które najbardziej utkwiło Ci w pamięci?

MS: Może zła pozycja pałąka w foteliku 0-13 kg tyłem do kierunku jazdy? Najprostsze rzeczy mogą okazać się podchwytliwe.

AM: A jeśli chodzi o zadania teoretyczne? Niektórzy zwracali uwagę, że były bardzo trudne.

MS: Nie uważam, żeby były bardzo trudne. Trzeba posiadać po prostu dużą wiedzę, żeby nie pogubić się w odpowiedziach, przy dużej liczbie pytań, które są w gruncie rzeczy do siebie podobne. Trzeba po prostu wiedzieć, co wybrać.

AM: W jaki sposób przygotowywała się Pani do tego konkursu, czy podeszła do niego Pani “z marszu”?

MS: Do teoretycznego podeszłam rzeczywiście “z marszu”, ucząc się na testach w ramach e-learningu po szkoleniu organizowanym przez fotelik.info. Jako młoda matka nie mam zbyt wiele czasu, ale starałam się w tygodniu przynajmniej dwa-trzy razy usiąść do tych testów.  A jeśli chodzi o zadania teoretyczne – to tym bardziej się cieszę, bo jestem chyba “najświeższa” z zespołu biorącego udział w “Fotelikiadzie”.

AM: Właśnie wspomina Pani o testach, które były dostępne w ramach szkolenia. Czy to szkolenie w jakiś sposób przyczyniło się do Pani sukcesu w samych mistrzostwach?

MS: Jak najbardziej. Otworzyły mi się bardzo oczy i zauważyłam, że fotelik to nie jest po prosu siedzisko, które się montuje w samochodzie. Zmienił się absolutnie mój punkt widzenia. Teraz nie dobieram fotelika samochodowego do tapicerki, tylko najpierw do samochodu, a potem do dziecka – biorąc pod uwagę to, czy pasuje mi do kanapy, a później dopiero patrzę, czy tapicerka mi się podoba, czy nie. Producenci zawsze przygotowują sześć-siedem kolorów w danym modelu, więc nie ma takiej opcji, żeby nie dobrać. Testy uzmysłowiły np. to, jak ważna jest anatomia człowieka. Niby wiemy o tym, ale zapominamy, że dziecko nie ma sztywnego kręgosłupa, że w momencie, gdy położymy fotelik 0-13 na encyklopedii, tak jak ja to robiłam, żeby  był dobry kąt, a cała reszta nie musiała być ważna, o może mu, w cudzysłowie, głowę urwać. Tak więc testy mi bardzo pomogły i nie ukrywam, że wiele z tej wiedzy przekazałam już znajomym. W towarzystwie jestem już ekspertem, gdy pytają się mnie jak to zrobić? a jaki fotel? Wtedy mówię: nie, złe pytanie, jakie dziecko, jakie auto, bo fotel jest do dziecka i do auta. Chciałabym mieć zawsze dostęp do tych testów, aby móc sobie odświeżać tę wiedzę, bo o tym się zapomina, popełniamy błędy, a ta wiedza jest nam potrzebna. W momencie, gdy np. klient zapyta się mnie: a dlaczego tak, a nie tak? to w tym momencie potrzebna jest mi wiedza z fizyki. Więc potwierdzam raz jeszcze: szkolenie bardzo pomaga

AM: Szkolenie obejmowało nie tylko testy, ale także kilka dni ćwiczeń praktycznych, które odbywały się stacjonarnie. Czy tam też było coś takiego, co przydało się również podczas samej Fotelikiady?

