Megaurwis z Wrocławia na drugim miejscu w Fotelikiadzie 2016

2016-03-10_13.04.41

Artur i Marcin ze sklepu Megaurwis z Wrocławia- to oni wywalczyli drugie miejsce dla tego sklepu

Izabela Koczyk: Serdeczne gratulacje z okazji zajęcia podium Fotelikiady 2016! Jesteście ustatysfakcjonowani?
Artur Jakubowski : Dziękujemy, jesteśmy przede wszystkim zaskoczeni. Przystąpiliśmy do zmagań z marszu i nie spodziewaliśmy się, że możemy znaleźć się wśród tych najlepszych, nie mniej jednak jesteśmy bardzo dumni z takiego osiągnięcia.

Marcin Madeja: Dla mnie osobiście to ogromny sukces, tym bardziej że to mój debiut w Fotelikiadzie. Takie wyróżnienie nadaje przede wszystkim sens naszej pracy i motywuje do dalszego rozwoju.

I.K.: Jak długo pracujecie z fotelikami?

Artur: Mam do czynienia z hardware’m od trzech lat.

Marcin: Ja o połowę krócej.

Artur: Ale kolega szybko się uczy. 🙂

I.K.: Dało się zauważyć. A jak jest z zainteresowaniem fotelikami-od razu złapaliście bakcyla, czy trzeba było się troche przymusić, żeby w to wejść?

Artur: To nie jest coś z czym człowiek się rodzi i ma to w genach­ – wiadomo. Do branży trafiłem spontanicznie, ale tak mnie temat pochłonął, że zacząłem zgłębiać swoją wiedzę. O wózkach można tworzyć bajki, ale przy fotelikach liczy się rzeczowa wiedza i konkrety.

Marcin: Na początku przeraziły mnie te wszystkie liczby, gwiazdki, punkty, instrukcje obsługi i ilość fotelików jakimi dysponuje nasz sklep, jednak po raz kolejny sprawdziła się zasada, że najwięcej można się nauczyć w praktyce ­poprzez montaż fotelików w autach naszych klientów.

I.K.: A jak wygląda Wasza praca z dzieciakami-często trafiają się takie, które nie lubią jeździć w fotelikach, a Wy ich musicie przekonywać?

Artur: Wszystkie teorie są na nic, gdy nie ma się odpowiedniego podejścia do dzieci. To one, choć nie mają zbyt dużej świadomości są głównymi zainteresowanymi przy zakupie. Zazwyczaj zajmujemy je jakąś zabawką, odciągamy uwagę lub zwyczajnie się do nich szczerzymy (tylko czasem przez to płaczą) :­D

Marcin: Na szczęście większość dzieci podchodzi do tematu wyboru fotelika z nieodpartą ciekawością, są w nowym miejscu, widzą mnóstwo kolorowych rzeczy i automatycznie czują się jak w swoim pokoju. Mam na myśli, że nagle produkty w sklepie zmieniają swoje miejsce. Swoją drogą każdy ciężki przypadek staramy się skutecznie rozpracowywać.

I.K.: Silna drużyna z MEGAurwisa w przyszłym roku powiększy dodatkowo swoje siły? Wystawicie więcej „swoich” osób? Może zajmiecie całe podium? 😉

Artur: Na pewno usilnie będziemy namawiać żeńskie grono do udzialu w Fotelikiadzie i kto wie, może stworzymy trzy dream team’y: Wrocław, Świdnica, Katowice? Podium nie jest najważniejsze, liczy się możliwość sprawdzenia swoich sił dzięki Fotelikiadzie, a przy okazji kolejne nowe doświadczenie dla nas sprzedawców.

I.K.: A czy w tym roku w zadaniach zaskoczyło Was coś szczególnie?
Marcin: Dla mnie wszystko było nowe. Inaczej wygląda konkurs z opowieści, a inaczej stając „twarzą w twarz” z fotelikami, ale jak widać nie poszło nam źle.

Artur: Ja z kolei uświadomiłem sobie jak wiele błędów mogą popełnić rodzice przy montażu fotelika bez fachowej wiedzy i obycia.

I.K. Jakieś słowo na koniec?

Chcemy podziękować całemu zespołowi fotelik.info za sympatyczną atmosferę i miłe przyjęcie w punkcie rejestracji oraz podczas zadań. Dziękujemy także za wszelkie dobre słowo i gratulacje, które do nas napływają, przede wszystkim od naszych zadowolonych klientów i zapraszamy do nas w odwiedziny. Do zobaczenia na Fotelikiadzie 2017!

I.K.: Cieszę się, że w rejestracji też było Wam miło 😉 Do zobaczenia za rok!

29

Nagrodę odebrał kolega zwycięzców z tego samego sklepu

Krzysztof Harlak Wicemistrzem Polski w Fotelikiadzie 2016

404

Krzysztof Harlak z firmy Logis z dyplomem za II miejsce dla najlepszego przedstawiciela handlowego w Polsce

Krzysztof Harlak, przedstawiciel handlowy firmy Logis jest ubiegłorocznym mistrzem w swojej kategorii, natomiast w tym roku uplasował się na drugą pozycję w konkursie Fotelikiada 2016.

Izabela Koczyk: Panie Krzysztofie, jakie to uczucie, gdy trzeba oddać tytuł Mistrza Polski komuś innemu?

Krzysztof Harlak: Nikt nie lubi przegrywać ale najważniejsze, że udało się utrzymać miejsce na pudle 🙂 Dlatego biorę się ostro do pracy i mogę zapewnić, że w przyszłym roku tanio skóry nie sprzedam!

I.K.: Oj to bardzo odważna zapowiedź! Nie mogę się więc doczekać przyszłorocznych zmagań. A czy przez ten rok, który minął, zauważył Pan potrzebę dokształcania się w dziedzinie fotelików? Może pojawiło się coś nowego?

K.H.: Myślę że przez cały rok trzeba się dokształcać i uzyskaną do tej pory wiedzę powtarzać. Na rynku oczywiście pojawiło się wiele nowych modeli, więc aby być na topie trzeba wszystkie nowe fotele poznać od każdej strony.

I.K.: Czy w tegorocznych zadaniach konkursowych było coś, co szczególnie Pana zaskoczyło?

K.H.: Tak. Pewne tematy mnie zaskoczyły ale które to zachowam dla siebie. 😉 Wiem w jakich obszarach muszę się jeszcze poprawić aby odzyskać tytuł w przyszłym roku.

I.K.: To dość ciekawe zjawisko, że przedstawiciel handlowy tak dobrze zna foteliki różnych producentów. Czy pomaga to Panu w czymś?

K.H.: Zanim zostałem przedstawicielem handlowym wiele lat spędziłem jako sprzedawca na sklepie, więc temat fotelików konkurencji nie jest mi obcy. Ale odkąd jestem przedstawicielem jest znacznie trudniej śledzić nowości ze względu na charakter pracy i ciągły brak czasu. Na pewno w poszerzaniu wiedzy pomagają  różnego rodzaju targi na których spotykamy się z ludźmi z branży i wymieniamy informacjami.

I.K.: Na przykład takie jak Targi Kielce 😉 Czy widzimy się za rok w kolejnej edycji konkursu?

K.H.: Na 100% tak. W przyszłym roku i myślę, że w kolejnych latach również. Mam w końcu coś do udowodnienia!
I.K.: Trzymamy zatem kciuki. Chce Pan jeszcze coś od siebie dodać?

K.H.: Słowo podsumowania: fajnie, że coś takiego jest organizowane, że jest zdrowa rywalizacja. Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w kolejnych edycjach moje koleżanki i kolegów z branży. Pozdrowienia dla Igora i Marty. W przyszłym roku damy czadu i opanujemy pudło.

I.K.: Piękny apel, zatem do zobaczenia za rok!

373

Taka radość z wygranej!

Wywiad z Martą Istelską z Bebe Club Szczecin – Wicemistrzynią Polski 2016

Marta Istelska ze sklepu Bebe Club - II miejsce w Fotelikiadzie

Marta Istelska ze sklepu Bebe Club – II miejsce w Fotelikiadzie 2016

Jedyna kobieta na podium Fotelikiady w roku 2016 – Marta Istelska zajęła II miejsce w kategorii Najlepszy Sprzedawca.

Izabela Koczyk: Gratuluję zajęcia chlubnego, drugiego miejsca w kategorii Najlepszy Sprzedawca w Fotelikiadzie 2016!

Marta Istelska: Bardzo dziękuję

I. K.: Jak to jest przegrać z kolegą z pracy o 0,5 pkt?

M. I.: Nikt mi wcześniej nie powiedział, że różnica jest taka mała. Czy mogę zażądać rewanżu? Albo ponownego przeliczenia punktów?

I. K.: Niestety na to już za późno. Szkoda, że nie byłaś obecna podczas rozdania nagród, wtedy mogłabyś jeszcze protestować. 😉 Co było Twoją motywacją, że w tym roku tak mocno zabłysnęłaś jako indywidualny zawodnik? Dużo się przygotowywałaś? I w jaki sposób?

M. I.: W tym roku akurat nie przygotowywałam się w ogóle. Motywacją było moje piąte miejsce z zeszłego roku. Chciałam być zwyczajnie lepsza. To mój drugi raz na Fotelikiadzie, więc do trzech razy sztuka. Najbardziej jednak zmotywował mnie fakt, że bierze udział bardzo mało kobiet. Chciałam pokazać, że kobiety także mogą się znać na czymś poza smoczkami i ciuszkami.

I. K.: Czy temat fotelików dla dzieci jest Ci znany od dawna, czy nie? Od kiedy z nimi pracujesz?

M. I.: Z fotelikami pracuję 1.5 roku. Były wakacje, Paweł (kolega z pracy- przyp. red.) szedł na urlop – zrobił mi czterogodzinne szkolenie z foteli RWF i powiedział „jesteś mądra, dasz sobie radę”. No i dałam 🙂 Wtedy właśnie złapałam bakcyla.

I. K.: Czy dobór fotelika to dla Ciebie wyzwanie, czy już bułka z masłem?

M. I.: Po Fotelikiadzie widać, że raczej to drugie, jednak prawdziwy dobór na realnym samochodzie i dziecku stwarza nieco inne warunki.

I. K.: Stresuje Cię to?

M. I.: Stresu nie odczuwam, jestem pewna tego co robię i mówię. A im trudniejsze mam wyzwanie, tym lepiej się bawię. Pewność przede wszystkim.

I. K.: Jak widać, to dobra recepta. A teraz pytanie trochę inne: czy zawsze jesteś tak uśmiechnięta, jak podczas Fotelikiady w Kielcach?

M. I.: Zazwyczaj! Ale jeżeli chodzi o foteliki to chyba zawsze. Mam to ogromne szczęście kochania tego, co robię. Każdy dobór fotelika sprawia mi radość. Bezpieczeństwo dzieci jest dla mnie bardzo ważne, nawet jeżeli klient nie decyduje się na zakup fotelika, to i tak dostaje ode mnie garść wiedzy jak poprawić bezpieczeństwo dziecka w obecnym foteliku. Nie boję się powiedzieć rodzicowi, że robi źle. Czasem może się obrazić – trudno. Najważniejsze, że dzięki mnie jego dziecko dojedzie bez szwanku do celu.

I.K.: I o to chodzi. Gratuluję wytrwałości i tego, że pasjonujesz się swoja pracą! Do zobaczenia na zawodach za rok.

Smyk Kielce Korona na podium Fotelikiady

34

Milena Pindral i Magdalena Pietrzyk z wywalczonym dyplomem za III miejsce dla najlepszego sklepu

Przedstawicielki sklepu Smyk Kielce Korona bardzo opierały się przed wystartowaniem w naszym konkursie. Na szczęście Milena i Magdalena uległy namowom ekipy fotelik.info i dzięki temu pierwszy raz stanęły na naszym podium!

Izabela Koczyk: Drużyna kobiet na podium Fotelikiady, brawo! Jak się to udało?
Milena Pindral i Magdalena Pietrzyk: Same byłyśmy pozytywnie zaskoczone. Gratulacjom nie było końca. Szczęście i poczucie spełnienia nie opuszczało nas przez kolejne dni.
Jak to się udało? – wiedza, trening, wiara we własne możliwości i uśmiech 🙂
I.K.: Czy czujecie, że możecie jeszcze zwiększyć swoją wiedzę i w przyszłym roku powalczyć o nagrody indywidualne?
M.P. i M.P.: Uzyskując trzeci wynik w grupie okazało się, że drzemie w nas duży potencjał. Większy niż się spodziewałyśmy. Systematyczna praca w sklepie w dziale wózków i fotelików oraz udział w szkoleniach branżowych na pewno w tym roku pozwoli nam na poszerzenie wiedzy w tym zakresie, dzięki czemu wynik za rok może być lepszy.
I.K.: A czy w codziennej pracy wykorzystujecie tę wiedzę o fotelikach podczas rozmów z klientami? Czy jednak jest jakaś bariera?
M.P. i M.P.: Wiedza zdobyta przy okazji eventów, szkoleń czy profesjonalna obsługa klientów w sklepie pozwala szerzej spojrzeć na rynek fotelików samochodowych. Z naszym doświadczeniem nie ma już takiej bariery.
I.K.: Czy poleciłybyście udział w Fotelikiadzie innym kobietom? W tym konkursie jest przewaga osób płci męskiej, jednak, jak widać w Waszej drużynie oraz na podium sprzedawców indywidualnych, kobiety też mają szanse. Czyli jednak siła fizyczna nie ma takiego znaczenia?
M.P. i M.P.: Jak najbardziej. Jeśli spojrzymy na to jak wiele kobiet przewozi równie często jak mężczyźni swoje dzieci samochodami- jest to świetne przygotowanie i test. Czy robię to prawidłowo? W przypadku montażu fotela siła jest drugorzędna. Odpowiednia kolejność czynności przy zapięciu fotela pozwala na prawidłowe zamocowanie go bez użycia dużej siły.
I.K.: Co staraliśmy się unaocznić podczas naszych pokazów na Targach Kielce w tym roku. Widzimy się za rok na stacjach zadaniowych?
M.P. i M.P.: Z pewnością będziemy. Jako „fanki” fotelik.info nie możemy tego opuścić.
Uścisk dłoni szefa- bezcenny 🙂

I.K.: Co świetnie przedstawia poniższe zdjęcie. Do zobaczenia!

39

Uścisk dłoni jednej z laureatek Fotelikiady i jej pomysłodawcy, Pawła Kurpiewskiego

Waldemar Maciuszek na trzecim miejscu podium dla Najlepszych Sprzedawców

15

Waldemar i Magdalena Maciuszkowie wraz z ekipą fotelik.info zarówno na pierwszym, jak i drugim planie

Waldemar Maciuszek, właściciel i sprzedawca w sklepie „U Maciuszka” w Legnicy, stanął na podium Fotelikiady już po raz kolejny, tym razem na trzecim miejscu.

Izabela Koczyk: Jakie to uczucie być ciągle jednym z najlepszych?

Waldemar Maciuszek: Przyznaję, że ma to spore znaczenie dla mnie z punktu widzenia prestiżu wśród naszych klientów i to głównie dlatego startuję w Fotelikiadzie. Bo jeżeli chodzi o branżę dziecięcą, to raczej nie da się odczuć (poza nielicznymi wyjątkami ), że kogokolwiek to zajmuje… 🙁
Faktem jest, że trzymam się tego podium od pierwszej Fotelikiady :))) , co na razie jest ewenementem i dobrze świadczy o naszym zaangażowaniu w temacie bezpiecznych fotelików samochodowych. Nie przeceniałbym jednak znaczenia obecności na podium, gdyż ubiegłoroczny mistrz Fotelikiady Piotrek Libiszewski w tym roku wypadł poza podium, co przecież nie oznacza, że nagle nic nie wie! Chciałbym aby wszyscy jednak traktowali Fotelikiadę jak zmagania sportowe, gdzie każdy ma szansę znaleźć się na podium. Uważam, że te kilka osób ze ścisłej czołówki biorącej udział w Fotelikiadzie to najlepsi fachowcy w kraju, niezależnie od tego kto na którym miejscu się znalazł.
Cieszy mnie fakt, że z roku na rok to grono specjalistów od fotelików jest coraz większe.

I.K.: Nas również. A czy klienci, którzy przyjeżdżają do Pana sklepu, doceniają wiedzę i umiejętności, jakie mogą tam nabyć?
W.M.: W zdecydowanej większości tak. Klienci sami podkreślają jak wiele im dało spotkanie z nami i wiedza, którą im przekazujemy, a także drobne czynności, które w ogromnej mierze poprawiają bezpieczeństwo podróżowania dzieci oraz dorosłych. My przy okazji niemal zawsze uczymy zapinać poprawnie pasy, a także informujemy o zmianach w przepisach i nierzadko prostujemy ich błędną interpretację.

I.K.: Czy wiele osób przyjeżdża do Pana z polecenia znajomych?
W.M.: Wydaje mi się, że najwięcej. Ludzie sami przyznają, że są z polecenia lub że czytali o nas dobre opinie w internecie, co ich skłoniło do przyjazdu właśnie do nas.
Muszę się pochwali, że często mamy klientów z takich miast jak Zielona Góra, Wrocław, Wałbrzych, Zgorzelec i okolice tych miast, czyli w promieniu do 150 km.

I.K.: Czy jakiekolwiek pytanie lub zadanie było dla Pana zaskoczeniem? Co było najtrudniejsze?
W.M.: Nic mnie nie zaskoczyło, natomiast poziom trudności jest, jak dla mnie, średni, ale rozumiem, że Fotelikiada nie może być dla kilku osób, bo zniechęcałoby to słabszych zawodników. A przecież nie o to chodzi, żeby w Fotelikiadzie wzięło udział 5 osób.
Przyznam się, że wystartowałem w tym roku z marszu, bez jakichkolwiek przygotowań, bo do ostatniej chwili nie mieliśmy pewności czy pojedziemy (musieliśmy zamknąć sklep na 3 dni, żeby pojechać na Targi), więc i tak jestem zadowolony z wyniku w świetle tego co się na podium wydarzyło 🙂
Żałuję jednak, że Madzia (żona i współwłaścicielka sklepu – przyp. red.) nie znalazła czasu na start, bo drużynowo podium byłoby raczej pewne…

I.K.:W kolejnym roku znowu będzie taka okazja. Będzie można inaczej zaplanować czas. Czy chciałby Pan dodać coś jeszcze?
W.M.: Dziękujemy całej Ekipie fotelik. info za organizację Fotelikiady. Wasze stanowisko jak zwykle stworzone z rozmachem i pomysłem, a największymi zwycięzcami w tym wszystkim są dzieci, które z roku na rok jeżdżą w coraz bezpieczniejszych fotelikach w kraju, w którym codziennie w wypadkach samochodowych ginie 10 osób!
Pozdrawiam i dziękuje!

I.K.: My również bardzo dziękujemy i cieszymy się, że w Polsce istnieją tacy ambasadorzy bezpieczeństwa dzieci jak Pan.

Wywiad z Igorem Waletko (mini-maxi) – 3. miejsce „Najlepszy Przedstawiciel Handlowy”

33

Igor Waletko w barwach mini-maxi, dystrybutora fotelików Concord, zdobył trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski Fotelikiada 2016 w kategorii „Najlepszy Przedstawiciel Handlowy”

Igor Waletko stanął w szrankach Mistrzostw Polski „Fotelikiada” po raz kolejny. Wicemistrz z ubiegłego roku w tegorocznej edycji również stanął na podium. Oto krótkie podsumowanie konkursu i rywalizacji ustami samego nagrodzonego.

Izabela Koczyk: W wywiadzie z wicemistrzem z zeszłego roku- z Tobą, czytamy, że w 2016 chciałeś zagrać trochę mocniej – co w tym przeszkodziło?
Igor Waletko: Przekombinowałem – zawaliłem teorie, bo doszukiwałem się wszędzie podchwytliwych pytań i straciłem trochę punktów.
I. K.: Jakie znaczenie dla Ciebie, jako przedstawiciela handlowego, ma po raz kolejny stanięcie na podium Fotelikiady?
I. W.: Ciszę się, że w dalszym ciągu jestem w pierwszej trójce. Jeśli chodzi o aspekt sprzedażowy, to w mojej ocenie nie ma to większego przełożenia.
I. K.: Czy w Twojej pracy wystarcza Ci taka wiedza, jaką posiadasz od lat, czy ciągle musisz się w tym dokształcać?
I. W.: Cały czas staram się uaktualniać swoją wiedzę, śledzić konkurencję itd. człowiek uczy się całe życie.
I. K.: Czy podczas tegorocznych zadań było coś, co Cię zaskoczyło? Co to było?
I. W.:  Najbardziej zaskoczył mnie Ultimax zamocowany pasem na przednim fotelu.
16

Igor Waletko z mini-maxi w ferworze walki – podczas montażu fotelika na jednej ze stacji zadaniowych Fotelikiady 2016

37

Igor Waletko z mini-maxi, dystrybutora marki Concord, z Pawłem Kurpiewskim z fotelik.info

Zwycięzcy Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2016” zostali wyłonieni!

image003

Stanowisko Fotelikiady 2016 czeka na pierwszych gości

Mistrzostwom Polski Fotelikiada 2016 towarzyszyły niezwykłe emocje. I nie wywoływał ich tylko wystawiony na ekspozycji czołg, ale ostra rywalizacja pomiędzy zawodnikami. Uczestnicy nie zmarnowali minionego roku i włożyli bardzo dużo wysiłku w przygotowanie. Zwycięzcy okazali się bezkonkurencyjni.