MS: Tak, zdecydowanie, ponieważ Mateusz, z którym miałam testy praktyczne nauczył mnie jednej rzeczy – najpierw dobieraj na oko – jeśli widzisz od razu, że fotela nie wejdzie – a po długiej praktyce już się takie rzeczy po prostu widzi – to najpierw dobierałam na oko – czy to jest np. dobra podstawa w foteliku 0-13 kg do danej kanapy, czy nie jest za wąska, czy to w ogóle ma szansę pasować. Później, w tych większych fotelikach do najpierw montujemy dziecko w fotelu – bo to też nam skraca drogę. Jeśli zamontujemy dziecko w fotelu i będzie nam ono pasowało – montujemy w samochodzie. I jeszcze raz będę powtarzała jak mantrę: fotelik jest dla dziecka, a nie do tapicerki. Kolejną rzeczą, której nauczyłam się przy Mateuszu, w części praktycznej szkolenia, że w momencie, gdy fotelik będzie miał nawet 14 gwiazdek, a nie będzie pasował do samochodu, to ma wtedy “zero” gwiazdek. Myślę, że ćwiczenia praktyczne i egzamin praktyczny dał mi dużo, dużo więcej, bo “rozszerzył mi wyobraźnię”, inaczej niż część teoretyczna, która też tutaj jest konieczna.

AM: No tak, bo tłumaczy co i dlaczego się tutaj dzieje.

MS: Tak, tak.

AM: A czy zajęcie przez Panią trzeciego miejsca, jak Pani zauważyła, jest Pani “najświeższa” w tym towarzystwie, które podchodziło do mistrzostw – jeśli chodzi oczywiście o przedstawicieli handlowych, czy to było zaskoczenie dla Pani?

MS: Dla mnie duże, aczkolwiek ja jestem perfekcjonistką, więc trzecie miejsce było: “nie no, fajnie, ale tylko trzecie?”. Było to duże zaskoczenie dla wszystkich dookoła. Szefowa przyszła i mi bardzo serdecznie pogratulowała, koledzy nic się nie odezwali – to też o czymś świadczy [śmiech]. Widać było natomiast poruszenie wśród kolegów z konkurencyjnych firm troszeczkę i wśród klientów, którzy mnie znali. Dziesięć lat pracowałam bowiem w zabawkach, nie dotykałam więc fotelików i wózków, w których teraz pracuję.

AM: Czyli warto było brać udział?

MS: Tak, tym bardziej, że ja podeszłam do tych mistrzostw po namowach. Namówił mnie kolega z zespołu mówiąc: przecież nie masz nic do stracenia. Stwierdziłam też, że sprawdzę sama siebie, bo byłam już po szkoleniu fotelik.info i ćwiczeniach praktycznych.

AM: A za rok?

MS: Za rok na pewno będę startować, bo trzeba utrzymać pozycję…

AM: I zawalczyć o więcej!

MS: Tak, i zawalczyć o więcej.

AM: Powodzenia i do zobaczenia.

MS: Do zobaczenia!

3. Najlepsza Drużyna 2015 – wywiad

W najbliższym czasie prezentować będziemy wywiady ze zwycięzcami Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015. Na początek rozmowa z panią Martą Istelską, która – wraz panem Pawłem Orepukiem – weszła w skład drużyny reprezentującej podczas Mistrzostw Polski sklep Bebe Club ze Szczecina. Zajęli 3. miejsce. Jak im się to udało i czy apetyty na wygraną zostały zaspokojone?

bebe club druzyna 2015

Anna Markowska: Rozmawiam z panią Martą Istelską ze sklepu Bebe Club w Szczecinie, członkinią zespołu, który zajął 3. miejsce w kategorii „Drużyna” w tegorocznych Mistrzostwach Polski Fotelikiada. Czy było trudno?

Marta Istelska: Tak.

AM: Co było trudne?

MI: Podchwytliwe pytania. Pytania były tworzone tak, żeby pokazać, jakie błędy robią rodzice i ta część była generalnie prosta, bo wiemy, jakie błędy robią rodzice. Natomiast było dużo pytań bardzo podchwytliwych. Była kanapa, która np. wyglądała na normalną, a wcale nie była taka normalna i były z tym problemy.

AM: Co mogą dać takie podchwytliwe zadania?

MI: Przede wszystkim wiedzę na temat tego, ze nie robimy nic na oko, że trzeba sprawdzić pod każdym kątem. Sprawdzamy z lewej, sprawdzamy z prawej, „ojej, nie sprawdziliśmy z przodu i z tyłu”  na przykład – więc trzeba wszystko z każdej strony [obejrzeć] i nie ma oczywistych odpowiedzi.

AM: A czy tak samo jest w codziennej pracy z rodzicami, którzy chcą kupić fotelik?

MI: Z rodzicami, którzy chcą kupić, jest trudniej. Bo rodzice, którzy chcą kupić, mają doradców – mają ciocie, mają koleżanki – mają ograniczony budżet i jest o wiele trudniej.

AM: Może jakiś przykład?

MI: Najprostszy – dobry fotelik do 500 złotych, najlepiej w ciemno. W ciemno nic się nie da, ale też dobrać do 500 złotych nie zawsze się da, bo kształt kanapy czy wszystko inne może po prostu sprawić, że nie znajdzie się fotelika do 500 złotych, który będzie pasował.

AM: Kończy Pani w tej chwili szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to w jakiś sposób pomogło Pani przejść przez zadania, z którymi mierzyła się Pani w czasie Mistrzostw?

MI: Ogromnie – powiedziałabym. Naprawdę ogromnie. Przede wszystkim wiem, na co patrzeć. Przede wszystkim wiem, co mówić rodzicom i wiem, jakie błędy robią rodzice. I teoria.

AM: A czy osoby, które nie brały udziału w takim szkoleniu lub w ogóle mają nieduże doświadczenie w pracy z fotelikami, z rodzicami, ale są już w tej branży – powiedzmy są nowi – czy, pani zdaniem, jest sens, żeby oni również próbowali swych sił w Mistrzostwach Polski Fotelikiada?

MI: Tak, pewnie że tak. Żeby złapać bakcyla przede wszystkim. Po drugie, żeby zobaczyć, że jest bardzo dużo błędów, które można potencjalnie popełnić. Nawet jeżeli weźmie się udział w Fotelikiadzie i będzie kiepski wynik, będzie się na szarym końcu, to potem to zostaje człowiekowi w głowie, zastanawia się: „kurczę, może coś jednak można było zrobić lepiej?”. Więc to zostaje. Na zawsze.

AM: W jaki sposób można się przygotować? W jaki sposób Pani przygotowywała się do Mistrzostw?

MI: Ja pracuję w branży, więc po prostu na zasadzie codziennej praktyki, ale dużo czytałam, dużo oglądałam filmów. Zastanawiałam się, dowiadywałam, dopytywałam – przede wszystkim – osób, które są mądrzejsze ode mnie. Często odpowiedzi, które uzyskiwałam, były niepoprawne, więc jeszcze musiałam to konsultować z innymi osobami, więc dużo, dużo gadania i dużo czytania.

AM: A jak wrażenia już po samych Mistrzostwach? Poza tym, że było trudno.

MI: Ja jestem zadowolona. W przyszłym roku zamierzam być bardziej zadowolona (śmiech), na pewno. Szczególnie, że jestem jedną z niewielu kobiet, które się tym zajmują, więc mam dużą motywację. Za rok na pewno też będę.

AM: Nie ma więc potrzeby pytać o to, czy będzie ostra walka ani czy spotkamy się w przyszłym roku, bo odpowiedzi na obydwa pytania brzmią: „tak”.

MI: Tak. Zdecydowanie.

AM: W takim razie powodzenia. Czy w przyszłym roku również wystartują Państwo drużynowo z panem Pawłem Orepukiem?

MI: Tak, taki mamy plan.

AM: Silna drużyna, silnego sklepu.

MI: Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie to wyżej niż 3. pozycja i mamy nadzieję, że w przyszłym roku będzie też podium indywidualnie,  tak, jak Paweł miał rok temu [2. miejsce w kat. „Sprzedawcy” – przyp. red.]. W przyszłym mamy zamiar tam wrócić.

AM: Tego Państwu życzę.

MI: Dziękuję.

 

Pokazy dla mediów – film

Stoisko Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 zostało odwiedzone przez dziennikarzy przybywających na zorganizowane dla nich pokazy dotyczące m.in. niebezpieczeństw zagrażających dzieciom o wzroście mniejszym niż 150 cm przewożonym bez fotelika, a z użyciem wyłącznie pasa bezpieczeństwa.