W tym roku na podium stanęli:

Kategoria “Najlepszy sprzedawca”

Pierwsze Miejsce – PAWEŁ OREPUK, Bebe Club Szczecin, MISTRZ POLSKI w Montowaniu Fotelików 2016

Drugie Miejsce – MARTA ISTELSKA, Bebe Club Szczecin, WICEMISTRZ POLSKI w Montowaniu Fotelików 2016

Trzecie Miejsce – WALDEMAR MACIUSZEK, sklep Maciuszek Legnica, DRUGI WICEMISTRZ POLSKI w Montowaniu Fotelików 2016

Kategoria “Najlepszy sklep”

Pierwsze Miejsce – Bebe Club Szczecin

Drugie Miejsce – MEGAurwis, Wrocław

Trzecie Miejsce – SMYK Korona Kielce

Kategoria „Najlepszy przedstawiciel handlowy”

Pierwsze Miejsce – Jakub Gęga, ROAN Częstochowa (foteliki KIWY)
Drugie Miejsce – Krzysztof Harlak, Logis S.A. Rawa Mazowiecka (foteliki Recaro)
Trzecie Miejsce – Igor Waletko, mini-maxi Poznań (foteliki Concord)

Zwycięzcom gratulujemy i zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z zawodów oraz wręczenia nagród. A wszystkich zainteresowanych zapraszamy do zapoznania się z tegorocznymi konkurencjami w i wystartowania w Fotelikiadzie 2017!

image014

Paweł Kurpiewski z Magdaleną i Waldemarem Maciuszkami

image015

Igor Waletko z mini-maxi montuje pancernie fotelik

image017

Paweł Orepuk – Mistrz Polski 2016 podczas fotelikiadowych zmagań

image023

Jakub Gęga odbiera nagrodę dla najlepszego przedstawiciela handlowego z rąk dyrektora Targów Kielce Dariusza Michalaka

image022

Milena Pindral i Magdalena Pietrzyk ze sklepu SMYK Korona Kielce zdobyły trzecie miejsce w Fotelikiadzie 2016 dla najlepszego sklepu

image020

Krzysztof Harlak odbiera nagrodę dla najlepszego sklepu w imieniu Pawła Orepuka i Marty Istelskiej z Bebe Club Szczecin

image039

Bebe Club Szczecin – zwycięzcy w kategorii „Najlepszy sklep”

image025

Zwycięzcy (prawie wszyscy) Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2016” na podium

image019

Aleja Gwiazd – przed wręczeniem nagród, oczekiwanie na zwycięzców „Fotelikiady 2016”

Sukces na miarę Oscara – KIDS’ TIME 2016 z rekordowymi wynikami

IMG_3385Targi KIDS’ TIME to największa wystawa tej branży w Europie Środkowo – Wschodniej i jedna z najważniejszych na świecie. Tegoroczna edycja przypieczętowała wysoką rangę targów i ogromne znaczenie na mapie światowych wydarzeń tego sektora.

Targi w Kielcach stały się już obowiązkowym punktem w kalendarzu polskich producentów, dystrybutorów i sklepów. Przedstawiciele branży wiedzą, że muszą tu być, i to przez wszystkie, trzy dni targowe. Co ważne, KIDS’ TIME rozwija się
w bardzo dobrym kierunku, o czym świadczy coraz większe zainteresowanie ze strony zagranicznych klientów. Podczas tegorocznych targów mieliśmy okazję rozmawiać ze zwiedzającymi z całej Europy, ale też krajów takich jak Stany Zjednoczone, a nawet Dubaj. Myślę, że branża nie wyobraża już sobie początku roku bez targów w Kielcach
– mówił w czasie ostatniego dnia targów, Piotr Kijas z firmy EURO-CART.

Sekrety zabawkowych trendów

Gościem tegorocznej wystawy była między innymi Reyne Rice – znana amerykańska trendsetterka i ekspert branży zabawkarskiej. W czasie specjalnie zorganizowanego spotkania, specjalistka doradzała polskiej branży jak skutecznie sprzedawać, jakiego rodzaju produkty mają szansę odnieść sukces sprzedażowy. Reyne Rice przedstawiła również cztery najnowsze i dominujące trendy w świecie zabawek – ćwicz umysł, bohater w każdej sytuacji, zabawa poprzez sztukę
i rozbudowana rzeczywisto
ść.

W programie targów znalazło się także spotkanie z Pawłem Schmidtem, który przedstawił badania dotyczące rynku zabawek, ale też przegląd rosyjskiego rynku artykułów dziecięcych. Po raz pierwszy zorganizowany został polsko – rosyjski „okrągły stół”, w którym udział wzięły firmy i przedstawiciele ambasad z obu krajów. Program merytoryczny uzupełniały warsztaty dotyczące skutecznej sprzedaży
i obsługi klienta.

Statuetki KIDS’ TIME STAR wręczone

Po raz pierwszy w historii Międzynarodowych Targów Zabawek i Artykułów dla Matki i Dziecka wręczono statuetki KIDS’ TIME STAR dla najlepszych produktów prezentowanych w czasie targów. Jury pod przewodnictwem Marka Jankowskiego, redaktora naczelnego Branży Dziecięcej, wybrało najciekawsze spośród ponad 240 propozycji. Laureatami debiutujących statuetek zostały firmy: MARKO, MINI-MAXI, TEXPOL, IDEO GROUP, WHISBEAR i DANTE.

Tradycyjnie podczas uroczystej gali wręczono też Medale Targów Kielce za nowoczesność prezentacji i styl wystąpienia targowego. Marek Jankowski, redaktor naczelny Branży dziecięcej wręczył również nagrody dla najlepszej firmy
i handlowca w dw
óch kategoriach zabawka i artykuły dziecięce. Poznaliśmy również tych, którzy otrzymali Nagrodę Rodziców, Nagrodę Dzieci i tytuły Zabawki Roku, które wręczyła Magdalena Kordaszewska, redaktor naczelna portalu zabawkowicz.pl.

Były foteliki i… czołg

Po raz czwarty w czasie targów KIDS’ TIME odbyły się Mistrzostwa Polski
w Montowaniu Fotelików Samochodowych „Fotelikiada”. W rywalizacji zmierzyli się sprzedawcy, kierownicy sklepów i przedstawiciele handlowi, którzy na co dzień zajmują się fotelikami samochodowymi dla dzieci. Ponadto na stoisku serwisu Fotelik.info można było zobaczyć show „Pancerny fotelik”, którego scenografia – czołg T-55 robiła wielkie wrażenie na zwiedzających. Na stoisku zaaranżowana została także „Aleja Gwiazd” – ekspozycja najlepszych i najciekawszych modeli fotelików samochodowych obecnych na polskim rynku.

IMG_3082 IMG_3346

Co wspólnego ma czołg z fotelikiem samochodowym? Show podczas IV Mistrzostw Polski Fotelikiada

W dniach 25-26 lutego (czwartek, piątek) na Targach Kids’ Time w Kielcach odbędzie się ciekawa instalacja połączona z popularnonaukowym show z udziałem czołgu T-55 i ekspertów – biomechaników zderzeń samochodowych.

t55_05

Co wspólnego ma czołg z fotelikiem? Dowiecie się na stoisku B-70

Specjalni goście targów pokażą, co to znaczy PANCERNIE montować fotelik w samochodzie i udowodnią, że NIE TYLKO KULTURYSTA potrafi zrobić to poprawnie.
Imprezą towarzyszącą będą Mistrzostwa Polski w montowaniu fotelików Fotelikiada 2016, w których o tytuł mistrza będą walczyć najlepsi w Polsce sprzedawcy fotelików samochodowych.
Wielki finał z uroczystym wręczeniem nagród odbędzie się w sobotę 27 lutego o godz. 11.00
Na 4 odsłony pokazu PANCERNY FOTELIK zapraszam Państwa
w czwartek i w piątek o godz. 11:00 i 15:00
Targi Kielce, ul. Zakładowa 1
stoisko B-70
Kontakt dla mediów: tel. 696 07 60 18
fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (5)

Pokazy dla mediów fotelik.info w 2015 roku na targach KIDS’ TIME

fotelikiada_zdjecia_targi_kielce_ (147)

Wypadek? Symulowany, ale wyglądał jak prawdziwy. Pokazy fotelik.info na targach KIDS’ TIME to wiele emocji

Fotelikiada 2016 już 25-27 lutego w Kielcach na targach KIDS’ TIME

Wyniki Fotelikiada 2015

Zwycięzcy Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015

Czy jest drugie takie wydarzenie, które przyciąga uwagę wszystkich sprzedawców i przedstawicieli handlowych zajmujących się fotelikami samochodowymi jak Mistrzostwa Polski Fotelikiada? Chyba nie, bo mistrzostwa odbędą się już po raz czwarty. Targi KIDS’ TIME będą ich gospodarzem w dniach 25-27 lutego.

Pomiędzy sobą zmierzą się sprzedawcy, kierownicy sklepów i przedstawiciele handlowi. Zawody będą rozgrywane przez dwa dni na stoisku fotelik.info – B-70 w dniach 25-26 lutego (zapisy przez formularz w prawym, górnym rogu strony, lub bezpośrednio na stoisku, podczas targów). 27 lutego zapraszamy na wielki finał i wręczenie nagród zwycięzcom.

Mistrzostwa Polski “Fotelikiada” to doskonała okazja, aby zaprezentować siebie, swoją wiedzę i wypromować np. swój sklep. Dla marki to honor i uznanie. Wyniki zmagań mogą, dzięki dokładnym relacjom i podsumowaniom w naszych serwisach, śledzić nie tylko ludzie zaangażowani w “branży”, ale także zwykli rodzice.