Pokazy, choć zorganizowane dla mediów, przyciągnęły również uwagę zwiedzających i uczestników Mistrzostw. Bardzo dobrze! Prawdziwie profesjonalni sprzedawcy w kontakcie z klientem mają możliwość (i obowiązek) przekazania mu wiedzy mogącej uratować zdrowie i życie jego dziecka. Trzeba więc uczyć się i wiedzę tę nieustannie poszerzać. Nic więc dziwnego, że tylu uczestników Mistrzostw przyglądało się pokazom. Jest to grupa charakteryzująca się wielką otwartością na nowe informacje i umiejętności.

A jak wyglądał jeden z pokazów? Obejrzyjcie film nakręcony tam przez TVN Turbo.

KIDS’ TIME na 6 z plusem. Rekordowa edycja targów branży dziecięcej za nami

To, co gdzie indziej było niemożliwe, Targi Kielce obróciły w wielki sukces. Największe spotkanie przedstawicieli branży dziecięcej w Europie Środkowo – Wschodniej pobiło w tym roku wszelkie rekorkids-time-2015-galeria-01dy.

Szósta edycja Międzynarodowych Targów Zabawek i Artykułów dla Matki i Dziecka KIDS’ TIME, która odbyła się od 26 do 28 lutego w kieleckim ośrodku wystawienniczo – kongresowym przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Na powierzchni ponad 10 tys. mkw, w 5 halach wystawienniczych swoją ofertę zaprezentowało 326 firm z takich krajów jak Czechy, Niemcy, Ukraina, Litwa, Belgia, Holandia, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania oraz Chiny. Wystawę o charakterze B2B odwiedziło blisko 4,5 tys. specjalistycznych zwiedzających z 33 krajów.

Międzynarodowe nie tylko z nazwy

    Najnowocześniejsze modele wózków i fotelików, innowacyjne zabawki i akcesoria oraz najmodniejsze wzory odzieży i tekstyliów – to wszystko wręcz królowało na prezentujących iście europejski poziom stoiskach. Nazywane przez branżowców „kreatorem rynkowych nowości” targi KIDS’ TIME i w tym roku nie zawiodły pod względem liczby premierowych odsłon produktów i marek. Wśród debiutujących na targach w Kielcach firm znalazł się między innymi niemiecki wytwórca zabawek drewnianych – Legler, wydawca gier planszowych z Litwy – Logis, Renolux – francuski producent fotelików samochodowych oraz firma odzieżowa z Hiszpanii – Losan. Nie zabrakło również polskich marek, które od lat z sukcesem podbijają zagraniczne rynki.

Poziom stoisk jakie widzimy podczas tegorocznej edycji wystawy, jak również sama organizacja targów jest po prostu europejska, a nawet światowa. Przygotowania do tego wystąpienia nie były łatwe i oczywiście kosztowały firmę wiele zaangażowania, ale już teraz możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z efektów tej pracy. Obraliśmy dobry kierunek by zaprezentować się z jak najlepszej strony i to nam zaprocentowało. Szczególnie cieszy fakt, że podczas tej edycji odwiedziło nas bardzo dużo zagranicznych zwiedzających. Na naszym stoisku gościli między innymi goście z południowej i zachodniej Europy – mówił w ostatni dzień targów Pan Łukasz Kot, właściciel firmy EKO.

Co w branży piszczy

Targi KIDS’ TIME to oprócz premier, niezwykłych prezentacji czas merytorycznych spotkań. W programie tegorocznej wystawy znalazł się między innymi wykład „Trendy w rodzicielstwie: 4 szanse biznesowe”. W czasie spotkania, po raz pierwszy w tej części Europy, dr Maria Costa z hiszpańskiego instytutu AIJU (European Institute of Children’s Products and Leisure) ogłosiła wyniki wieloletnich badań na temat tego, czym w czasie zakupów kierują się współcześni rodzice. Wśród tematyki konferencji znaleźć można było również logistykę oraz rozwiązania e-commerce. Podczas wystawy przedstawione zostały również najnowsze dane dotyczące rynku zabawek w Polsce.

Jak co roku w czasie uroczystej gali wręczone zostały medale i wyróżnienia Targów Kielce dla najlepszych produktów. KIDS’ TIME 2015 było również miejscem rozstrzygnięcia branżowych konkursów organizowanych przez portal Zabawkowicz.pl, czasopismo „Branża Dziecięca”, a także serwis fotelik.info, który po raz kolejny w Targach Kielce zorganizował Mistrzostwa Polski Sprzedawców Fotelików Samochodowych FOTELIKIADA. Oprócz producentów, dystrybutorów, właścicieli sklepów i handlowców na targach gościło wiele blogerek parentingowych oraz Paweł Zawitkowski- fizjoterapeuta, autor wielu publikacji na temat wspomagania rozwoju dziecka.

Źródło: Informacja prasowa

„Jechali do Ustki” – wstrząsająca druga odsłona

fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (50)

Na stoisku, gdzie rozgrywały się Mistrzostwa, coś dla siebie znajdowali nie tylko zawodnicy. Na wszystkich odwiedzających czekali instruktorzy… zapinania pasów bezpieczeństwa. To takie oczywiste, jak zapinać pasy? Okazuje się, że WCALE nie.

Ekipa asystentek i asystentów przez cały czas trwania Targów KIDS’ TIME służyła wystawcom oraz odwiedzającym wskazówkami, a przede wszystkim indywidualnym instruktażem. Choć niemal wszystkie osoby, które skorzystały ze sposobności, deklarowały używanie pasów, zgodnie przyznawały, że nie robią tego w żaden specjalny sposób, któremu poświęcałyby uwagę. Powody, dla których należy regulować wysokość pasów bezpieczeństwa i wpływać na ich prawidłowy przebieg, wywierały ogromne wrażenie. Zainteresowani z pewnością zapamiętają je na długo. Mamy nadzieję, że wiedzą tą podzielą się również ze znajomymi.

Fotelikiada_pokazy_pasy 6Do skorzystania z instruktażu na pewno skłaniała też wstrząsająca instalacja „Jechali do Ustki” (rozbite, dymiące samochody) oraz pokazy ratownictwa medycznego w wykonaniu pana Kamila Kasiaka i ekipy Medikurs. Ratownicy przedstawili kilka dramatycznych scenek, które niestety mogą przydarzyć się każdemu. Inscenizacje pokazały, co dzieje się na miejscu wypadku komunikacyjnego po przyjeździe ratowników. Zabezpieczenie miejsca zdarzenia, zadbanie o bezpieczeństwo samego ratownika oraz pomoc poszkodowanym – to najważniejsze z działań. Zespół prezentował udzielanie pierwszej pomocy poszkodowanym w różny sposób. To co łączyło ofiary odnoszące obrażenia, to nieużyte lub źle zapięte pasy bezpieczeństwa.

Scena 1: dymiący samochód, a w środku nieprzytomny kierowca i dziecko w foteliku. Błyskawiczna akcja – ewakuacja i udzielenie pomocy dorosłemu oraz wyciągnięcie dziecka wraz z fotelikiem i sprawdzenie stanu małego pasażera.

Scena 2: kierowca bez pasów, w wyniku wypadku wybija głową przednią szybę i wypada na maskę samochodu.

Scena 3: kobieta w ciąży popełnia typowy błąd – zapina na sobie wyłącznie barkową część pasa bezpieczeństwa (na części biodrowej siada) – tym samym ryzykując życie własne oraz życie dziecka. Następuje zderzenie samochodów. Ratownicy pokazali, jak działają w sytuacji konieczności szybkiej ewakuacji ciężarnej kobiety z samochodu (przez wzgląd na zły stan kobiety lub ryzyko zapalenia się auta).

fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (27)

Wszystkie przedstawione przypadki to na szczęście tylko inscenizacje. Ich uczestnikami byli statyści i manekiny. Na drodze jednak wszystko jest prawdziwe, również krew i zagrożenie.

Zapinajcie (poprawnie) pasy!

Więcej zdjęć do obejrzenia w fotogalerii.

Ogłaszamy Zwycięzców!

Wyniki Fotelikiada 2015Tegoroczne Mistrzostwa Polski Fotelikiada zorganizowane podczas targów KIDS’ Time w Kielcach przyniosły nie tylko emocje, ale również niespodzianki. Wyniki zostały oficjalnie ogłoszone podczas ceremonii wręczenia nagród w sobotę 28 lutego. Uwaga, nastąpiła detronizacja dotychczasowych Mistrzów. Poniżej prezentujemy listę zwycięzców.