W tym roku o tytuły Mistrzów Polski będą walczyć indywidualnie Sprzedawcy i, w oddzielnej kategorii, przedstawiciele handlowi. Zapraszamy także kierowników sklepów – zmierzą się oni w oddzielnej kategorii, ale walczyć będą o nagrody dla sklepu. A jest o co powalczyć, bo na zwycięzców czekają atrakcyjne pakiety reklamowe, szkolenia i zaproszenia na konferencję. Dodatkowo przygotowaliśmy także dla wszystkich promocję – wywiady w serwisach fotelik.info oraz promocję PR dla zwycięzców. Więcej szczegółów można przeczytać tutaj: NAGRODY

O tym, jak wyglądały ubiegłoroczne konkurencje przeczytajcie w tym miejscu: Fotelikiada 2015 – lista zadań i błędów montażowych. Znajdują się tam zdjęcia i opisy błędów, które były prezentowane na Fotelikiadzie 2015, co może być pomocą w zorientowaniu się, co nas czeka w tym roku.

Zapraszamy także do skorzystania ze wszystkich udostępnianych przez nas materiałów, które pomogą w przygotowaniu się do części teoretycznej: Fotelikiada – jak się przygotować?

Pod tym zaś linkiem znajdziecie listę fotelików, które pojawią się w fotelikiadowych konkurencjach praktycznych: Konkurencje i foteliki.

Do zobaczenia w Kielcach!

Prezes Zarządu Targów Kielce - Andrzej Mochoń - wręcza nagrodę w kategorii "Przedstawiciel Handlowy" Krzysztofowi Harlakowi

Prezes Zarządu Targów Kielce – Andrzej Mochoń – wręcza nagrodę w kategorii „Przedstawiciel Handlowy” Krzysztofowi Harlakowi

Paweł Orepuk - czyli połowa zespołu Bebe Club - 3. miejsce w kategorii "Drużyna"

Paweł Orepuk – czyli połowa zespołu Bebe Club – 3. miejsce w kategorii „Drużyna”

Igor Waletko, BeSafe Polska – wicemistrz w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada 2015”

Igor 2

Igor Waletko, BeSafe Polska – wicemistrz w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada 2015”

 

Paulina Zielińska: Moim rozmówcą jest dzisiaj Igor Waletko, BeSafe Polska, wicemistrz w kategorii “Najlepszy przedstawiciel handlowy” Mistrzostw Polski “Fotelikiada 2015”

Igor Waletko: Witam.

PZ: Igor, od ilu lat jesteś związany z tzw. “branżą fotelikową”?

IW: Oj, ciężko zliczyć! Z branżą fotelikową jestem związany od małego, ale myślę, że aktywnie działam mniej więcej od 10 lat.

PZ: Jakie znaczenie ma posiadanie szerokiej wiedzy na temat fotelików, sposobu ich działania, obsługi dla osoby, która na poważnie zajmuje się tym tematem?

IW: Ogromne. To jest w sumie kluczowa rzecz – wiedza dotycząca nie tylko obsługi i produktów własnej marki, ale także dotycząca produktów konkurencyjnych. Wszystko po to,  żeby być dobrym w tym, co się robi i móc porównywać konkretne modele fotelików.

PZ: Gdzie można zdobyć taką wiedzę? Czy korzystałeś może kiedyś ze szkoleń fotelik.info?

IW: Tak, byłem na szkoleniach kilka lat temu, z tym, że nie udało mi się go odbyć od początku do końca, a próbowałem dwa razy…

PZ: Z tych podejść na pewno dużo zostało! Np. obecna na szkoleniach fotelik.info teoria – czy uważasz, że wiedza teoretyczna jest konieczna, czy wystarczy sprzedawcy fotelików czy przedstawicielowi handlowemu sama praktyka – zapoznanie się z montażem konkretnych modeli fotelików?

IW: Teoria jest potrzebna, oczywiście! Przede wszystkim dlatego, że teorię można zastosować w praktyce, a jest to konieczne i przydatna w codziennej pracy.

PZ:  Wiemy już o Twoim wieloletnim doświadczeniu na rynku fotelików samochodowych – czy w ciągu tego czasu zauważyłeś jakieś zmiany w podejściu do wiedzy dotyczącej fotelików, nie tylko swoich produktów, ale np. znajomości produktów konkurencji. Czy sprzedawcy i przedstawiciele handlowi rozwijają się? Jaki jest trend?

IW: Jeśli ktoś chce być dobry i rzetelny, to powinien się rozwijać. Wiedza rodziców, przyszłych rodziców jest coraz większa, czytają coraz więcej, orientują się, dowiadują i żeby sprostać ich wymaganiom i żeby być profesjonalnym sprzedawcą trzeba się rozwijać i trzeba systematycznie pogłębiać swoją wiedzę.

PZ: Przejdźmy może do tegorocznej edycji Mistrzostw Polski “Fotelikiada”. Czy zadania w tym roku były zaskakujące, czy były to rzeczy Tobie znane, z którymi nie miałeś problemu?

IW: Było trochę podchwytliwych zadań, trzeba  było uważnie podejść do każdego z nich, zastanowić się dwa razy, żeby niczego nie przeoczyć.

PZ: A jak przedstawiał się stopień trudności zadań teoretycznych podczas konkursu?

IW: Jeśli chodzi o teorię, to przyznam, że kilka pytań mnie zaskoczyło i trzeba było naprawdę sporo poczytać, żeby na niektóre pytania odpowiedzieć.

PZ: Zdradzisz nam może jeszcze sekret – w jaki sposób najlepiej przygotować się do takiego konkursu, żeby odnieść sukces, co może odgrywać tutaj kluczową rolę, jak się uczyć?

IW: Wiesz co, myślę, że najważniejsza jest systematyczność i rzetelne podejście do swojej pracy. I to powinno wystarczyć.

PZ: Czy zamierzasz wystartować w przyszłym roku i zmierzyć się z konkurencją. Bo tytuł wicemistrza zobowiązuje.

IW: Oczywiście, ze zobowiązuje, jak najbardziej mam w planie w przyszłym roku stanąć również do rywalizacji i przygotować się troszkę lepiej niż w tym roku, żeby wynik był lepszy. Myślę, że Krzysztof w przyszłym roku będzie miał godnego przeciwnika

PZ: Zapowiada się w takim razie ciekawa rywalizacja. Już dziś życzę powodzenia.

IW: Dziękuję również i “nie dziękuję” i do zobaczenia w przyszłym roku na Fotelikiadzie!

Waldemar Maciuszek – 2 miejsce w kategorii „Najlepszy sprzedawca” oraz „Najlepszy sklep” – wywiad

Magdalena i Waldemar Maciuszek odbierają gratulacje za zajęcie 2. miejsca w kategorii drużynowej i za zajęcie 2. miejsca w kategorii "Sprzedawca" przez pana Waldemara

Magdalena i Waldemar Maciuszek odbierają gratulacje za zajęcie 2. miejsca w kategorii drużynowej i za zajęcie 2. miejsca w kategorii „Sprzedawca” przez Waldemara

Anna Markowska: Dziś spotykamy się z Waldemarem Maciuszkiem, który zajął drugie miejsce w kategorii “Najlepszy sprzedawca” w Mistrzostwach Polski Fotelikiada 2015, a wraz z Magdaleną Maciuszek zajął drugie miejsce w kategorii drużynowej “Najlepszy sklep”.

Waldemar Maciuszek: Witam.

AM: Od kiedy bierzecie udział w Mistrzostwach Polski “Fotelikiada”?

WM: Od pierwszej edycji.

AM: Nie znudziło się Wam jeszcze?

WM: Nie, oczywiście, że nie. Jeśli czas na to pozwoli, to zawsze będziemy w tym brać udział.

AM: Jesteście już weteranami mistrzostw..

WM: (śmiech) No tak, tak….

AM: … czy zauważyliście już jakieś zmiany, które zaszły od pierwszej edycji, w ciągu tych kilku lat?

WM: Hmm… zmiany w samej Fotelikiadzie? Chodzi pewnie o skalę trudności, to jest różnie. Bo każde zadanie ma swoją skalę trudności i w jakimś sensie, za każdym razem jest trudne. Co roku nas czymś nowym zaskakujecie, więc nie można się tego po prostu “nauczyć na pamięć”. Nie można być pewnym tego, że np. “na następnej Fotelikiadzie będzie to i to konkretnie i niczym nas nie zaskoczycie”.  I to jest chyba największa trudność.

AM:  A jednak pewnie w jakiś sposób przygotowujecie się do zadań.

WM: Różnie to bywa. Wiem, że są publikowane listy fotelików czy grafiki na Facebooku, pokazujące jak się przygotować, ale nie zawsze jest czas, żeby w pełni z tego skorzystać. Próbujemy powtarzać tyle ile się da – jeśli chodzi przede wszystkim o teorię.

AM: Czyli można powiedzieć, że dużej mierze podstawą Waszego przygotowania jest Wasza codzienna praca z klientem?

WM: Dokładnie tak. Ale nie tylko, bo cały czas uczestniczymy w życiu waszego serwisu, w organizowanych przez Was konferencjach i szkoleniach. Ocieramy się o to, albo jesteśmy w tym obecni.

AM: Wspomniałeś o szkoleniach – ostatnio znowu braliście w nich udział – czy myślisz, że warto powtarzać takie szkolenia co kilka lat?

WM: Warto, dlatego że nie wszytko się pamięta i niektóre rzeczy ulatują. Praca z klientami na co dzień ma swoje ramy i poza te ramy zazwyczaj się nie wychodzi. Tym bardziej, że bardziej szczegółowe rzeczy nie interesują klientów. Mało który klient chce np. słuchać, o co chodzi z homologacjami itd. I tutaj takie szczegóły, które się zapomina, wychodzą w testach.

AM: Czy to, że byliście przez dwa lata z rzędu mistrzami, a teraz jesteście wicemistrzami, jest przez Was używane w biznesie – czy promujecie się pod tym kątem?

WM: Nie. Raczej nie. Zazwyczaj klienci sami o tym wspominają, gdy do nas przychodzą, ale my sami nic z tym nie robimy. Sam tytuł to nie wszytko. Dla klienta jest istotne przede wszystkim to, jaką wiedzą popiszesz się podczas sprzedaży, co mu przekażesz.

AM: Wspomniałeś jednak, że wiele osób wie o tym, że jesteście mistrzami, że jesteście sławni. Czy można więc powiedzieć, że macie już swoją markę?

WM: W tym sensie zgadzam się – jest na naszej stronie głównej stronie informacja, że sklep zwyciężył w poprzednich edycjach we wszystkich trzech kategoriach. Więc taka forma reklamy istnieje.

AM: Czy w przyszłym roku można się Was spodziewać na kolejnych Mistrzostwach Polski Fotelikada 2016?

WM: Otwieramy niedługo sklep, więc na pewno będzie bardzo dużo obowiązków i mniej czasu, ale postaramy się być.