Kategoria Najlepszy Sprzedawca:
1. miejsce: Piotr Libiszewski, sklep „Od Narodzin”, Częstochowa
2. miejsce: Waldemar Maciuszek, sklep „Maciuszek”, Legnica
3. miejsce: Marcin Kryski, „jedynysklep.pl”, Warszawa

Kategoria Najlepsza Drużyna:
1. miejsce: sklep „Od Narodzin”, Częstochowa
2. miejsce: sklep „Maciuszek”, Legnica
3. miejsce: sklep „Bebe Club”, Szczecin

(Nowość) Kategoria Najlepszy Przedstawiciel Handlowy:
1. miejsce: Krzysztof Harlak (Logis)
2. miejsce: Igor Waletko (Marko)
3. miejsce: Marta Sarba (mini-maxi)

Ceremonię poprowadzili: Barbara Sipa (Targi Kielce), Anna Markowska oraz Michał Korejba (fotelik.info). Nagrody wręczyli: Prezes Zarządu Targów Kielce – Andrzej Mochoń oraz Paweł Kurpiewski i Sławomir Molak (dyrektorzy 4CPS i fotelik.info).

Po raz kolejny składamy gorące gratulacje zwycięzcom i dziękujemy wszystkim zawodnikom za ich odwagę i zaangażowanie. Za rok kolejna szansa na tytuły mistrzowskie oraz nagrody!

Więcej zdjęć z ceremonii wręczenia nagród w fotogalerii.

 

Relacja z 3. Mistrzostw Polski Fotelikiada

Mistrzostwa zawsze są trudnym wyzwaniem. Szeroka wiedza teoretyczna, prawdziwe zainteresowanie tematem i wykraczające daleko poza podstawy umiejętności praktyczne po raz kolejny okazały się niezbędne.

Reprezentanci sklepów, producentów i importerów z całej Polski konkurowali ze sobą w obrębie kategorii startowych: sprzedawcy i przedstawiciele handlowi. Sprzedawcy reprezentujący jeden sklep mogli zgłosić swój udział dodatkowo do klasyfikacji drużynowej, w której ich indywidualne wyniki były sumowane. Handlowcy stanęli w szranki po raz pierwszy w historii Mistrzostw.

3. już edycja konkursu, została rozegrana tradycyjnie podczas targów KIDS’ TIME (d. Czas Dziecka) w Kielcach, na stoisku fotelik.info. Zadania przygotował kierownik szkoleń – Marek Plona – który nadzorował również przebieg i poprawność merytoryczną Mistrzostw.

Każdy z uczestników przystąpił do ponad 20 zadań rozlokowanych na 8 stacjach. Pięć z nich znajdowało się w samochodach wypożyczonych przez salony Subaru, Forda i Opla. W autach zamontowano foteliki – niepoprawnie. Zadaniem zawodnika było wskazanie wszystkich błędów montażowych w oparciu wyłącznie o obserwację. Kolejny typ konkurencji bazował na znajomości pojęcia kompatybilności fotelika (i/lub bazy) z samochodem. W tym przypadku celem było odpowiedzenie klientowi, czy wybrany przez niego konkretny model pasuje do jego auta, czy też nie. Ta sama umiejętność wymagana była też na stacji zadaniowej znajdującej się we wraku samochodu – części ekspozycji „Jechali do Ustki”. Tym razem do wyboru było 5 modeli fotelików, z których niektóre pasowały do kanapy wskazanego auta. Dodatkowo sprawdzono tu również umiejętność pancernego i bezbłędnego montażu wybranego modelu oraz wskazania błędów w foteliku już zainstalowanym w samochodzie. Ostatnim typem zadania był test teoretyczny obejmujący nie tylko uniwersalne zasady przewożenia dzieci w samochodzie oraz zdolność oceny ich właściwego zabezpieczenia podczas podróży, ale także najświeższe wieści ze świata z obszaru m.in. zmian w prawie i procedurach testowych dotyczących fotelików samochodowych.

Zawodnicy zgodnie przyznawali, że konkurencje Mistrzostw Polski Fotelikiada były w tym roku bardzo wymagające. Tym większe brawa dla wszystkich, którzy się z nimi zmierzyli i gratulacje dla zwycięzców!

Przypomnijmy, że w tym roku Mistrzostwa odbyły się dzięki wsparciu grupy sponsorskiej: Targi Kielce, 4CPS, Engineers for Safety, Concord, BeSafe, Maxi-Cosi, Kiwy, Raben oraz kieleckie salony Subaru, Forda i Opla. Dziękujęmy!

A więcej zdjęć jak zwykle znajdziecie w fotogalerii.

Pokazy dla mediów podczas Mistrzostw

Fotelikiada_pokazy_prasa 1

Czy pozwolić na przewożenie w aucie 3-latków lub dzieci o wzroście 135 cm bez fotelika, a z użyciem wyłącznie pasów bezpieczeństwa? To pytanie wciąż powraca. Podczas targów KIDS’ TIME i Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 fotelik.info zorganizował pokazy dla mediów pokazujące, na czym polega (skrajnie niebezpieczny) problem.

Nadal nierozstrzygnięta pozostaje temat nowelizacji prawa dotyczącego przewożenia dzieci w samochodach. Kolejne autorytety i instytucje negują punkty mówiące o możliwości zwolnienia z obowiązku jazdy w foteliku dzieci w wieku 3 lat (gdy są trudności z zamontowaniem 3 fotelików jednocześnie na tylnej kanapie) i dzieci o wzroście 135 cm (gdy podróżują na tylnej kanapie).

fotelik.info po raz kolejny przedstawił argumenty w tej kontrowersyjnej kwestii. Podczas targów KIDS’ TIME przeprowadzono dwa pokazy dla mediów i osób odwiedzających Targi Kielce. W pokazach tych wzięły udział dzieci-statyści reprezentujące grupy proponowane do zwolnienia z obowiązku podróżowania w foteliku. Dzięki ich pomocy nietrudno było udowodnić, że samochodowy pas bezpieczeństwa został stworzony do ochrony dorosłych, a nie dzieci, i w żaden sposób nie jest dzieciom w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Nie uchroni przed dramatycznymi rezultatami nurkowania czy uderzenia w boczną szybę. W większości przypadków nie będzie nawet możliwe wymuszenie jego właściwego przebiegu. Pas nie zastąpi fotelika. Nie do tego został zaprojektowany.

Oba pokazy cieszyły się zainteresowaniem radia i telewizji, a także odwiedzających Targi. Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii.

Kiwy partnerem Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015

KIWY-Logo-01Ubiegłoroczna edycja Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2014” została wsparta przez licznych partnerów. W gronie tym znalazła się także włoska firma Kiwy – producent fotelików samochodowych, które zdobywały już liczne nagrody na międzynarodowych targach, posiadają także bardzo dobre oceny w niezależnych testach zderzeniowych. Od kilku lat produkty dostępne są także na polskim rynku.

Concord – po raz kolejny sponsorem Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 fotelik

Logo_Concord

Od ponad 35 lat CONCORD koncentruje się na pomocy dorosłym i dzieciom w ich codziennym życiu. Firma ta specjalizuje się w projektowaniu i produkcji wysokiej jakości fotelików samochodowych wyposażonych w najnowsze technologie z dziedziny bezpieczeństwa.  W ramach trzech kategorii produktów (samochód, spacer, dom) proponują rodzicom dziecięce foteliki samochodowe, parasolki, systemy podróżne i dziecięce mebelki, regularnie poszerzając ofertę.

BeSafe – wśród sponsorów Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015

fotelik_logo_besafe-1197X-300x85HTS BeSafe AS jest norweską firmą, która powstała w Krøderen. Tam właśnie znajduje się centrala i jedna z fabryk firmy. HTS BeSafe AS należy do wiodących producentów, jeśli chodzi o rozwój i produkcję wysokiej jakości fotelików samochodowych, a także produktów związanych z bezpieczeństwem na drodze.

BeSafe zapewnia dystrybucję na całym świecie poprzez wybranych sprzedawców obecnych w około 40 krajach.