AM: Serdecznie zapraszamy, tym bardziej, że wszyscy zwycięzcy tegorocznej edycji zapowiedzieli, że będą ostro walczyć w przyszłych zawodach.

WM: Oczywiście, walczmy, bo od tego są zawody!

AM: Dziękuję bardzo za rozmowę i powodzenia z nowym sklepem!

WM: Dziękuję, tym bardziej, że będzie to nowe miejsce, z pełnym asortymentem i stanowiskiem dla samochodów, na które będzie można wjechać, pod dachem, w garażu i tam dokonać doboru fotelikach.

AM: Ale nadal będą to tylko foteliki z niezależnymi testami zderzeniowymi?

WM: Tak, to się u nas nigdy nie zmieni, bo dla nas miarą mistrza Fotelikiady jest dobieranie tylko i wyłącznie bezpiecznych fotelików.

AM: Dziękuję w takim razie raz jeszcze.

WM: Dziękuję.

Najlepszy Sprzedawca i najlepszy Sklep (drużyna) – wywiad z Piotrem Libiszewskim Od Narodzin (Częstochowa)

libiszewski

Piotr Libiszewski z OdNarodzin.pl z Częstochowy – podwójny zwycięzca Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 – indywidualnie (najlepszy sprzedawca) i grupowo (najlepszy sklep).

 

 

Anna Markowska: Panie Piotrze został Pan Mistrzem Polski w Mistrzostwach Fotelikiada 2015 w kategorii „Sprzedawcy”. Czy było trudno?

Piotr Libiszewski: Było trudno. Wydaje mi się, że było troszkę trudniej niż w zeszłym roku. Mam wrażenie, że trzeba było mieć naprawdę spore doświadczenie, żeby uporać się ze wszystkimi zadaniami – wykryć wszystkie błędy i poradzić sobie z dopasowaniem fotelików, które trzeba było w trakcie Mistrzostw zamontować.

AM: Trudniej niż w zeszłym roku, ponieważ w zeszłym roku też brał Pan udział w Mistrzostwach i zajął Pan…

PL: Trzecie miejsce.

AM: Czy przez ten rok ćwiczył Pan w jakiś specjalny sposób, przygotowywał się Pan do kolejnych Mistrzostw?

PL: W żaden konkretny sposób, raczej podczas codziennej pracy z fotelikami, z doborami – mamy z tym codziennie do czynienia praktycznie każdego dnia i chyba nie da się wszystkich sytuacji przewidzieć, większość rzeczy wychodzi w trakcie indywidualnej pracy z klientem.

AM: A jaki był najtrudniejszy albo najdziwniejszy przypadek, z jakim spotkał się Pan w swojej pracy?

PL: Chyba najtrudniejszą rzeczą było zamontowanie fotelika na kanapie, która była wykonana w całości z miękkiej gąbki i fotelik tak mniej więcej 15 cm musiał być wgnieciony w to siedzenie…ale się udało.

AM: A jeśli chodzi o zadania na tegorocznej Fotelikiadzie, które były najtrudniejsze – według Pana?

PL: Jeżeli chodzi o znajdowanie błędów, wydaje mi się, że była to stosunkowo łatwa część. Znając prawidłowy sposób montażu wszystkich fotelików wykrycie błędów nie stanowi większego problemu. Większym problemem było dopasowanie odpowiedniego fotelika, czy najlepszego fotelika, do danego samochodu. Dodatkowo mieliśmy do czynienia z fotelikiem, którego nie ma na polskim rynku, był to fotelik dostępny tylko na rynku amerykańskim, więc był to praktycznie pierwszy raz, kiedy miałem do czynienia z tym fotelikiem. Ale też się udało sobie poradzić.

AM: Jest teraz Pan Mistrzem. Czy wykorzysta to Pan w swojej pracy?

PL: Na pewno. Przede wszystkim ten tytuł o czymś świadczy, ale daje dodatkową odpowiedzialność. Nie można spocząć na laurach, nie można sobie tego tytułu przyjąć, że „jestem najlepszy, wow, fajnie” i na tym poprzestać. Czyli trzeba dalej się kształcić, wiadomo, że nie mam wiedzy absolutnej w tym temacie, bo chyba nikt nie ma…albo niewiele osób ma. Na pewno taki tytuł mobilizuje, daje też jakieś poczucie, że jest się dobrym, ale dodatkowo trzeba cały czas się kształcić i starać się być lepszym w tej dziedzinie.

AM: Właśnie, czy ma Pan jakieś wskazówki dla osób, które chciałyby Pana zdetronizować w przyszłym roku?

PL: Pierwsza wskazówka: jestem gotowy (śmiech). Jeżeli chodzi o ewentualne wskazówki dla potencjalnych konkurentów w przyszłym roku, wydaje mi się, że każdy powinien tę pracę brać bardzo serio, bo odbija się to czasami w stopniu bardzo znaczącym na zdrowiu, czy nawet życiu, dziecka, któremu ten fotelik dobieramy. Im mocniejsza będzie konkurencja w przyszłym roku, tym lepiej będzie dla branży i bezpieczeństwa dzieci. Będzie to świadczyło o większej liczbie fachowców, którzy w całej Polsce są w stanie pomóc rodzicom dopasować fotelik dla ich dzieci i dodatkowo zwiększyć bezpieczeństwo w razie jakiegoś zagrożenia.

AM: Kończy Pan również szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to mogło Panu w jakiś sposób pomóc w wygranej, w przejściu przez zadania konkursowe?

PL: Pomogło mi w znaczącym stopniu. To szkolenie daje takie duże poczucie, jak jest to wszystko ważne, i ile jest niuansów, ile jest rzeczy bardzo istotnych, wręcz kluczowych, o których bardzo często się nie wie. Także, jeżeli chodzi o to szkolenie, bardzo, bardzo mocno zwiększyło moją wiedzę i dodatkowo taką świadomość, że jeszcze dużo pracy przede mną.

AM: Czy spodziewać się Pana na zawodach w przyszłym roku?

PL: Oczywiście.

AM: Do zobaczenia.
PL: Do zobaczenia.

Krzysztof Harlak – Mistrz Polski w kategorii „Najlepszy handlowiec”

Krzysztof Harlak, Izabela Zimecka i Agnieszka Winkel, czyli Logis S.A. cieszy się ze zwycięstwa

Krzysztof Harlak, 1 miejsce w kategorii „Najlepszy Handlowiec”, wraz z zespołem Logis S.A. ,cieszy się ze zwycięstwa w Mistrzostwach Polski Fotelikiada

Anna Markowska: Rozmawiam z Mistrzem Polski Krzysztofem Harlakiem, z Logis S.A., przedstawicielem marki Recaro, który został pierwszym Mistrzem Polski w kategorii „Przedstawiciele Handlowi”. Czy było trudno?

Krzysztof Harlak: Dzień dobry. Czy było trudno? Było parę takich zadań, które mogły zaskoczyć. Łatwo nie było, ale się udało.

AM: A czy uważa Pan, że ta nowa kategoria „Przedstawiciele Handlowi”, której nie było do tej pory w Mistrzostwach, jest potrzebna?

KH: Jest potrzebna, dlatego że, moim zdaniem, zmusza i mobilizuje przedstawicieli handlowych do tego, żeby tę wiedzę poszerzać, i żeby się wspinać na jeszcze wyższy poziom, żeby też prawidłowo klientów podczas swojej pracy informować. Jest ta kategoria potrzebna.

AM: Niektórzy zgłaszali obawy, uwagi, że dla przedstawicieli handlowych może to być trudniejsze niż dla sprzedawców, ponieważ będą musieli zmierzyć się z fotelikami, których nie mają w swojej ofercie.

KH: Być może to byłaby słuszna uwaga, natomiast jest czas na to, żeby się przygotować, jest wcześniej ogłoszona lista fotelików, które będą brały udział, których będzie trzeba się nauczyć, i które trzeba będzie prawidłowo zamocować. Tak, że tutaj jest czas na to, żeby się przygotować. Myślę, że doświadczony przedstawiciel handlowy, który wiele lat pracuje w branży, powinien sobie spokojnie sobie z tym poradzić, z racji tego, że z tymi innymi produktami również ma do czynienia, bo dobry przedstawiciel handlowy musi też znać konkurencję.

AM: A czy zgadza się Pan z tym, że są pewne zasady, reguły uniwersalne dla wszystkich fotelików?

KH: Nie. Generalnie każdy samochód i każdy fotelik jest zupełnie inny i powinien być za każdym razem prawidłowo dopasowywany i do dziecka, i do samochodu. Tak, że nie ma ani uniwersalnych rozwiązań, które pasują wszędzie i do wszystkich. Każdy fotelik tak naprawdę ma swoje wady i zalety i to decyduje o tym, że fotelik jest kompatybilny lub nie z samochodem.

AM: Które zadanie, albo który przypadek przedstawiony w trakcie Mistrzostw uważa Pan za najciekawszy, najbardziej niespodziewany lub najtrudniejszy?

KH: Myślę, że tutaj kwestia oceny prawidłowości zamocowania. Czyli trzeba być bardzo spostrzegawczym, bo pewne zadania były dość podchwytliwe i trzeba było chwilę się zatrzymać przy nich i sprawdzić, czy faktycznie te foteliki są prawidłowo zamocowane. Nie będę zdradzał szczegółów, bo bym ułatwił temat na przyszły rok (śmiech), tak że pewne elementy zauważyłem, którymi się nie będę dzielił. Będzie mi łatwiej w przyszłym roku pewnie (śmiech).

AM: A więc będzie Pan zazdrośnie strzegł swojego tytułu. A może jednak jakieś wskazówki dla tych, którzy chcieliby znaleźć się chociaż w pierwszej trójce?

KH: Trzeba pracować ciągle. Pojawiają się na rynku nowości. Trzeba je oglądać przy okazji wizyty u klientów, podpatrywać też konkurencję i samemu również tę wiedzę sobie podnosić. I trzeba być spostrzegawczym, tak że w momencie, kiedy już startujemy, to trzeba dokładnie przyjrzeć się, jak te foteliki są montowane. I oczywiście poszerzać swoją wiedzę teoretyczną. Jednym z zadań był test, więc wszystkie nowości prawne i aspekty techniczne też trzeba sobie przyswoić. Tę wiedzę teoretyczną też trzeba sobie rozwijać.

AM: Obecnie kończy Pan po raz kolejny szkolenie „Doradca ds. bezpieczeństwa dzieci w samochodach”. Czy to w jakiś sposób pomogło Panu przejść przez zadania podczas Mistrzostw i czy to w ogóle ma sens tyle razy brać udział w – można by pomyśleć – tym samym szkoleniu?