Maxi-Cosi zostaje strategicznym sponsorem Mistrzostw Polski FOTELIKIADA 2015

maxicosi-logo-1024x318

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek fotelików samochodowych – Maxi Cosi – aktywnie towarzyszy Mistrzostwom od samego początku. Miło nam poinformować, że również w roku 2015 została strategicznym sponsorem kieleckich zawodów Fotelikiada. Firma Maxi-Cosi od lat produkuje foteliki na najwyższym poziomie bezpieczeństwa. Swoje produkty oferuje klientom na całym świecie.

Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego objęło patronatem Mistrzostwa Polski „Fotelikiada 2015”

Partnerstwo_logo_duze-1

Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego objęło patronatem Mistrzostwa Polski „Fotelikiada 2015”

Już po raz drugi Partnerstwo dla Bezpieczeństwa drogowego, jedna z najprężniej działających instytucji na rzecz BRD w Polsce, objęło swoim patronatem trzecią edycję Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2015”.

Jednym z celów konkursu jest popularyzacja wiedzy na temat bezpieczeństwa dzieci i dorosłych w samochodach, wpisuje się więc w obszar działań stowarzyszenia.

Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego działa na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego i zmniejszenia liczby ofiar wypadków drogowych w Polsce.

Od momentu powstania w 2000 roku do 2006 roku było afiliowane przy Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Ministerstwie Transportu. W maju 2007 zostało zarejestrowane jako stowarzyszenie i od tej pory jest niezależną instytucją skupiającą przedstawicieli trzech sektorów życia publicznego: biznesu, rządu i organizacji pozarządowych. Członkowie Partnerstwa chcą wspólnie pracować i przyczyniać się do zmniejszania liczby zabitych i rannych na polskich drogach. Partnerstwo jest członkiem Global Road Safety Partnership (GRSP) w Genewie, tj. międzynarodowej organizacji pracującej na rzecz trwałego ograniczenia liczby wypadków drogowych w krajach przechodzących proces transformacji. W Polsce Partnerstwu patronują Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Bank Światowy.

Branża Dziecięca patronem medialnym Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2015”

Branża Dziecięca objęła patronatem medialnym Mistrzostwa Polski Fotelikiada 2015

Branża Dziecięca objęła patronatem medialnym Mistrzostwa Polski Fotelikiada 2015

Bardzo jest nam miło poinformować, że również w tym roku pismo handlowców „Branża Dziecięca” objęło swoim patronatem Mistrzostwa Polski „Fotelikiada 2015”. Razem z jego czytelnikami kibicuje nam także zespół redakcyjny – od samego początku, czyli od czterech lat.

Warto podkreślić, że współpraca z „Branżą Dziecięcą” nie ogranicza się tylko do współpracy sporadycznej, przy okazji tak ważnych wydarzeń, jakimi są targi czy mistrzostwa Polski. Pismo regularnie współpracuje z najlepszymi autorami, w tym także z Pawłem Kurpiewskim z fotelik.info. Prezentuje więc na swoich łamach wiedzę z zakresu bezpieczeństwa dzieci w fotelikach, uzupełnioną o praktyczne porady, przydatne w procesie sprzedaży. Zapraszamy więc do regularnej lektury i sprawdzenia swojej wiedzy w Mistrzostwach Polski Fotelikiada 2015.

Dla najlepszych – czyli zwycięzców mistrzostw – jedną przewidzianych nagród jest wywiad w kolejnym numerze czasopisma.

Kliknij: Zapowiedź Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2015” na stronie Branży Dziecięcej.

Ruszyły zapisy na Mistrzostwa Polski FOTELIKIADA 2015

Wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił w tegorocznym konkursie zapraszamy do rejestracji. Można jej dokonać poprzez formularz w prawym górnym rogu strony.

W tym roku zapraszamy do rywalizacji w trzech kategoriach:

SPRZEDAWCA

DRUŻYNA (kierownik sklepu/właściciel sklepu + sprzedawca)

PRZEDSTAWICIEL HANDLOWY

Szczegóły konkursu znajdują się z zakładce DLA UCZESTNIKÓW

Zapisów będzie można dokonać także na miejscu konkursu, na stanowisku fotelik.info nr D67.