KH: Każde szkolenie tak naprawdę ma sens. Ta wiedza gdzieś tam z czasem sobie ulatuje. Z racji pracy też nie mamy czasu zbytnio usiąść do tego wszystkiego, dlatego takie szkolenie jest ważne. Odświeżamy sobie tę wiedzę, spotykamy foteliki, których na przykład na rynku nie mamy zbyt wiele i nie możemy ich spotkać w sklepie. To jest ten czas na to, żeby sobie tę wiedzę przyswoić, odświeżyć, zapoznać się z nowościami konkurencji lub z jakimiś nietypowymi fotelikami. Fajną rzeczą u fotelik.info jest to, że możemy sobie pooglądać foteliki ze Stanów, podpatrzeć jak tam wyglądają fotele, sposoby montażu. Ta wiedza jest znacznie szersza i ona pomaga w codziennej pracy.

AM: Czy spotkamy się w przyszłym roku na Mistrzostwach?

KH: Na pewno, tanio skóry nie sprzedam (śmiech). Będę się starał. Tu obiecuję, że będę chciał wypaść jak najlepiej.

AM: Życzę powodzenia i do zobaczenia w przyszłym roku.
KH: Dziękuję do zobaczenia.

3. najlepszy sprzedawca Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 – Marcin Kryski

kryski

Marcin Kryski – zdobywca trzeciego miejsca w kategorii „najlepszy sprzedawca”

 

Anna Markowska: Rozmawiam z Panem Marcinem Kryskim, który zajął trzecie miejsce w kategorii “najlepszy sprzedawca” w tegorocznych III Mistrzostwach Polski “Fotelikiada 2015”. Panie Marcinie, czy to było dla Pana zaskoczenie?

Marcin Kryski: W ogóle sama Fotelikiada była dla mnie zaskoczeniem. Nie jechałem na targi z możliwością uczestnictwa w tych mistrzostwach. Tym bardziej wielkim zaskoczeniem jest dla mnie trzecie miejsce. Tak więc bardzo pozytywnie to wyszło.

AM: Był Pan jednym z ostatnich uczestników, którzy przystąpili do zadań, chyba nawet ostatnim…

MK: Tak, dokładnie, tak na szybko, chyba ostatniego dnia, w ostatnich minutach przystąpiłem do zadań, ale wszystko się na szczęście udało.

AM: A czy były zadania trudne, zaskakujące?

MK: Część niektórych zadań na pewno zaskoczyła mnie, ze względu na nieznajomość niektórych modeli fotelików. Natomiast jeżeli chodzi o zadanie teoretycznie, raczej tylko i wyłącznie miałem problemy z nowościami, właśnie typu i-Size, natomiast większość tematów była mi już znana właśnie ze szkoleń fotelik.info i ze spotkań z Państwem.

AM: Mówił Pan, że nie był Pan przygotowany, nie spodziewał się Pan, że weźmie udział w Mistrzostwach Polski Fotelikiada, ale poszło Panu bardzo, bardzo dobrze? Jak to możliwe?

MK: [śmiech] I to jest temat dość śmieszny, ponieważ zawsze lubiłem ten temat fotelików i nie miałem problemu z rozpoznawaniem poszczególnych elementów fotelików, doborem i ogólnie tematem bezpieczeństwa dzieci w samochodach. Niemniej jednak brak przygotowania poskutkował tym, zająłem aż, albo tylko trzecie miejsce. W przyszłym roku na pewno pojawię się trochę wyżej.

AM: Będzie Pan walczył o wyższe miejsce?

MK: Oczywiście, nie mogę tego tak zostawić, że zostanę na trzecim miejscu. Przywykłem do tego, że jestem najlepszy i nie daruję [śmiech]!

AM: A cz ma Pan jakieś rady dla tych, którzy chcieliby z Panem porywalizować w przyszłym roku?

MK: Uczcie się, pamiętajcie o nauce, bo tylko to doprowadzi Was do podium, do zajęcia, trzeciego, drugiego lub pierwszego miejsca. Zawsze powtarzałem to uczestnikom swoich szkoleń wewnętrznych, że w tej branży nauka to podstawa.

AM: Skąd czerpać tę wiedzę?

MK: No jak to skąd?! Oczywiście przez fotelik.info – tylko i wyłącznie. Szkolenia praktyczne też bardzo pomagają, ale przede wszystkim teoria – najlepiej właśnie przez szkolenia fotelik.info

AM: Proszę jeszcze powiedzieć, od ilu lat zajmuje się Pan fotelikami samochodowymi?

MK: Od czterech lat zajmuję się bezpośrednio fotelikami i tematem związanym z bezpieczeństwem dzieci.

AM: Czy mógłby więc opowiedzieć nam Pan o jakimś ciekawym przypadku, związanym z bezpieczeństwem dzieci w samochodach, z którym spotkał się Pan podczas tych lat praktyki?

MK: O wow! Tak na szybko… hmmm… musiałbym się zastanowić. Trochę widziałem, trochę przeżyłem, śmiesznych, ciekawych przypadków, na razie nie jestem sobie w stanie teraz, na szybko przypomnieć.

AM: W takim razie może przy kolejnej rozmowie opowie nam Pan o kilku może nawet takich przypadkach, może nawet przerażających…

MK: Tak, to też. Takich przypadków jest sporo, teraz przychodzą mi do głowy foteliki 0-13 kg. Często widziałem, nawet tak “pod bokiem”, foteliki w samochodzie niezapięte pasami, albo standardowo – złe prowadzenie pasa, odwrotne, czyli barkowy przez nóżki dziecka, a pas biodrowy dookoła fotela. To są takie przypadki, które specjaliści często dość widzą w Polsce montując fotelik, dobierając fotelik i przyglądając się temu, jak jest już zapięty w samochodzie. Myślę, że nic nowego nie powiedziałem, bo temat jest znany. Zresztą wiemy, od Was, ekspertów, że 70% fotelików na świecie, a w Polsce chyba nawet 90% jest źle zapiętych. Tak więc to jest przerażające, że tyle fotelików jest źle zapinanych .

AM: To wróćmy może do samych mistrzostw. Czy w obliczu tego wszystkiego uważa Pan, że jest sens organizowania takich mistrzostw jak “Fotelikiada” właśnie?

MK: Wydaje mi się, że tak. Dzięki temu, że organizujecie Państwo takie konkursy, mistrzostwa, czyli tutaj “Fotelikiada” to zachęca samych sprzedawców, specjalistów do pogłębiania wiedzy, żeby oni sami stali się coraz lepsi, żeby wygrać te mistrzostwa, a co za tym idzie, coraz lepiej radzić sobie z tematem fotelików. Tak więc jak najbardziej to bardzo fajny pomysł.

AM: Czy wykorzysta Pan w jakiś sposób fakt, że zajął Pan trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski “Fotelikaida 2015”?

MK: Oczywiście! W sklepie będę właśnie wieszał dyplom z trzecim miejscem i będę się tym chwalił, bo jest się czym pochwalić. Dzięki temu mam nadzieję wzrośnie też sprzedaż i będzie więcej klientów.

AM: Bardzo dobry pomysł. W takim razie gratuluję zajęcia trzeciego miejsca.

MK: Dziękuję!

AM: I życzę, aby w przyszłym roku było tak samo dobrze, a nawet lepiej!

MK: Dziękuję bardzo!

3. najlepszy przedstawiciel handlowy Mistrzostw Polski Fotelikiada – Marta Sarba

IMG_0700

Marta Sarba – trzecie miejsce w kategorii „Najlepszy przedstawiciel handlowy” – reprezentująca firmę mini-maxi

 

Anna Markowska: Dzisiaj Marta Sarba, trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski Montowania Fotelików “Fotelikiada” 2015 w nowej kategorii – przedstawiciele handlowi. Jak było?

Marta Sarba: Ciężko, bo było dużo podchwytliwych zadań.

AM: Czy jest takie zadanie, które najbardziej utkwiło Ci w pamięci?

MS: Może zła pozycja pałąka w foteliku 0-13 kg tyłem do kierunku jazdy? Najprostsze rzeczy mogą okazać się podchwytliwe.

AM: A jeśli chodzi o zadania teoretyczne? Niektórzy zwracali uwagę, że były bardzo trudne.

MS: Nie uważam, żeby były bardzo trudne. Trzeba posiadać po prostu dużą wiedzę, żeby nie pogubić się w odpowiedziach, przy dużej liczbie pytań, które są w gruncie rzeczy do siebie podobne. Trzeba po prostu wiedzieć, co wybrać.

AM: W jaki sposób przygotowywała się Pani do tego konkursu, czy podeszła do niego Pani “z marszu”?

MS: Do teoretycznego podeszłam rzeczywiście “z marszu”, ucząc się na testach w ramach e-learningu po szkoleniu organizowanym przez fotelik.info. Jako młoda matka nie mam zbyt wiele czasu, ale starałam się w tygodniu przynajmniej dwa-trzy razy usiąść do tych testów.  A jeśli chodzi o zadania teoretyczne – to tym bardziej się cieszę, bo jestem chyba “najświeższa” z zespołu biorącego udział w “Fotelikiadzie”.

AM: Właśnie wspomina Pani o testach, które były dostępne w ramach szkolenia. Czy to szkolenie w jakiś sposób przyczyniło się do Pani sukcesu w samych mistrzostwach?

MS: Jak najbardziej. Otworzyły mi się bardzo oczy i zauważyłam, że fotelik to nie jest po prosu siedzisko, które się montuje w samochodzie. Zmienił się absolutnie mój punkt widzenia. Teraz nie dobieram fotelika samochodowego do tapicerki, tylko najpierw do samochodu, a potem do dziecka – biorąc pod uwagę to, czy pasuje mi do kanapy, a później dopiero patrzę, czy tapicerka mi się podoba, czy nie. Producenci zawsze przygotowują sześć-siedem kolorów w danym modelu, więc nie ma takiej opcji, żeby nie dobrać. Testy uzmysłowiły np. to, jak ważna jest anatomia człowieka. Niby wiemy o tym, ale zapominamy, że dziecko nie ma sztywnego kręgosłupa, że w momencie, gdy położymy fotelik 0-13 na encyklopedii, tak jak ja to robiłam, żeby  był dobry kąt, a cała reszta nie musiała być ważna, o może mu, w cudzysłowie, głowę urwać. Tak więc testy mi bardzo pomogły i nie ukrywam, że wiele z tej wiedzy przekazałam już znajomym. W towarzystwie jestem już ekspertem, gdy pytają się mnie jak to zrobić? a jaki fotel? Wtedy mówię: nie, złe pytanie, jakie dziecko, jakie auto, bo fotel jest do dziecka i do auta. Chciałabym mieć zawsze dostęp do tych testów, aby móc sobie odświeżać tę wiedzę, bo o tym się zapomina, popełniamy błędy, a ta wiedza jest nam potrzebna. W momencie, gdy np. klient zapyta się mnie: a dlaczego tak, a nie tak? to w tym momencie potrzebna jest mi wiedza z fizyki. Więc potwierdzam raz jeszcze: szkolenie bardzo pomaga

AM: Szkolenie obejmowało nie tylko testy, ale także kilka dni ćwiczeń praktycznych, które odbywały się stacjonarnie. Czy tam też było coś takiego, co przydało się również podczas samej Fotelikiady?

MS: Tak, zdecydowanie, ponieważ Mateusz, z którym miałam testy praktyczne nauczył mnie jednej rzeczy – najpierw dobieraj na oko – jeśli widzisz od razu, że fotela nie wejdzie – a po długiej praktyce już się takie rzeczy po prostu widzi – to najpierw dobierałam na oko – czy to jest np. dobra podstawa w foteliku 0-13 kg do danej kanapy, czy nie jest za wąska, czy to w ogóle ma szansę pasować. Później, w tych większych fotelikach do najpierw montujemy dziecko w fotelu – bo to też nam skraca drogę. Jeśli zamontujemy dziecko w fotelu i będzie nam ono pasowało – montujemy w samochodzie. I jeszcze raz będę powtarzała jak mantrę: fotelik jest dla dziecka, a nie do tapicerki. Kolejną rzeczą, której nauczyłam się przy Mateuszu, w części praktycznej szkolenia, że w momencie, gdy fotelik będzie miał nawet 14 gwiazdek, a nie będzie pasował do samochodu, to ma wtedy “zero” gwiazdek. Myślę, że ćwiczenia praktyczne i egzamin praktyczny dał mi dużo, dużo więcej, bo “rozszerzył mi wyobraźnię”, inaczej niż część teoretyczna, która też tutaj jest konieczna.

AM: No tak, bo tłumaczy co i dlaczego się tutaj dzieje.

MS: Tak, tak.

AM: A czy zajęcie przez Panią trzeciego miejsca, jak Pani zauważyła, jest Pani “najświeższa” w tym towarzystwie, które podchodziło do mistrzostw – jeśli chodzi oczywiście o przedstawicieli handlowych, czy to było zaskoczenie dla Pani?

MS: Dla mnie duże, aczkolwiek ja jestem perfekcjonistką, więc trzecie miejsce było: “nie no, fajnie, ale tylko trzecie?”. Było to duże zaskoczenie dla wszystkich dookoła. Szefowa przyszła i mi bardzo serdecznie pogratulowała, koledzy nic się nie odezwali – to też o czymś świadczy [śmiech]. Widać było natomiast poruszenie wśród kolegów z konkurencyjnych firm troszeczkę i wśród klientów, którzy mnie znali. Dziesięć lat pracowałam bowiem w zabawkach, nie dotykałam więc fotelików i wózków, w których teraz pracuję.

AM: Czyli warto było brać udział?

MS: Tak, tym bardziej, że ja podeszłam do tych mistrzostw po namowach. Namówił mnie kolega z zespołu mówiąc: przecież nie masz nic do stracenia. Stwierdziłam też, że sprawdzę sama siebie, bo byłam już po szkoleniu fotelik.info i ćwiczeniach praktycznych.

AM: A za rok?

MS: Za rok na pewno będę startować, bo trzeba utrzymać pozycję…

AM: I zawalczyć o więcej!

MS: Tak, i zawalczyć o więcej.

AM: Powodzenia i do zobaczenia.

MS: Do zobaczenia!

KIDS’ TIME na 6 z plusem. Rekordowa edycja targów branży dziecięcej za nami

To, co gdzie indziej było niemożliwe, Targi Kielce obróciły w wielki sukces. Największe spotkanie przedstawicieli branży dziecięcej w Europie Środkowo – Wschodniej pobiło w tym roku wszelkie rekorkids-time-2015-galeria-01dy.

Szósta edycja Międzynarodowych Targów Zabawek i Artykułów dla Matki i Dziecka KIDS’ TIME, która odbyła się od 26 do 28 lutego w kieleckim ośrodku wystawienniczo – kongresowym przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Na powierzchni ponad 10 tys. mkw, w 5 halach wystawienniczych swoją ofertę zaprezentowało 326 firm z takich krajów jak Czechy, Niemcy, Ukraina, Litwa, Belgia, Holandia, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania oraz Chiny. Wystawę o charakterze B2B odwiedziło blisko 4,5 tys. specjalistycznych zwiedzających z 33 krajów.

Międzynarodowe nie tylko z nazwy

    Najnowocześniejsze modele wózków i fotelików, innowacyjne zabawki i akcesoria oraz najmodniejsze wzory odzieży i tekstyliów – to wszystko wręcz królowało na prezentujących iście europejski poziom stoiskach. Nazywane przez branżowców „kreatorem rynkowych nowości” targi KIDS’ TIME i w tym roku nie zawiodły pod względem liczby premierowych odsłon produktów i marek. Wśród debiutujących na targach w Kielcach firm znalazł się między innymi niemiecki wytwórca zabawek drewnianych – Legler, wydawca gier planszowych z Litwy – Logis, Renolux – francuski producent fotelików samochodowych oraz firma odzieżowa z Hiszpanii – Losan. Nie zabrakło również polskich marek, które od lat z sukcesem podbijają zagraniczne rynki.

Poziom stoisk jakie widzimy podczas tegorocznej edycji wystawy, jak również sama organizacja targów jest po prostu europejska, a nawet światowa. Przygotowania do tego wystąpienia nie były łatwe i oczywiście kosztowały firmę wiele zaangażowania, ale już teraz możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z efektów tej pracy. Obraliśmy dobry kierunek by zaprezentować się z jak najlepszej strony i to nam zaprocentowało. Szczególnie cieszy fakt, że podczas tej edycji odwiedziło nas bardzo dużo zagranicznych zwiedzających. Na naszym stoisku gościli między innymi goście z południowej i zachodniej Europy – mówił w ostatni dzień targów Pan Łukasz Kot, właściciel firmy EKO.

Co w branży piszczy

Targi KIDS’ TIME to oprócz premier, niezwykłych prezentacji czas merytorycznych spotkań. W programie tegorocznej wystawy znalazł się między innymi wykład „Trendy w rodzicielstwie: 4 szanse biznesowe”. W czasie spotkania, po raz pierwszy w tej części Europy, dr Maria Costa z hiszpańskiego instytutu AIJU (European Institute of Children’s Products and Leisure) ogłosiła wyniki wieloletnich badań na temat tego, czym w czasie zakupów kierują się współcześni rodzice. Wśród tematyki konferencji znaleźć można było również logistykę oraz rozwiązania e-commerce. Podczas wystawy przedstawione zostały również najnowsze dane dotyczące rynku zabawek w Polsce.

Jak co roku w czasie uroczystej gali wręczone zostały medale i wyróżnienia Targów Kielce dla najlepszych produktów. KIDS’ TIME 2015 było również miejscem rozstrzygnięcia branżowych konkursów organizowanych przez portal Zabawkowicz.pl, czasopismo „Branża Dziecięca”, a także serwis fotelik.info, który po raz kolejny w Targach Kielce zorganizował Mistrzostwa Polski Sprzedawców Fotelików Samochodowych FOTELIKIADA. Oprócz producentów, dystrybutorów, właścicieli sklepów i handlowców na targach gościło wiele blogerek parentingowych oraz Paweł Zawitkowski- fizjoterapeuta, autor wielu publikacji na temat wspomagania rozwoju dziecka.

Źródło: Informacja prasowa

Kiwy partnerem Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015

KIWY-Logo-01Ubiegłoroczna edycja Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2014” została wsparta przez licznych partnerów. W gronie tym znalazła się także włoska firma Kiwy – producent fotelików samochodowych, które zdobywały już liczne nagrody na międzynarodowych targach, posiadają także bardzo dobre oceny w niezależnych testach zderzeniowych. Od kilku lat produkty dostępne są także na polskim rynku.

Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego objęło patronatem Mistrzostwa Polski „Fotelikiada 2015”

Partnerstwo_logo_duze-1

Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego objęło patronatem Mistrzostwa Polski „Fotelikiada 2015”

Już po raz drugi Partnerstwo dla Bezpieczeństwa drogowego, jedna z najprężniej działających instytucji na rzecz BRD w Polsce, objęło swoim patronatem trzecią edycję Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2015”.

Jednym z celów konkursu jest popularyzacja wiedzy na temat bezpieczeństwa dzieci i dorosłych w samochodach, wpisuje się więc w obszar działań stowarzyszenia.

Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego działa na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego i zmniejszenia liczby ofiar wypadków drogowych w Polsce.

Od momentu powstania w 2000 roku do 2006 roku było afiliowane przy Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Ministerstwie Transportu. W maju 2007 zostało zarejestrowane jako stowarzyszenie i od tej pory jest niezależną instytucją skupiającą przedstawicieli trzech sektorów życia publicznego: biznesu, rządu i organizacji pozarządowych. Członkowie Partnerstwa chcą wspólnie pracować i przyczyniać się do zmniejszania liczby zabitych i rannych na polskich drogach. Partnerstwo jest członkiem Global Road Safety Partnership (GRSP) w Genewie, tj. międzynarodowej organizacji pracującej na rzecz trwałego ograniczenia liczby wypadków drogowych w krajach przechodzących proces transformacji. W Polsce Partnerstwu patronują Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Bank Światowy.

Branża Dziecięca patronem medialnym Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2015”

Branża Dziecięca objęła patronatem medialnym Mistrzostwa Polski Fotelikiada 2015

Branża Dziecięca objęła patronatem medialnym Mistrzostwa Polski Fotelikiada 2015

Bardzo jest nam miło poinformować, że również w tym roku pismo handlowców „Branża Dziecięca” objęło swoim patronatem Mistrzostwa Polski „Fotelikiada 2015”. Razem z jego czytelnikami kibicuje nam także zespół redakcyjny – od samego początku, czyli od czterech lat.

Warto podkreślić, że współpraca z „Branżą Dziecięcą” nie ogranicza się tylko do współpracy sporadycznej, przy okazji tak ważnych wydarzeń, jakimi są targi czy mistrzostwa Polski. Pismo regularnie współpracuje z najlepszymi autorami, w tym także z Pawłem Kurpiewskim z fotelik.info. Prezentuje więc na swoich łamach wiedzę z zakresu bezpieczeństwa dzieci w fotelikach, uzupełnioną o praktyczne porady, przydatne w procesie sprzedaży. Zapraszamy więc do regularnej lektury i sprawdzenia swojej wiedzy w Mistrzostwach Polski Fotelikiada 2015.

Dla najlepszych – czyli zwycięzców mistrzostw – jedną przewidzianych nagród jest wywiad w kolejnym numerze czasopisma.

Kliknij: Zapowiedź Mistrzostw Polski „Fotelikiada 2015” na stronie Branży Dziecięcej.

Ruszyły zapisy na Mistrzostwa Polski FOTELIKIADA 2015

Wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił w tegorocznym konkursie zapraszamy do rejestracji. Można jej dokonać poprzez formularz w prawym górnym rogu strony.

W tym roku zapraszamy do rywalizacji w trzech kategoriach:

SPRZEDAWCA

DRUŻYNA (kierownik sklepu/właściciel sklepu + sprzedawca)

PRZEDSTAWICIEL HANDLOWY

Szczegóły konkursu znajdują się z zakładce DLA UCZESTNIKÓW

Zapisów będzie można dokonać także na miejscu konkursu, na stanowisku fotelik.info nr D67.

Zapraszamy na trzecią edycję Mistrzostw Polski Fotelikiada 2015 26-28 II 2015

Kilka mifotelik_2esięcy przed kieleckimi targami KIDS’ TIME na Targach Kielce zapraszamy na kolejną, trzecią już, edycję Fotelikiady. Tym razem Mistrzostwa Polski w Montowaniu Fotelików “Fotelikiada 2015”, która odbędzie się w dniach 26-28 II 2015 r.

Fotelikiada to jedyne w Polsce (i na świecie) mistrzostwa, podczas których specjaliści z branży dziecięcej mogą spróbować swoich sił i skonfrontować się w bitwie… na wiedzę!

Nie tylko kieleckie targi KIDS’ TIME zyskują nową odsłonę. Fotelikiada w 2015 roku skierowana będzie nie tylko do sprzedawców i kierowników sklepów, ale również przedstawicieli handlowych.

26-27 lutego odbędzie się rywalizacja na stanowisku fotelik.info, zaś w sobotę, 28 lutego, wielki finał oraz wręczenie nagród. A jest o co walczyć. Do wygrania są bowiem pakiety reklamowe na fotelik.info, fotelikiada.pl, blogu foteliki-pod-lupa.pl oraz szkolenia fotelik.info o łącznej wartości

Zapraszamy do śledzenia naszej strony, na której wkrótce ruszą zapisy. Konkurs będzie składał się z części teoretycznej – sprawdzianu wiedzy dotyczącego bezpieczeństwa dzieci w samochodach, fotelików samochodowych oraz dorosłych w aucie – warto więc zapoznać się z dostępnymi w tej tematyce artykułom na www.fotelik.info (także w dziale “Aktualności”) oraz blogu prowadzonym przez Pawła Kurpiewskiego www.foteliki-pod-lupa.pl.

Druga część konkursu to zadania praktyczne – w samochodach ekspozycyjnych znajdują się foteliki z błędami montażowymi. Zapraszamy do zapoznania się z opisem konkurencji konkursowych z listą modeli z ubiegłego roku (w tym roku będzie inna, ale analogiczna):

Konkurencje i foteliki 2014

Oraz do pogłębiania wiedzy teoretycznej:

Dla uczestników: jak się przygotować?

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy również do kontaktu: poczta(małpa)fotelik.info

fotelik_1

Wywiad z Waldemarem Maciuszkiem vice Mistrzem Polski Sprzedawców 2012

Prezentujemy wywiad z Waldemarem Maciuszkiem ze sklepu „Maciuszek” z Legnicy. Razem z małżonką, Magdaleną Maciuszek, zajęli: pierwsze miejsce w kategorii „Najlepszy kierownik”, drugie miejsca w kategorii „Najlepszy sprzedawca” oraz pierwsze miejsce w kategorii drużynowej – dla sklepu. Okazaliście się jednym z najsilniejszych zespołów w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada” 2012.

Paweł Daniluk i Waldemar Maciuszek

Paweł Daniluk z fotelik.info i Waldemar Maciuszek podczas Mistrzostw Polski Fotelikiada 2012

– Czy było to dla Was zaskoczenie?
– Tak, było to ogromne zaskoczenie, zwłaszcza wynik w kategorii „Najlepszy sklep”. Natomiast  to, że w każdej konkurencji stanęliśmy na podium, było totalnym zaskoczeniem.
– W jaki sposób dowiedzieliście się o Mistrzostwach Polski „Fotelikiada” 2012? Ze strony czy śledząc na bieżąco naszą stronę na Facebooku?
– W tej chwili dokładnie nie pamiętam – przez Facebooka albo przez waszą stronę, wydaje mi się, że bardziej przez Facebooka.
– Od jak dawna prowadzicie sklep i jak prowadzi się biznes razem z małżonkiem?
– Sklep prowadzimy od 15 lat, foteliki w zasadzie były prawie od zawsze w sklepie, ale, jak się okazało po waszych szkoleniach, były to często „wyroby fotelikopodobne”. Bezpiecznymi fotelikami zajmujemy się od około 2 lat. Po szkoleniu w Warszawie całkowicie usunęliśmy ze sklepu foteliki bez testów zderzeniowych. Zdecydowaliśmy się na takie posunięcie, bo dla nas nie jest możliwe w tym samym sklepie mówienie do klienta, że fotelik, który ma 3 czy 4 gwiazdki i jest po testach zderzeniowych, jest tak samo bezpieczny jak ten, którego nikt nie przebadał. Jeśli robimy w sklepie przymiarkę fotelika, to idziemy z nim do samochodu i dotąd szukamy fotelika, aż dopasujemy, i wtedy mówimy, że ten pasuje, jest super i jest tak, jak powinno być. Nie wyobrażam sobie w tym momencie aby polecić klientowi fotelik, którego nie da się poprawnie zamontować, tylko dlatego, że jest tańszy i można na nim zarobić.
– Czyli takim decydującym momentem było szkolenie fotelik.info?
– Tak, zdecydowanie. Jeśli chodzi o fotelik.info i o szkolenie, to wyzbyliśmy się w ogóle wielu stereotypów, w które wierzyliśmy. I zmieniliśmy swoje podejście do wielu kwestii.
– Gdy jesteśmy przy szkoleniu, czy jesteście w stanie powiedzieć, która jego część była dla was najważniejsza? Teoria czy praktyka?
– Muszę przyznać, że nie rozważaliśmy tego w ten sposób i nie dzielimy całego szkolenia na jakieś etapy. Generalnie bardzo chcieliśmy jechać na to szkolenie, bardzo nam na tym zależało, i w zasadzie całe dwa dni szkolenia były ciekawe, nie było momentu, w którym byśmy się nudzili.
– Po szkoleniu podjęliście bardzo odważne decyzje dotyczące sklepu. Czy zmiany dostrzegli rodzice, jakie są ich reakcje?
– Powiem tak, to pytanie lepiej byłoby skierować do rodziców. Aczkolwiek wielokrotnie słyszymy takie opinie, że nareszcie jest ktoś z wiedzą, bo w wielu sklepach np. wciskano im jakiś byle jaki fotelik. A u nas wygląda to tak, że np. przychodzą klienci z dzieckiem w foteliku 0-13 kg, które ma 5-6 miesięcy i chcą kupić kolejny fotelik, to my najpierw proponujemy foteliki z grupy 0-18 kg tyłem do kierunku jazdy i jeśli się nie da ich zamontować z różnych przyczyn w aucie,  to  ich odsyłamy. Mówią też, że to jest wbrew zasadom handlu, że w każdym innym sklepie wciśnięto by im fotelik, a my po prostu odsyłamy klientów, i zapraszamy za dwa, trzy miesiące na przymiarkę kolejnej grupy fotelików. Zgadzam się z panią, podjęliśmy odważny krok, i uważam, że jesteśmy jednym z nielicznych sklepów, być może jedynym sklepem, który podjął decyzję o posiadaniu fotelików wyłącznie po testach zderzeniowych, z oceną min. 3. Nie ma u nas czegoś takiego, że stoi fotelik po crash-testach, 3-4 gwiazdkowy, a obok stoi fotelik, którego nikt nie przetestował. Też uważamy, że to odważna decyzja, która zaprocentuje, a z tego, co widać, ma to sens
– Wracając do Mistrzostw Polski „Fotelikiada” 2012 – które z konkurencji były najtrudniejsze, a które nie sprawiły Wam kłopotu?
– Wszystkie konkurencje dotyczące montażu fotelików, czyli to, z czym mamy do czynienia na co dzień nie sprawiało nam trudności. Na pewno najwięcej uwagi i skupienia wymagały testy komputerowe, tutaj rzeczywiście trzeba się było skupić, bo niektóre zadania miały kilka możliwych odpowiedzi, i tutaj żeby dostać jak najwięcej punktów trzeba było być bardzo uważnym. I jeśli mielibyśmy rozmawiać o trudnościach, to  najwięcej ich było przy testach.
– Wielu uczestników miało problemy z montażem niektórych modeli, jak się okazało, nigdy ich nie widzieli na własne oczy. Czy w waszym przypadku pojawił się taki fotelik, którego nie montowaliście wcześniej?
– Był taki jeden, którego nie mamy i nie widzieliśmy, ale zazwyczaj są one tak oznakowane, że nie powinno to sprawiać trudności [dobremu specjaliście – przyp. red.].
– Czy zamierzacie startować w Mistrzostwach Polski „Fotelikiada 2013”?
– Tak, jak najbardziej, jeśli tylko zdrowie pozwoli, to chcielibyśmy startować.
– Chcieliśmy się także zapytać o przygotowania i o to, jaki macie przepis na sukces?
– Po raz kolejny chcemy wygrać, więc nie chcemy ujawniać tej tajemnicy. Na pewno zrobimy wszystko, żeby być najlepszymi.
– Mając wasze doświadczenie, co moglibyście przekazać wszystkim, którzy zajmują się sprzedażą fotelików?
– Róbcie to profesjonalnie, z pasją, z zaangażowaniem, z myślą o tym, że odpowiednio dobrany fotelik może uratować dziecku życie. Należy doprowadzić do tego aby sprzedażą fotelików zajmowały się wyłącznie wykwalifikowani sprzedawcy. Sprzedawcy nie powinni wciskać ludziom „wyrobów fotelikopodobnych”. Namawiam wszystkich do solidarności, przynajmniej dotyczącej siedzisk, które nie zapewniają żadnej ochrony naszym dzieciom.